Strona 8 z 54
Re: Volvo 245 DL AUTOMATIC 1980 r.
: 26 stycznia 2015, 22:57
autor: JoeM
No i się zaczęło.
Vołowina trafiła na warsztat dwóch pozytywnych braci (blacharz i lakiernik).
Szukałem dobrego, sprawdzonego warsztatu. Pomijając ceny, realny najszybszy termin to druga połowa wakacji. Słabo. Sąsiad ma mieszalnie lakierów i polecił mi braci, którzy u niego się zaopatrują. Często z nich korzystał i nie było skuchy. Są bardzo dobrzy za tą cenę. To stwierdzenie mnie nie przekonało na początku. Jednak pojechałem do kolesi. Panowie ucieszyli się na widok mojej cegły, a to dobry początek

Warsztat mnie nie przekonał, choć widziałem gorsze z droższą robocizną i odpychającym nastawieniem. W sumie to nie warunki są najważniejsze a umiejętności. Bynajmniej tak sobie to tłumacze. Chcieli ¾ wyceny, którą robiłem u innych i start w styczniu. Pomyślałem, blisko domu, a sąsiad dopilnuje użycie właściwych podkładów i itd. Podjadę sprawdzę, po co kombinować. Znajomi mówili, że przesadzam z tym szukaniem. Że przeinwestuje, że można taniej, że nie powinienem tyle ładować w to auto. Kiedy przekroczyłem połowę powiększonego już budżetu (kupno auta, części i akcesoriów), zacząłem kalkulować i zaczynało mieć to sens. Sąsiad z mieszalni spytał o cenę, jaką mi dali po czym wziął telefon i cena spadła o 2 tyś.

Był jeden warunek. Rozbieram i składam auto. Mi to pasowało, bo i tak chciałem brać w tym udział. Cena była tak niska, że nie miałem już wątpliwości. Jednak, czego wymagać za takie pieniądze. Nie ma nic za darmo. Dlatego ustaliłem premie, która mam nadzieje zmobilizuje do lepszej pracy. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.
Dzisiaj ogarnąłem prawie cały demontaż. Póki, co to rdza na podłodze przy samych progach. Wnęka koła zapasowego. Spody drzwi i klapy. Podszybie. Typowo. Jutro zdemontuje jeszcze przednią wykładzinę, zlecą błotniki i będziemy w pełni świadomi ile mam tam rudy. A i jeszcze przednia szyba do zdjęcia. Tam może być gnój. Zdjąłem ramkę i straszny syf tam jest. Błoto.
z przodu zdrowo

Re: Volvo 245 DL AUTOMATIC 1980 r.
: 26 stycznia 2015, 23:59
autor: dom?n
Niezgniły pas tylny, niezła niespodzianka!
Re: Volvo 245 DL AUTOMATIC 1980 r.
: 27 stycznia 2015, 00:20
autor: Volvo744GLT
Zdrowa buda!
Re: Volvo 245 DL AUTOMATIC 1980 r.
: 27 stycznia 2015, 08:07
autor: Mareek
Ślędzę temat i kibicuję. To że bierzesz udział przy demontażu i montażu ma jeszcze jeden plus. Będziesz dokładnie wiedział w jakim stanie była buda przed i co z tego zrobią "bracia".
Re: Volvo 245 DL AUTOMATIC 1980 r.
: 27 stycznia 2015, 12:46
autor: sambo
zapowiada sie dobrze! moje 245 '76 tez czeka podobna kuracja tylko w moim przypadku "bracia" to ja
powodzenia
sambo
Re: Volvo 245 DL AUTOMATIC 1980 r.
: 27 stycznia 2015, 15:03
autor: fullsize
Mi Twój opis początków remontu niestety nie pachnie niczym dobrym, bo bardzo podobnie zaczynało się wiele opowieści kolegów, którzy wstawiali fury do tego typu "zakładów" i kończyło się to niestety najczęściej po roku - dwóch odbieraniem fury w kawałkach, w stanie gorszym niż przed tym jak wjeżdżała do takiego "magika". Z doświadczenia wiem, że nie ma cudów i z trzech opcji: tanio, szybko i dobrze w 99,9% przypadków da się wybrać tylko dwie.
Ale nie chcę być złym prorokiem. Auto jest świetne, z całego serca Ci dobrze życzę i mam ogromną nadzieję, że w tym przypadku się mylę, i to będzie ten 0,1%

Re: Volvo 245 DL AUTOMATIC 1980 r.
: 27 stycznia 2015, 16:20
autor: JoeM
Uczciwością Panów się nie martwię. Nie jeżdżą super autami, warsztat lichy, a na podwórko kolejka (niestety wśród czekających aut brak klasyków). Na pewno zrobią. Poza tym to znajomi znajomego. Nie mogą mnie wystawić bo to byłby strzał w kolano. Sąsiad daje im robotę. Pytanie jak zrobią i co dla sąsiada znaczy dobrze zrobione auto

Wierze w ludzi. W tym przypadku ryzykuje mniejszą kasą choć to mało pocieszające. Wszyscy dobrzy i sprawdzeni zajęci (w pierwszym półroczu). W niesprawdzonych warsztatach wywalę kupę siana i gwarancji nie mam. Przykre ale nie miałem w sumie lepszej alternatywy. Podejście mają super. Więcej entuzjazmu ode mnie

Ja widzę tragedie oni zdrowe blachy. Cały czas zachwycają się jakie to solidne auto. Generalnie atmosfera bardzo miła. Niemniej cały czas patrze im na ręce. Jest taki system. Wstawiają balche, sprawdzam, zabezpieczają. I jak najmniej kitu. Martwię się jedynie lakierem. Nie mają kabiny bezpyłowej

Jednak priorytetem jest dla mnie blacha. Lakier mogę poprawić.
Re: Volvo 245 DL AUTOMATIC 1980 r.
: 28 stycznia 2015, 12:24
autor: rootolf
sprawdź jak wyglądają podłużnice, te z przodu i z tyłu, przy mocowaniu tylnego wahacza i lewarka masz taką kieszeń - jak tam się woda dostała, to może być rdzawo, do robienia masz też przy tylnym nadkolu, pod takim wzmacniającym elementem, jak masz czas i chęci, to zedrzyj ze spodu zabezpieczenie antykorozyjne, bo często nie widać tego, a pod zabezpieczeniem szaleje ruda,
Generalnie nie jest źle, trzymam kciuki

Zapytaj się czy blachy spawają doczołowo, czy na zakładkę, czy szlifują spawy, co robią z blachą pomiędzy zakładkami (czy czymś zabezpieczają), jaki mają schemat zabezpieczania blach po wstawieniu, co robią z elementami z rdzą, których nie da się wyciąć/wymienić.
Re: Volvo 245 DL AUTOMATIC 1980 r.
: 31 stycznia 2015, 20:34
autor: JoeM
rootolf pisze:sprawdź jak wyglądają podłużnice, te z przodu i z tyłu, przy mocowaniu tylnego wahacza i lewarka masz taką kieszeń - jak tam się woda dostała, to może być rdzawo, do robienia masz też przy tylnym nadkolu, pod takim wzmacniającym elementem, jak masz czas i chęci, to zedrzyj ze spodu zabezpieczenie antykorozyjne, bo często nie widać tego, a pod zabezpieczeniem szaleje ruda,
Generalnie nie jest źle, trzymam kciuki

Zapytaj się czy blachy spawają doczołowo, czy na zakładkę, czy szlifują spawy, co robią z blachą pomiędzy zakładkami (czy czymś zabezpieczają), jaki mają schemat zabezpieczania blach po wstawieniu, co robią z elementami z rdzą, których nie da się wyciąć/wymienić.
Podłogę zostanie w całości sprawdzona. Poskrobią dokładnie w następnym tygodniu. Podłużnicę spoko.
Blachy spawają na zakładkę. Na każda gołą blachę idzie Fertan/podkład reaktywny. Fertan po min. dobie jest przemywany, odtłuszczony i pokryty epoksydem. Na tak przygotowane podłoże ewentualna szpachla. Wszystkie niedostępne miejsca/profile zostaną spryskane Fertanem. Wnętrze progów ma nalot rdzy. Fertan spenetruje i rozpuści rdze. Fertan się przemywa ale tam nie ma dostępu dlatego musi się utlenić i odparować. Po ok miesiącu pył zostanie wydmuchany a profile podgrzane dla pewności (fertan jest na bazie wody i musi wyparować). Po lakierowaniu Fertan zostanie pokryty woskiem ML procet. Przewiduje ok 4-5 litrów ciepłego wosku.
Re: Volvo 245 DL AUTOMATIC 1980 r.
: 31 stycznia 2015, 21:06
autor: JoeM