W listopadzie 2017 ( więc już trochę dawno ) stałem się szczęśliwym posiadaczem Volvo 940 GLE z roku 1991. Silnik to D24T i ma ponoć 109km , skrzynia biegów to M46 a tylny most to 1031 bez blokady. Z wyposażenia raczej standard, przednie szyby elektryczne, podgrzewane siedzenia, fotele w szarych półskórach i zintegrowany fotelik dla dzieci. Brak jakiegokolwiek ABS-u czy klimy, ale za to jest klimat
Volvo w momencie zakupu było w stanie ok, z resztą za taką cenę zakupu, mozna było się domyślić że nie wszystko będzie idealne
Blacharsko, Volvo dość dobrze się trzymało, progi zdrowe, 2 malutkie dziurki pod akumulatorem, podłoga zdrowa, jedne drzwi były malowane przez poprzedniego właściciela, no i ślady szpachli na tylnej klapie do dziś tam są
Po przejechaniu nim do Niemiec ( tutaj mieszkam i pracuję jako mechanik ciężarówek Volvo) zabrałem się do pracy :
W przeciągu 2 lat, wleciał nowy rozrząd, wymieniłem wszystkie oleje jakie tylko znalazłem, ustawiłem pompę paliwa, wymieniłem wszystkie świece żarowe, wymieniłem klosze kierunkowskazów, umyłem lampy i wymieniem żarówki na takie, które świecą w porównaniu do starych, włożyłem nowe sprężyny i amortyzatory z tyłu, podkleiłem podsufitkę bo odpadała, wyprałem wnętrze, porządnie umyłem go z zewnątrz, założyłem zimówki i zaczął jeździć normalnie
Dokupiłem do niego poprzez grupę na Facebooku felgi Draco, założyłem opony letnie, przepolerowałem lakier, założyłem nowe hamulce przód, łącznie z zaciskami 2-tłoczkowymi i gumowymi przewodami, ale czegoś mi brakowało z wyglądu.
Dołożyłem mu Snowcap-a, udało mi się kupić Emblemat " 940 TURBO " na tylnią klapę, zamontowałem Turbogrill i zamontowałem wskaźniki ( Voltomierz, Ciśnienie Oleju, Ciśnienie Turbo ) od Volvo 480.
W silniku została podniesiona delikatnie dawka paliwa na pompie, żeby zaczął się lepiej odpychać, ale nie na tyle żeby nie było za mną niczego widać
Z większych przedsięwzięć, Kanciaczek widnieje w kalendarzu na rok 2020 z Facebook-owej grupy Volvoforum.pl. Pozatym, brałem udział w Rajdzie Koguta w Oławie w 2019 roku, więc może ktoś mnie widział,
Kanciaczek służy mi na dłuższe trasy po Niemczch jak i w Polsce, w sumie w Niemczech stał się bardziej moją wizytówką, kto mnie zna, wie że mam fajny klekoczący kanciaty wóz
Gdyby pojawiły się jakieś pytania, bardzo chętnie odpowiem, więc zapraszam do wspólnej rozmowy
Przepraszam z góry za tak długie wypracowanie, ale trzeba było jakoś te 2 lata nadrobić
Wrzucam parę zdjęć, żeby wam umilić trochę to czytanie
Pozdrawiam !