Re: Kabaczek wylądował!
: 27 lipca 2017, 09:04
Czas na mały apdejcik.
Volvo trzaska dalej kilometry i w tzw. międzyczasie udało mi się doprowadzić do sytuacji, w której na chwilę obecną, nie wymaga ono żadnych ingerencji w mechanikę. No dobra, oprócz tylnych sprężyn; uparłem się, że sam je wymienię i tak jeżdżą w bagażniku od miesiąca Jeżeli w najbliższym czasie go nie sprzedam, to chcę zająć się kosmetyką, tzn. zrobić polerkę lakieru, wymienić podłogę bagażnika na nie wytartą, porządnie wyczyścić wnętrze i upolować jakieś przyzwoite dywaniki na podłogę, żeby to ogólnie jakoś wyglądało.
Volvo trzaska dalej kilometry i w tzw. międzyczasie udało mi się doprowadzić do sytuacji, w której na chwilę obecną, nie wymaga ono żadnych ingerencji w mechanikę. No dobra, oprócz tylnych sprężyn; uparłem się, że sam je wymienię i tak jeżdżą w bagażniku od miesiąca Jeżeli w najbliższym czasie go nie sprzedam, to chcę zająć się kosmetyką, tzn. zrobić polerkę lakieru, wymienić podłogę bagażnika na nie wytartą, porządnie wyczyścić wnętrze i upolować jakieś przyzwoite dywaniki na podłogę, żeby to ogólnie jakoś wyglądało.