Strona 2 z 2

Re: opony wielosezonowe

: 06 grudnia 2016, 12:29
autor: Mataj
Ja po przeanalizowaniu swojej sytuacji, biorąc pod uwagę argumenty takie jak stawiacie re5pect i endriugto wybrałem wielosezonówki (sam byłem ich zagorzałym przeciwnikiem zanim ich nie kupiłem, teraz jestem umiarkowanie pozytywnie nastawiony).
Zamiast dwóch kompletów budżetówek kupiłem Vredesteiny, a demon mocy Corolla E11 1.3 jeździ na oponkach z powodzeniem. Z opon jestem zdecydowanie bardziej zadowolony niż z setup'u Kleber + Barum (nie pamiętam które były zimowe, które letnie).

Mnie przekonał jeszcze jeden fakt, który w sumie pokryje się z tym co piszesz re5pect. Opony wielosezonowe dużo lepiej zachowują się od zimowych na mokrej nawierzchni, która występuje w 90% przypadków w mieście. Nie śnieg, nie lód, a mokre warunki użytkowania, w których opona wielosezonowa będzie dużo lepsza niż zimowa i gorsza niż letnia.
Dodam tylko, że ostatnio zima wygląda tak:
2016: 3 stopnie
2015: 2 stopnie
2014: 2 stopnie
2013: 0 stopni
Są to uśrednione dane dla doby w lutym.

Moim zdaniem ostro przesadzacie z hukiem opon - wielosezonowa jest dużo głośniejsza od letniej? Moje mają oznaczenia ok 68dB - to zwykle b. podobnie do letnich.

Skoro wrzucamy linki do testów (nomen omen - ja ich nie uważam za wiarygodne źródło informacji):
http://www.auto-swiat.pl/eksploatacja/t ... nom/45m0mw
Ten pokazuje jak dla mnie jedno - szukanie złotego środka jest możliwe, ale wymaga zgody na pewien kompromis.

Aha! No i jeszcze jedno - u mnie pozytywna opinia wynika z użytkowania samochodu Toyota Corolla E11 1.3:
1. Przedni napęd.
2. Samochód nieduży.
3. Użytkowany na terenie podmiejskim - gmina 10k ludzi, pod Warszawą.

Re: opony wielosezonowe

: 07 grudnia 2016, 21:10
autor: Sinuspi
A ja się zapytam, czy ktoś z Was jeździł zimą po śniegu i błocie pośniegowym na waskiej oponie ?


Bo jak widzę to PRAWIE każdy szuka w zimie przyczepności szerokością opony :lol: :lol: a dopiero póżniej składem mieszanki :lol: :lol:

Re: opony wielosezonowe

: 07 grudnia 2016, 21:43
autor: endriugto
Mam saxo z oponką zimową 135. Nieźle się wgryza z śnieg. Wiadomo że na zimę wężej lepiej.

Re: opony wielosezonowe

: 09 grudnia 2016, 00:10
autor: koper
Wydaje mi się, że rzeczą najważniejszą w temacie opon jest skład mieszanki. Im lepsza mieszanka tym droższa opona. Jeśli porównamy oponę tego samego producenta, np michelina wyprodukowanego w chinach i w europie, to się lekko zaskoczymy. Niby to samo, ale jednak inne.
Ale po kolei.
1. Używanie opon letnich i zimowych napewno wydłuża czas eksploatacji opon.
2. Nie jest prawdą, że im węższa opona tym lepsza. Wszystko zależy od mieszanki. Oczywiście im węższa tym tańsza.
3. Opona wielosezonowa... Trzeba przeanalizować swoje przebiegi i trasy. Jeśli to jest tylko jazda po mieście, to ma to sens. Jeśli natomiast przede wszystkim trasa, to już niekoniecznie.
Żonie do nysana założyłem wielosezonowe i zobaczymy. Napiszę coś za rok. Jak na razie jest OK.
Z chemicznego punktu widzenia wyprodukowanie dobrej mieszanki, która wytrzyma amplitudę temperatur rzędu 80 stopni nie jest mocno skomplikowane ale dość kosztowne. Tak więc opony wielosezonowe sprawdzą się napewno w bardziej łagodny łagodnym klimacie.
U nas, jeśli już, trzeba zainwestować w opony wielosezonowe chyba nieco lepsze.
Jq zdecydowanie wolę opcję 2 rodzajów opon, ale dużo jeżdzę.

Re: opony wielosezonowe

: 10 grudnia 2016, 00:30
autor: byjek
Sinuspi pisze:A ja się zapytam, czy ktoś z Was jeździł zimą po śniegu i błocie pośniegowym na waskiej oponie ?


Bo jak widzę to PRAWIE każdy szuka w zimie przyczepności szerokością opony :lol: :lol: a dopiero póżniej składem mieszanki :lol: :lol:
Ja latalem 3 sezony na Nokianach 175/80/14 w 745. Teraz na 944 mam 215/65/15. Roznica olbrzymia na korzyść 175. U mnie warunki ogólnie są ciężkie. (malopolska, krakow, Beskid wyspowy) do domu mam pionowo pod gore przez las ;) i tutaj wielosezonowki nie sprawdzają sie wcale. Mam teraz na 850 michelinki wielosezonowe 2-letnie jak nowe. Nie wiem czy to kwestia napędu i przyzwyczajenia. Ale 944 latalem jak po suchym a 850 slizgamem gdzie sie dalo + łańcuchy żeby dojechać do domu.
Ja w lecie na aucie mam zwykle deszczówki uniroyal. A na zimę bieznikowane co rok czasem co 2 nowe. I zadna guma Premium w aucie klasy "cegła" nie jest w niczym lepsza a często gorsza. A cena.... Tak 90 zl za gumę.

Re: opony wielosezonowe

: 10 grudnia 2016, 10:15
autor: Beddie
Jeżdżę na takich setupach jak Byjek i w podobnych rejonach, mimo ze pod domem mam w ciul płasko, ale do rodziców w ciul pod górę bez możliwości rozpędzenia się ;) Lato uniroyalki, jakiś rainexpert lub rainsport, zima to biezniki profila i jest zajebiście.

Re: opony wielosezonowe

: 10 grudnia 2016, 18:09
autor: Sinuspi
Byjek

ja się k....a nie znam. Miałem 3= z fizyki... :!:

Re: opony wielosezonowe

: 10 grudnia 2016, 22:17
autor: byjek
Sinuspi pisze:Byjek

ja się k....a nie znam. Miałem 3= z fizyki... :!:
Ja nie z fizyki pisze tylko z praktyki, ja miałem całe życie ~2. I nawet nie wiem co fizyka ma z tym wspólnego. :lol: