zachatąwujta pisze:Podali Ci cenę,nie pasuje Ci to po co drążysz temat!!!!!!! Bardzo dobrze Ci odpowiedzieli.
Proszę nie krzycz na mnie kolego. Wytłumaczę tobie jak potrafię. Pierwszy raz w życiu kupowałem dystanse. Czytam ogłoszenie z ceną 180 zł (do negocjacji) za parę na jedna oś.
„Do wyboru dystanse o każdej możliwej grubości:
5,7,10,15,17,20,25,30,35,40,45,50,55,60,70,80 mm
(cena dystansów może delikatnie różnić się w zależności od grubości)
W ofercie zarówno dystanse przelotowe jak i przykręcane!”
Jestem zupełnym laikiem a przynajmniej byłem. Nie wiedziałem za co się płaci w dystansach. No bo przecież nie za grubość bo napisane jest że tu to cena może zmienić się jedynie „delikatnie”. Sugerują się opisem cena za komplet powinna byś 360 zł z delikatną różnicą. Nie targowałem się pomimo że ogłoszenie z cena do negocjacji

Gość podał 650 zł. Czy to jest „delikatna różnica”? Może nie skumałem, może dla innych jest to oczywiste, dla mnie nie. W każdym bądź razie chciałem się dowiedzieć w czym rzecz. Pomijając cenę bo to nie ona tak mnie zaskoczyła ale jego podejście. Czy moje zdumienie zasługiwało na odpowiedź typu „ spieprzaj dziadu”? Klient mam prawo nie wiedzieć natomiast on jako sprzedawca ma obowiązek mi to wyjaśnić. Obecnie firmy walczą o klienta. Mają dla niego szacunek. Nie muszą mnie całować po tyłku bo tego nie lubię. Wystarczy że nie traktują mnie jak debila. Facet ma ewidentnie klienta w pompie. Nie dba o opinie a w dobie internetu to podstawa. Byłem szeregowym sprzedawcą, byłem managerem, prowadzę micro biznes i nie wyobrażam sobie tak rozmawiać z klientem. W starej firmie za taką rozmowę z klientem byłbym bez pracy. Z koliei w mojej firemce nie miałbym klientów. Ilu z Was będzie miało ochotę rozmawiać z tak pretensjonalnym typem. W profesjonalnej firmie za dystanse o tych samych parametrach zapłaciłem 60 zł mniej. Grzeczna i rzeczowa rozmowa, wiele się dowiedziałem o dystansach i chętnie tam wrócę. Nie kupiłbym dystansów u tego buca nawet jeśli u niego byłyby tańsze o te 60 zł.