Strona 2 z 3
Re: Kłopot bilsteinowo - jamexowy...
: 31 marca 2016, 01:21
autor: jajacek
Nie przesadzaj, przecież jej nie zgubisz.
Z tyłu, jak śrubeczka puści, to podczas latania można się zdziwić jak części w lusterku widać.
Moje standartowe sprężyny miały z pięć cm luzu jak auto podniosłem

Re: Kłopot bilsteinowo - jamexowy...
: 31 marca 2016, 21:02
autor: xxMAXIMxx
Ja troczę inaczej użytkuje samochody i w podobnej sytuacji skonsultowałem sprawę ze specem od zawieszeń. Zalecono mi założenie helperów z byle czego, które są tak miękkie że znikają po opuszczeniu auta z podnośnika.
Re: Kłopot bilsteinowo - jamexowy...
: 08 kwietnia 2016, 10:43
autor: spokojnyczlowiek
klamka zapadła - przesuwam kielichy 2cm w górę - tak żeby zlikwidować ten luz. Może przesadzam, ale kurcze - w końcu czasem będę tym woził dzieciaki i nie zamierzam kusić losu
Re: Kłopot bilsteinowo - jamexowy...
: 18 kwietnia 2016, 03:55
autor: deejay.ftb
yyy... ale przeciez jak przesuniesz kielichy w gore (czytaj: skasujesz roznice w wysokosci sprezyn pomiedzy seria a jameksem) to podniesiesz auto nominalnego poziomu (oby tylko) i dodatkowo narazisz sie na tak prozaiczna sprawe jak roznica wysokosci miedzy lewa a prawa strona z powodu ewentualnych nieprecyzji spawania. osobiscie bardziej balbym sie tez ze pusci nowy spaw niz ze hipotetycznie zbyt krotka sprezyna uwolni sie z kielicha. zeby tak sie stalo musialbys wykonac 'odwrotne dobicie' czyli wyciagnac amortyzatory na 100%, moja wlasna praktyka mowi ze takie rzeczy sa do wykonania (zdarzylo mi sie to dwa razy w zyciu) wylacznie podczas totalnie bezmyslnie kawalerskiej jazdy autem sluzbowym.
Re: Kłopot bilsteinowo - jamexowy...
: 18 kwietnia 2016, 08:46
autor: spokojnyczlowiek
Do poziomu powyżej serii nie pójdzie na pewno bo sprężyny są -40 a kielichy poszły 2cm w górę. Spawy wytrzymają na pewno bo zadbałem żeby się wszystko solidnie przetopiło - jest dobrze. Tak naprawdę wszystko się wyjaśni jak go postawię na kołach. W razie czego mam jeszcze drugie lagi seryjne więc zawsze mogę to zmienić, a nie chciałem zostawić tak jak było bo luz jak dla mnie był zbyt duży - wolę mieć auto trochę wyżej niż zakładałem ale czuć się spokojniej

Re: Kłopot bilsteinowo - jamexowy...
: 18 kwietnia 2016, 09:30
autor: takijedenkuba
Będzie Pan zadowolony

Re: Kłopot bilsteinowo - jamexowy...
: 21 czerwca 2016, 00:45
autor: nabassu
Podepne się pod temat.
Podobno do gleby należy założyć amortyzatory z SAABa 900?
Na przód od rocznika jakiegoś, a na tył od jakiegoś (SAABowe przednie w obu przypadkach)
Prawda to?
Re: Kłopot bilsteinowo - jamexowy...
: 21 czerwca 2016, 01:10
autor: deejay.ftb
co do przodu nie mozna wykluczyc, trzebaby natomiast pomierzyc albo dotrzec do katalogow zawierajacych wymiary.
zebym Cie dobrze zrozumial - na tyl do Volvo zakladamy przednie amortyzatory od Saaba, czy tak? jesli faktycznie mial to na mysli ten kto Ci sprzedal taka rewelacje to dosc radykalnie minal sie z prawda bo tylne amortyzatory naszych samochodow sa mocowane przez uszy prostopadlymi srubami:
a przednie to ponad wszelka watpliwosc wklady kolumn unieruchamiane od gory nakretka

Re: Kłopot bilsteinowo - jamexowy...
: 21 czerwca 2016, 08:32
autor: nabassu
Zgadza się, tył jest z dziurami i taki też jest przód w SAABie z rocznika bodaj 99.
http://forums.turbobricks.com/showpost. ... stcount=57
Ja się tylko martwie jak ze sztywnościa takiego zawiasu.
Że dobijać nie będzie to fajnie, ale żeby jeszcze jakiś profit w prowadzeniu był.
Re: Kłopot bilsteinowo - jamexowy...
: 21 czerwca 2016, 09:33
autor: Staszku
Raczej mają na myśli Saaba 99 a nie Saaba z rocznika 99.
I w sumie znajomy ma takiego na podwórku, to będę się musiał przyjrzeć.
Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka