To paskudztwo zwane felgami to chyba jakies oryginalne oplowskie. Widywałem takie na zafirach 1 i astrach 2. Wpadną jakieś ori volvove możliwie sprawnie.Auto ogólnie trzyma się kupy, kosztowało 2500zł i to po nim widać. Sporo durnych kabli do gazu i okolic - wywaliłem już z 1.5 metra i nadal wszystko działa

Front 940tki elektrycznie wstawiony przez jakiegoś pawiana, na szczęście mam cały przód już do 740fl, po weekendzie przełożę jak pogoda dopisze, kolejne kable wylecą wtedy z auta. Podsufitka lekko obwiśnięta, ale na tyle lekko, że nie razi to stylistycznie ani nie głaszcze czupryny. Przygięty prawy słupek A, wygląda jakby trafił jakaś sarnę, ale auto prawie całe w pierwszym lakierze. Schowek pasażera ma pouwalane mocowania (jedzie do mnie ze Szwecji ładny), tylne lampy w stanie hasiok (już zmienione), skończone tylne hamulce (zrobię jutro), kończące się OC, zatarta regulacja lędźwiowa kierowcy, fotele nie grzeją, klima ma podobno padnięty kompresor. Tylna wycieraczka oczywiście nie działa, podobnie jak tylny spryskiwacz

Blacharsko jakiś mały purchel powstaje na dole nadkola tylnego, już wyszlifowany i zabezpieczony, progi oryginał, o dziwo na podłodze z przodu pod nogami i kierowcy i pasażera jest po dziurce rozmiaru mniej więcej 3x3cm. Już oskrobana i zabezpieczona solidnie, spawunek pewnie za jakieś dwa miesiące, pierwsze odszczurzam mechanikę i poleruje lakier. Aha, pompa wspomagania jest trupem. Wad jak widzisz ma całe wiadra, ale jest spoko, daje pozytywny feeling w przeciwieństwie do wielu cegieł jakie oglądałem. Silnik jest suchy, całkiem rześki, jak wracałem do Krakowa to zdarzyło mi się bujnąć go pod 180 i nie miał z tego powodu jakiejs traumy ani stresu

Jak szukasz fury to na olx jest wystawiony fajny kombiak, niebieski, Buczkowice chyba. Kosztuje 3k, jst przedliftem, ma sekwencję i wygląda stosunkowo solidnie
