No i odliczam kolejne dni do zjazdu... w tym roku blisko!
Nie trzeba pchać sie przez pół Polski, wystarczy 1.5 godziny żeby być na miejscu. Plany są... przyjedziemy w małej grupie. Ja z Dominiką ze względu na odległość bierzemy dwa auta! No bo przecież im więcej cegieł tym lepiej.
Przez to całe zamieszanie z wirusem wiele z naszych planów legło w gruzach w tym roku! Miało być to czy tamto ale będzie trzeba poczekać kolejny rok żeby wziąść udział w tych imprezach.
Byłem tylko na jednym zlocie i lokalnej imprezie. Poniżej kilka zdjęć... nie da się ukryć, że te które wychodzą z ręki fotografa mają najciekawszy klimat.
Zacznę od 144 i pierwszy wyjazd na drogi roku 2020
Dwusetą udało się wybrać na małą imprezę naszego lokalnego klubu
Dzielnie się spisała w roli bufetu
Były też nagrody od naszego kaliskiego dealera VOLVO
Niewiele miałem do tej pory czasu żeby poświęcić go samochodom. Remont w domu pochłania cały mój wolny czas i pieniądze. Jest parę rzeczy do zrobienia ale też będą musiały poczekać.
Przynajmniej udało mi się naprawić oświetlenie wnętrza i zegarów, które zniknęły jakiś rok temu... okazalo sie, że podczas montażu podłokietnika idealnie przez środek przewierciłem kabel

Świetna precyzja
No a jak ja nie mam czasu na nic to chociaż seta pojechała robić za tło do salonu
Teraz to pewnie jakiś post zrobię, który podsumuje nasz zjazd... tradycyjnie poczynione zostały pewne przygotowania.
Do zobaczenia wkrótce!
