30.09.2021r. - przebieg 389507km
Wraz z początkiem miesiąca wóz po raz pierwszy w historii dotarł na zlot forum

Przyznam, było co świętować zważywszy na fakt że sedan nie był pewny by dotrzeć na 3 edycję, podczas 4 byłem bez Volvo, natomiast 5 woziłem się sedanem u @zlyzuw - o 6 gdzie wóz nie został złożony na czas nie wspominając
Tak czy siak mimo stukającego, kończącego się zawieszenia i dosyć mocno rozregulowanego silnika wóz dotarł, przejechał i co najważniejsze wrócił na swój rewir
Zlot jaki był każdy zainteresowany wie - wspaniały, mam nadzieję iż od tego roku będę już regularnie się pojawiał by chociaż te kilka dni w roku spędzić z ludźmi tak pozytywnymi i tak dobrze siedzącymi w tematach "chrupków" jakimi przyszło nam jeździć

- DSC_6743.JPG (611.47 KiB) Przejrzano 3305 razy

- DSC_6744.JPG (610.4 KiB) Przejrzano 3305 razy
Z racji 2 tematów na tapecie zacząłem tworzyć zamówienia na elementy zawieszenia by zrobić wszystko raz a porządnie i kompleksowo. Na start wszystkie 4 zapasowe wahacze, zwrotnice oraz zakupione tylne mocowania przednich wahaczy pojechało na rozbiórkę, piaskowanie oraz malowanie proszkowe zwieńczone nabiciem nowych tulei. Gotowe elementy odebrałem w połowie września, wstępnym efektem pochwaliłem się już wcześniej - aż szkoda montować

- DSC_6809.JPG (511.67 KiB) Przejrzano 3305 razy
Klasycznie już na weekend zaprosiłem na montaż kolegę Dominika wraz ze sprzętem i klasycznie robota wyszła na 30% - czyli jak u Bartosza Walaszka
Zaczęliśmy od demontażu zawieszenia z tyłu - na koziołkach niestety pod samochodem wciąż było za mało miejsca by mieć możliwość odkręcenia drążków reakcyjnych i panharda (które jako jedyne musza być zawiezione na przebicie nowych tulei - nawet klucz pneumatyczny nie zawsze dawał radę, nie mówiąc o dostępie... Jedynym progresem w kwestii tej części wozu był montaż odświeżonych wahaczy wleczonych. W tym momencie podjąłem także decyzję iż zamiast bawić się w problematyczne wybijanie tulei mostu zakupię poliuretany o twardości 80ShA (rozwiązanie zasugerowane mi także poprzez @saabauto podczas zlotu). Wahacz i wszystko co do niego przylega dokręciliśmy oczywiście korzystając z momentów opisanych w Bentleyu (miałem z książką pierwszą styczność, faktycznie Biblia dla każdego posiadacza 240!)

- DSC_6812.JPG (759.98 KiB) Przejrzano 3305 razy
Zniesmaczeni porażką z tyłu zabraliśmy się za przód który wymaga pełnego demontażu do zera. Wszystkie elementy demontowane przez nas przy poprzednich "akcjach" zeszły szybko i sprawnie, części przygotowane czas odłączyć końcówki drążków ze zwrotnicy.... Stoją jak zabetonowane... W związku z brakiem części zamiennych nie mogliśmy ich uszkodzić usuwając w brutalny sposób... Wszystko założyliśmy na samochód, odpowietrzyliśmy hamulce - czas zająć się innymi drobiazgami.
Korzystając z czasu jaki nam pozostał w związku z nieudana zmianą zawieszenia uszczelka pokrywy rozrządu z teczki podmieniona została na nową i porządną. Kolejny krok, regulacja ręcznego - w końcu łapie nisko i równo! (idealnie przed badaniem technicznym które wyszło 17.09.2021 - zapomniałem dokumentu legalizacji butli

). Z drobiazgów dokonałem korekty jedynego braku na zewnątrz wozu, z listew które dostałem podebrałem zaślepkę końca jednej z nich - rok na to czekałem

- DSC_6819.JPG (431.78 KiB) Przejrzano 3305 razy
Dzień później wóz w końcu trafił na regulację luzów zaworowych, zmianę wyciszaczy, zmianę broku wałka rozrządu (tył) oraz ponownego (wedle podejścia mechaników) uszczelniacza wałka oraz paska rozrządu CT643 (dokładnie taki sam jaki miałem zamontowany w 2019)

Wszystko klasycznie trwało dłużej niż powinno i wóz odebrałem dopiero 29 września - jednakże już z przeglądem oraz w pełni gotowy do jazdy.

- DSC_6782.JPG (781.03 KiB) Przejrzano 3305 razy

- DSC_6795.JPG (673.51 KiB) Przejrzano 3305 razy
Moje spostrzeżenia? Spora różnica w pracy silnika. Jest ciszej, równiej, przyjemniej a co najważniejsze wóz już nie jest ograniczony do 120km/h z przerażającym hukiem - spokojnie można polecieć ponad 150km/h (nie zalecam) nie odczuwając żadnych wibracji, miodzio
Dalsze plany oczywiste - czekam przesyłkę z POWERFLEX z tulejami poliuretanowymi do mostu, drążki i końcówki już czekają na górce wstydu zwieńczonej nowiutkimi odpowietrznikami zacisków

- DSC_kop.jpg (545.11 KiB) Przejrzano 3305 razy
Na sam koniec dwie ciekawostki czy też dodatki
1. Takie ustrojstwo wpadło mi w ręce - kształt zbliżony do oryginału, leży w ręce podobnie - sama tarczka ma bardzo zbliżoną średnicę - lekko inną czcionkę. Aby było ciekawiej, otrzymałem informację o dokładnie takiej samej gałeczce w inny Volvo RWD. Jakieś pomysły czym to jest? Krótka seria u dealera? Czyjaś fantazja?

- DSC_6791.JPG (309.59 KiB) Przejrzano 3305 razy
2. Jaki mój wóz jest już chyba każdy wie - albo rozgrzebany przez nieumiejętnych "speców" albo zapuszczony z 30-letnimi elementami. Ostatnio grzebiąc pod deską sprawdziłem numery ECU i zdziwiłem się klasycznie tym co zobaczyłem - biała naklejka z numerem Bosch 0 280 000 951 co wedle listy wskazuje na ECU z 240 rocznik 1993 różniąca się od seryjnego w moim wozie ECU wyciętą opcją piątego wtrysku rozruchowego - za to najmniej awaryjną opcją. Czyjaś ingerencja jak najbardziej widoczna nie mniej jednak lubię serię i w moje ręce za niecałe 40zł wpadło rzekomo sprawne ECU Bosch 0 280 000 561 czyli to co trafiało do LH 2.4 w rocznikach 89-92. Niedługo przetestuję na ile jest sprawny, piąty wtrysk przyda się w zimie!