Żeby nie było auto już poskładane i jeździ. Ostatnio rozpędziłem się nawet do 120 km/h wg gps
Trzeba jeszcze podregulować cały układ napędowy i gaźnik. Myślę że na wrzesień się z tym wyrobię.
Udało się kupić w Holandii oba przednie błotniki w bardzo dobrym stanie. Jestem w trakcie transportowania ich do Polski bo ceny transportu na początku poszukiwań wyglądały dramatycznie na poziomie sprowadzenie całego auta...
Tak czy inaczej blachę będę ogarniał w przyszłym roku więc mi się nie śpieszy.
Auto dostało kapsle na felgi. Długo poszukiwane bo ceny zabójcze. W końcu znalazł się gość który miał 6 sztuk, trzy z chromowanym V i trzy z czarnym. Na początku chciałem odpuścić żeby nie bawić się w przerabianie jednego kapsla ale w końcu cena mnie skusiła.
Jak kapselki przyjechały z Holandii coś mnie podkusiło i potraktowałem czarne kapsle benzyną ekstrakcyjną i okazało się że wszystkie mają chromowane znaczki
Kolejna ciekawostka odnośnie kół to to że felgi są pełne i fabrycznie "otwory" wentylacyjne były naklejkami na obręczy

Winyle kupione i naklejone
Od początku jak kupiłem auto polowałem na konsolę centralną od lepsiejszych wersji z miejscami na dodatkowe zegary.
Udało się w końcu na marketlpace oczywiście w Holandii

Konsola już zainstalowana ale zegarki jeszcze nie podłączone...
Ogólnie od początku przygody z Volvo/DAF mam na prawdę bardzo miłe wrażenie na temat holendrów. Są super sympatyczni, pomocni i mega wyluzowani. Nigdy rozmowa nie kończy się tylko na interesach, zawsze sobie pogadamy. Pytają co u mnie, opowiadają o swoich przygodach z autami. U nas to rzadkość jednak...