Ostatnie 2,5 miesiąca w kwestii "estetyki" trochę się podziało - chociaż finalny efekt nie został uzyskany...
Na starcie dzięki @volvnietybombel pozyskałem włącznik świateł który uszkodziłem przy rozbiórce - dzięki temu mogłem sprawdzić lampy przednie

- 20230615_164650.jpg (371.21 KiB) Przejrzano 1239 razy
Niestety podświetlenie deski środkowej, tunelu oraz wybieraka nie działa. Spora szansa że jest to spowodowane uszkodzonym "dimmerem" Ten niestety zastał się też w panelu konsoli środkowej i nie mogę go wyjąć.
Gruntowne czyszczenie kontynuowałem od bagażnika - podniosłem plastiki, wymyłem całą podłogę i boki, umyłem uszczelki klapy bagażnika (jak na tyle lat są w świetnym stanie), umyłem klapę bagażnika od spodu a na końcu wszystkie rynienki bagażnika doszorowałem z grubej, ciemnej warstwy brudu. Wyglądało fajnie - bo po 2 miesiącach od tego czyszczenia stojąc pod drzewem wóz nałapał igieł, liści i innego dziadostwa po raz kolejny... Ale tak źle jak było po tylu latach postoju nie jest. Przy okazji nie dziwię się iż zmieniono design otworu bagażnika.

- 20230615_183058.jpg (258.75 KiB) Przejrzano 1239 razy
Kolejnym krokiem było kompletne wyprucie wnętrz z pominięciem podsufitki i deski która przeszła gruntowne czyszczenie przy "odblokowywaniu" samochodu
Już pierwsze szorowanie dało spore efekty

- 20230621_180859.jpg (210.03 KiB) Przejrzano 1239 razy

- 20230621_184257.jpg (217.37 KiB) Przejrzano 1239 razy
Od zdjęć myłem sufit jeszcze 2 razy, jest okej z pominięciem materiału na szyberdachu - ten dalej trzyma brud dosyć mocno...
Ogarnianie wnętrza zacząłem od gruntownego odkurzenia i umycia blachy: podłogi, słupków, podszybia z tyłu, słupków w otworach drzwiowych, wszystkich 4 drzwi dookoła rantu (wewnętrznego), boczki drzwiowe.
Gdy wóz był wstępnie umyty zająłem się lekką korozją pod fotelami przód - druciak, 2 warstwy epoksydu i lecimy dalej

- 20230731_171211.jpg (307.38 KiB) Przejrzano 1239 razy
Na zdjęciu widać położony już epoksyd oraz wyprane pasy. Z jakiegoś powodu lewy tył cały czas się blokuje. A rozebrałem wszystkie, w żadnym problemu nie było. Ba! Nawet zauważyłem że założyć je na samochód trzeba lekko rozwinięte ze względu na blokadę jaka się dzieje przy ich zwinięciu do oporu.
Zdemontowałem także cały ręczny oraz mocowanie zapięć pasów i wyszorowałem.
Skoro wszystko było rozebrane nadszedł czas na czyszczenie odpływów. Korzystając z odkurzacza, penset, drucików godzinę wyciągałem liście, mech, igliwie z podszybia. Było nabite po sam czubek na całej długości. I co? I super - jest całkowicie zdrowe!

- 20230723_161123.jpg (283.31 KiB) Przejrzano 1239 razy
Wąż z wodą w rękę i pełna moc! Z progów wyjechała tona piasku z drobinami listowia. Udrożniłem wszystkie odpływy i oceniłem progi. Prócz dziury na końcu prawego i mikro dziurki lewego jest twardo i zdrowo!

- 20230709_173639.jpg (181.88 KiB) Przejrzano 1239 razy
(tu przed czyszczeniem)
Wyszorowałem wszystkie plastiki, podszybie tył, plastiki słupków, obicia, drobnice, uszczelki na zgrzewach nadwozia, plastikowe progi itd.
Maty wygłuszające potrzebowały czasu by wyschnąć więc do elementów pranych dodałem oba dywany. O dziwo dywany chyba najszybciej straciły swąd zapuszczonego wozu: tani płyn do dywanów z oszołoma i szczotka na wiertarce zrobiły robotę.
Po wysuszeniu całość zaczęła wracać na miejsce. Pozostało doczyścić oparcie kanapy tył, siedzisko wstępnie wyczyszczone. A przednie fotele? Nie wiem. Ciężko je regenerować by wsadzić do wozu który jeszcze długo nie pojeździ...

- 20230731_183435.jpg (288.58 KiB) Przejrzano 1239 razy

- 20230705_165928.jpg (291.47 KiB) Przejrzano 1239 razy
Z ciekawostek: Grunding siedzący w samochodzie ożył. Przy rozbiórce udało ruszyć się gałkami, rozebrać radio. Niestety typowo układy są uszkodzone i próby naprawy na ślepo bez schematu są bezsensowne więc stacji radiowych nie posłucham ale... ale kabelek do telefonu można zarobić, oświetlenie działa. Byle było wystarczy!

Wewnątrz pieczątki wskazujące na produkcję w 1969
Dalej bawi mnie zakup 264GL z V6, szyberdachem z korbkami i bez radia z salonu
