Co do stopnia sprężania to masz całkowitą rację, ale co do tego przelicznika to już bym się jego tak mocno nie trzymał.
Dla B230ET tak samo wszędzie jest podane ciśnienie 8,8bar, a on ma ratio 9,0:1
B230FB ratio 9,3:1 i ciśnienie 9 bar.
200ET/230ET/230FB to ta sama głowica - 531 i to ona tak mocno odpręża te silniki, minimalne różnice między stopniem sprężenia dla nich to kwestia tłoków.
W 744 miałem robić remont B230FT, kompresja wręcz idealna wychodziła, samochód jako tako jechał i żadnego bagnetu nie wyrzucał, ale dymienie jak z parowozu i po zdjęciu głowicy okazało się że dół wygląda jakby przejechał milion kilometrów. Tłoki latały na wszystkie strony w cylindrach, cylindry nierówno zużyte (próg z jednej strony ogromny, a z drugiej znikomy) ogólnie cylindry w owalu +0,22mm. Poza mocnym dymieniem nic nie wskazywało że silnik jest trup.
Jeżeli u Ciebie silnik nie kopci na wolnych obrotach i przy deptaniu, ma moc, a tylko przy butowaniu wyrzuca bagnet to ja bym przyjrzał się odmie.
Żeby turbo dmuchało w miskę i wypychało bagnet to silnik musiałby zjadać litr oleju na 1km i pewnie musiał mieć dziurę w tłoku

w silnikach doładowanych jest tak, że jak turbo zaczyna pompować to cylinder się wręcz uszczelnia.
2x 480,744 USA Turbo,744 USA,850 T-5R,245 USA D24T+IC+, 945, 2x 440, 855 eR, V70 heico