Strona 3 z 3

Re: Kłopot bilsteinowo - jamexowy...

: 21 czerwca 2016, 15:29
autor: majkel
Staszku pisze:Raczej mają na myśli Saaba 99 a nie Saaba z rocznika 99. :)
I w sumie znajomy ma takiego na podwórku, to będę się musiał przyjrzeć.
Przednie amortyzatory z Saaba 99 (oraz 93,95,96, to ten sam model) to faktycznie ucho na górze i dole. O ile mnie notatki nie mylą Bilstein B4 19-019505 i B6 B46-0385. Mam taką skorupkę w garażu, mogę w wolnej chwili zdjąć amortyzator i sprawdzić wymiary mocowań. Wstawienie takiego B6 do kanta mogłoby być niezłym pomysłem, tyle że ze względu na różnicę masy charakterystyka zapewne wymagałaby utwardzenia w Zerkopolu. Imo operacja może być średnio opłacalna, lepiej do obniżonego kanta założyć dedykowane tylne B6, charakterystyka niezależnie od marki jest przygotowana na kilkucentymetrowy skrót.

Po
eM

Re: Kłopot bilsteinowo - jamexowy...

: 21 czerwca 2016, 23:51
autor: nabassu
No wic polega na tym, żeby nie płacić za bille :P

Re: Kłopot bilsteinowo - jamexowy...

: 22 czerwca 2016, 08:31
autor: nabassu
Na tył jeszcze polecali przody od Silverado, a na przód od 9-3.
Problem z przodem był jeden, mianowicie miejsce w kolumnie jest dłuższe niż amor i trzeba albo obciąć i nagwinotować, albo wyciąć odcinek pod gwintem.
Bez tej operacji trzeba pod amor wrzucić dystans w kolumnę, żeby nie dobijało, co z kolei trochę niweluje zysk z użycia amora od SAABa. Ale nie całkiem.

Re: Kłopot bilsteinowo - jamexowy...

: 22 czerwca 2016, 22:28
autor: szary_misiek
Spokojnyczłowieku zadam może laickie ale proste pytanie - czy nie lepiej zamiast przespawywać kielich dorobić podkładkę pod sprężynę? Można by ją zrobić z innego kielicha plus dospawać pod to kawał innego zwoju.

Re: Kłopot bilsteinowo - jamexowy...

: 22 czerwca 2016, 22:35
autor: takijedenkuba
szary_misiek pisze:Spokojnyczłowieku zadam może laickie ale proste pytanie - czy nie lepiej zamiast przespawywać kielich dorobić podkładkę pod sprężynę? Można by ją zrobić z innego kielicha plus dospawać pod to kawał innego zwoju.
że co..?

Re: Kłopot bilsteinowo - jamexowy...

: 22 czerwca 2016, 23:31
autor: spokojnyczlowiek
Szary Miśku,
Przespawanie kielicha jest chyba dużo prostrzą operacją niż to co proponujesz... Zresztą już ją przeprowadziłem :) Cała robota zajęła nieco ponad godzinę i nie musiałem szukać żadnych dodatkowych gratów... :)

Re: Kłopot bilsteinowo - jamexowy...

: 24 czerwca 2016, 23:44
autor: szary_misiek
No ok, jak się udało gitara. Nie żebym się tłumaczył, ale chciałem wymyślić wersję bez ingerencji w oryginalnego mcpersona. ;)