Re: Volvo 240 '91 "RED245"
: 13 marca 2022, 13:40
13.03.2022r. - przebieg 392350km
Zawieszenie zawieszenie...
Z racji prostszej budowy tylnego zawieszenia jak i planów zmiany tych elementów samemu zabrałem się za nie w pierwszy wolny weekend. Zakupione kozły, palnik oraz pożyczona "żaba" pozwoliły mi na zabezpieczenie tyłu wozu abym mógł się bezpiecznie pod nim położyć. Podjąłem decyzję iż zacznę zmiany od lewej strony - a konkretnie tulei mostu (oba tylne wahacze odnowione i z nowymi gumami siedzą na wozie od września). Niestety zakupione w piątek (ten sam wieczór) narzędzia pokroju szczotki drucianej, oraz WD40 (odrdzewiacz) nie były wystarczające by oczyścić tuleję do takiego stopnia abym mógł je założyć - i w sumie dobrze!
Po tygodniu pracy i całym wieczorze do nocy w piątek oczywistym było iż w sobotę będzie ciężko wstać będąc połamanym po siłowaniu się na leżąco z żelastwem. Tak też się stało... Korzystając z sobotniej komunikacji miejskiej udałem się do Castoramy (wyprawa na 2h) w celu zakupienia szczotki na kółku 40mm oraz 50mm, smaru sylikonowego (także WD40) oraz "szarpaków". Oczywiście najmniejsza szczotka dostępna miała rozmiar 60mm - starałem się ją przerobić na mniejszą bez większego skutku - w takim rozmiarze nie pasowała. Zupełnym przypadkiem z rozmowy @Bebok666 dowiedział się że jestem w potrzebie pomocy - więc w kilka h zapakował swój wóz sprzętem i dotarł do Krakowa by mi pomóc! Po drodze udało mu się zakupić szczotki na wiertarkę o odpowiednich rozmiarach! Po dołączeniu do mnie w walce z zawieszeniem posiadając odpowiedni sprzęt do 21 udało nam się wyczyścić obie tuleje do gołej blachy, dokręcić wahacze na miejsce, dokręcić wszystkie śruby zgodnie z momentem na opuszczonym na koła samochodzie i podnieść go pod kolejne prace!
Tak to wyglądało z lewej strony (bardziej zniszczonej) przed: Oraz po całej operacji
:
Przy okazji odkryłem że pod masą zabezpieczającą mam dalej naklejkę na moście tylko po to żeby nieuważnie ją zedrzeć... I tutaj póki cokolwiek widać proszę o pomoc! Czy most z Volvo 240 może mieć oznaczenie 3.54F? Może źle to odczytałem? Jakieś sugestie jaki most mam w samochodzie? Może ktoś posiada zdjęcie identycznej wlepy abym mógł odczytać numerki i dane?
Odpowiednio doprawiając pierwszy sukces zmiany najważniejszych tulei zabraliśmy się za demontaż drążków reakcyjnch oraz Panharda!
Demontaż udało nam się zakończyć w okolicach 1 w nocy, plan na niedzielę by prosty - odpalić 340 i znaleźć warsztat lub osobę chętną na przebicie tulei w ten deszczowy dzień.
Pierwsza próba okazała się nieudana, warsztat po 2 stronie Krakowa (teoretycznie 24/7) miał wolne... A raczej nikt nie przyznawał się do pracy w nim mimo otwartych drzwi i rozgrzebanych pojazdów. Na szczęście kolejny warsztat pozycjonowany w google maps otwarty w niedzielę ogarnął temat przebicia tulei na nowe w przeciągu godziny!
Całość została zamontowana i dokręcona wedle powyższej procedury z wykorzystaniem momentów opisanych w Bentley'u!
Powiem wam... Sam tył robi KOLOSALNĄ różnicę w zachowaniu się wozu - nawet zdemontowany we wrześniu stabilizator tylny tak bardzo nie wpłynął na komfort jazdy, ruszania i ogólnego odczucia wozu! (Stabilizator tył czeka na piaskowanie oraz znalezienie blaszek mocujących). Sam wygląd tulei mostu oraz popękane gumy drążków reakcyjnych (1-2 były w ogóle w złej pozycji mimo iż oba drążki są nowsze niż wóz (zapewne nabite tak w fabryce) sporo mówił o tym jak działało zawieszenie z tyłu jednak dopiero lekko skrzywiona aktualnie kierownica (o kilka stopni) najlepiej pokazuje jak było ubite zawieszenie w każdy możliwy sposób!
Po weekendzie ciężkiej pracy wóz stoi jak należy (mimo iż nigdy tył mu nie wisiał) - jestem mega zadowolony z wykonanej roboty która bez @Bebok666 zapewne rozciągnęła by się na kilka tygodni
Dzięki!
Korzystając z wypłaty na początku miesiąca zakupiłem amortyzatory klapy - finalnie postawiłem na Lesjofors!
Montaż obu to dziecinnie prosta sprawa, najważniejsze to mieć kij od miotły bądź odpowiedniego kolegę w zanadrzu do podtrzymania klapy! W bieżący weekend nim "Feniks" zawitał do garażu miałem podjąć się w końcu zmiany całego zawieszenie z przodu - niestety z różnych przyczyn do tego nie doszło... Tak czy siak musi się to stać jak najszybciej bo jazda z lekko przekrzywioną kierownicą i luzem nie należy do przyjemnych (pomijając resztę stuków i dźwięków z niego płynących).
Nowości miesiąca luty/marzec!:
- brak...
Zawieszenie zawieszenie...
Z racji prostszej budowy tylnego zawieszenia jak i planów zmiany tych elementów samemu zabrałem się za nie w pierwszy wolny weekend. Zakupione kozły, palnik oraz pożyczona "żaba" pozwoliły mi na zabezpieczenie tyłu wozu abym mógł się bezpiecznie pod nim położyć. Podjąłem decyzję iż zacznę zmiany od lewej strony - a konkretnie tulei mostu (oba tylne wahacze odnowione i z nowymi gumami siedzą na wozie od września). Niestety zakupione w piątek (ten sam wieczór) narzędzia pokroju szczotki drucianej, oraz WD40 (odrdzewiacz) nie były wystarczające by oczyścić tuleję do takiego stopnia abym mógł je założyć - i w sumie dobrze!
Po tygodniu pracy i całym wieczorze do nocy w piątek oczywistym było iż w sobotę będzie ciężko wstać będąc połamanym po siłowaniu się na leżąco z żelastwem. Tak też się stało... Korzystając z sobotniej komunikacji miejskiej udałem się do Castoramy (wyprawa na 2h) w celu zakupienia szczotki na kółku 40mm oraz 50mm, smaru sylikonowego (także WD40) oraz "szarpaków". Oczywiście najmniejsza szczotka dostępna miała rozmiar 60mm - starałem się ją przerobić na mniejszą bez większego skutku - w takim rozmiarze nie pasowała. Zupełnym przypadkiem z rozmowy @Bebok666 dowiedział się że jestem w potrzebie pomocy - więc w kilka h zapakował swój wóz sprzętem i dotarł do Krakowa by mi pomóc! Po drodze udało mu się zakupić szczotki na wiertarkę o odpowiednich rozmiarach! Po dołączeniu do mnie w walce z zawieszeniem posiadając odpowiedni sprzęt do 21 udało nam się wyczyścić obie tuleje do gołej blachy, dokręcić wahacze na miejsce, dokręcić wszystkie śruby zgodnie z momentem na opuszczonym na koła samochodzie i podnieść go pod kolejne prace!
Tak to wyglądało z lewej strony (bardziej zniszczonej) przed: Oraz po całej operacji
Demontaż udało nam się zakończyć w okolicach 1 w nocy, plan na niedzielę by prosty - odpalić 340 i znaleźć warsztat lub osobę chętną na przebicie tulei w ten deszczowy dzień.
Pierwsza próba okazała się nieudana, warsztat po 2 stronie Krakowa (teoretycznie 24/7) miał wolne... A raczej nikt nie przyznawał się do pracy w nim mimo otwartych drzwi i rozgrzebanych pojazdów. Na szczęście kolejny warsztat pozycjonowany w google maps otwarty w niedzielę ogarnął temat przebicia tulei na nowe w przeciągu godziny!
Całość została zamontowana i dokręcona wedle powyższej procedury z wykorzystaniem momentów opisanych w Bentley'u!
Powiem wam... Sam tył robi KOLOSALNĄ różnicę w zachowaniu się wozu - nawet zdemontowany we wrześniu stabilizator tylny tak bardzo nie wpłynął na komfort jazdy, ruszania i ogólnego odczucia wozu! (Stabilizator tył czeka na piaskowanie oraz znalezienie blaszek mocujących). Sam wygląd tulei mostu oraz popękane gumy drążków reakcyjnych (1-2 były w ogóle w złej pozycji mimo iż oba drążki są nowsze niż wóz (zapewne nabite tak w fabryce) sporo mówił o tym jak działało zawieszenie z tyłu jednak dopiero lekko skrzywiona aktualnie kierownica (o kilka stopni) najlepiej pokazuje jak było ubite zawieszenie w każdy możliwy sposób!
Po weekendzie ciężkiej pracy wóz stoi jak należy (mimo iż nigdy tył mu nie wisiał) - jestem mega zadowolony z wykonanej roboty która bez @Bebok666 zapewne rozciągnęła by się na kilka tygodni
Korzystając z wypłaty na początku miesiąca zakupiłem amortyzatory klapy - finalnie postawiłem na Lesjofors!
Montaż obu to dziecinnie prosta sprawa, najważniejsze to mieć kij od miotły bądź odpowiedniego kolegę w zanadrzu do podtrzymania klapy! W bieżący weekend nim "Feniks" zawitał do garażu miałem podjąć się w końcu zmiany całego zawieszenie z przodu - niestety z różnych przyczyn do tego nie doszło... Tak czy siak musi się to stać jak najszybciej bo jazda z lekko przekrzywioną kierownicą i luzem nie należy do przyjemnych (pomijając resztę stuków i dźwięków z niego płynących).
Nowości miesiąca luty/marzec!:
- brak...