Białe auto zrobiło pierwszy numer. Dostałem rano telefon od mechanika, żebym dawał znać, jak coś grzebię, bo... koło w czasie jazdy uciekło :O
Wygląda na to, że mechanik, który popsuł u @analogowo chłodnicę nie skręcił poprawnie zawieszenia...
Na plus - auto odpaliło bez problemu.
A, ktoś chciał je odkupić i pytał mechaników, czy na sprzedaż
Niebieskie auto było dzisiaj macane pod kątem wyrzucania płynu chłodniczego i uszczelki. Efekty testu:
--> płyn nie zmienia koloru;
--> węże są miętkie jak miękkie króliczki;
--> jak korek jest przykręcony, to wszystko gra;
--> jak korek jest odkręcony, to powyżej 80, może 80-kilku stopni wypluwa chłodziwo, rury są nadal miękkie;
--> jak się korek dokręci, to przestaje wypluwać;
--> jak się odkręci, to znowu wypluwa;
--> jak już zwymiotuje na tyle dużo, że się uspokaja, to można założyć na nowo test i dalej nie zmienia koloru;
--> temperatura cały czas w normie.
Aha, wentylatory się nie oko nie załączają.
Z tego co póki co ustaliłem, to może być normalne zachowanie przy braku wentylatorów i otwartym zbiorniczku, ale pewności nie mam. Pomysły?


