Powolutku dłubię sobie dalej w "45". Prace blacharsko-lakiernicze na razie stanęły z braku czasu, zdrowia i pogody. Ale cieszę się, że po tak długim postoju nic rudego nie wyszło w miejscach spawania. Majster się chyba przyłożył.
Postanowiłem zająć się tematami elektrycznymi. Na pierwszy ogień wentylator chłodnicy, bo nie działał gdy wracałem od blacharza i volvo się zagotowało. I tu pierwszy problem, bo w haynesie mam schematy 740 do roku 89, a w pdf mam 740 z 91, ale w obu przypadkach w aucie są inne elementy i kolory kabli niż na schematach. Dopiero dalsze guglanie przyniosło wynik w postaci schematów do 940 rocznik 92 i te zgadzają się z autem.

Okazało się , że przerwany jest kabel przy przekaźniku wentylatora . Naprawiłem, sprawdziłem kable idące do czujników w skraplaczu i do czujnika temperatury na wężu. Było ok i zwierając piny w poszczególnych wtyczkach wentylator działa na obu biegach.

Po zagrzaniu silnika wentylator też się włączył. Docelowo wymienię kawałek wiążki do przekaźnika, ale czekam na wtyczki. Przy okazji okazało się, że w reginie nie da się wymusić pracy wentylatora przy teście za pomocą mrugadła. I znalazłem też kostkę B mrugadła. Miało nie być żadnego, a okazało się, że są dwie.
Z nudów poczyściłem sobie włączniki oświetlenia w drzwiach i klapie tylnej i światełka wróciło.
Później skok na głęboką wodę czyli nurkowanie w kłębowisko kabli i luźnych wtyczek nad nogami kierowcy. Okazało się, że w aucie był "alarm" BOSCH 0986335002. Z moich obserwacji wynikało, że martwy. Na desce, przy włączniku świateł była dioda, a obok stacyjki włącznik, ale nic nie działało. Śledząc wiązkę alarmu wyszło, że niektóre kable są podłączone, niektóre ucięte. Wyprułem wszystko i auto stało się prawdopodobnie mierzalnie lżejsze.

Ale odpala i pracuje na benie i na lpg. W instalacji jednak druciarstwo takie, że głowa boli. Kable łatane, na długości połowy auta potrafiły zmieniać kolory, łączyć się albo rozdzielać. Z alarmu schematu nie miałem żadnego i trzeba było na piechotę śledzić wiązkę, a potem miernikiem sprawdzać co połączone z czym.
Dalsze studiowanie schematów i weryfikacja wtyczek pokazały, że auto miało wzmacniacz audio i jakieś radio do kompletu, szyberdach sterowany elektrycznie i tempomat (albo przynajmniej wiązkę tempomatu).
Licznik, który reanimowałem okazało się, że jest z 960 rocznik 94. Wrzuciłem do auta licznik z 740 '91 kupiony od Błażeja i ten chyba zostawię. Nie będzie prędkości w milach, ale za to pokazuje poziom paliwa i było gdzie podłączyć przyciski ustawiania zegara. Nie pokazuje jedynie temperatury chłodziwa, ale nie wiem jeszcze, czy to wina licznika, wiązki czy czujnika.
Zostało też do ogarnięcia druciarstwo przy przednich lampach, kierunkach i pozycyjnych, ale tu też czekam na wtyczki i konektory.