grodek75 pisze:A co do dokumentacji technicznej... Hmmm... Jestem Product Managerem w firmie produkującej urządzenia drukujące.
Chciałbyś widzieć ile razy dostajemy update dokumentacji technicznej po tym jak utopiliśmy furmankę pieniędzy w naprawach maszyn tylko dlatego że ktoś w dokumentacji wbrew wiedzy technicznej, a zgodnie z wymaganiami P&L zapisał żeby czegoś nie wymieniać, albo instalować odnawiane...
Mój nowy służbowy samochód również ma zapisaną w dokumentacji technicznej wymanę oleju co 30k km. Oczywiście ARVAL nie dołoży do tego auta złotówki, ale ten kto je odkupi przy przebiegu 150 czy 200k km będzie już "odrobinę" płakał gdy okaże się że silnik jest zasrany nagarem, turbosprężarka nadaje się na złom, a zalecany przez VW olej 0W20 LongLife to woda która ma za zadanie gładko przeprowadzić silnik przez okres gwarancji, a potem przynieść wymierne korzyści ze sprzedaży części zamiennych.
Kiedyś byłem użytkownikiem "silnika wysokiego ryzyka" jakim było 1,5dci od Renault. Podobnie jak ponad 100 osób ode mnie z firmy.
I wyobraź sobie że ówczesny zarządca floty (nie ARVAL) podjął odgórną decyzję że nie stosujemy serwisu LongLife tylko wymieniamy olej co 15k km. I wiesz że przez 6 lat, przy dwóch rzutachj wymiany floty nikomu nie obróciły się panewki? A niektórzy strzelili po 250k km przebiegu. Dokumentacja techniczna mówiła zaś o wymianie oleju 2 x rzadziej...
no to Ty jesteś menadżerem produktów, a ja Ci powiem jak to wygląda od drugiej strony.
nie tylko Arvala, ale innych CFMów.
powiedzmy, że od kuchni.
rozumiem, że Twoja próbka 100 samochodów to niemały obraz, ale ja będę bazował na trochę większej próbce statystycznej, bo mowa kilkudziesięciu tysiącach aut - sam Arval przekroczył 40k samochodów, LP jest zaraz za. a pozostałe CFMy chodź mniejsze, to jednak dysponujące sporymi flotami.
i nie znam żadnego, który by skracał interwał wymiany oleju

a współpracuje z nimi długo.
kiedyś nawet samemu z ramienia największej sieci dealerskiej w Polsce nadzorując całe procesy serwisowe.
pole do wyciągania wniosków i obserwacji - ogromne, bo umowy generalne miałem ze wszystkimi.
w każdym CFMie wozy jeżdżą zazwyczaj do 200kkm, ale np MasterLease gniecie auta do 300kkm i... robi to na longlife.
jakoś nie ma powszechnych padów silnika, nie obracają się panewki. wszystko działa, jeździ bez problemów.
poza tym nikogo na to nie stać, żeby wymieniać olej tak często jak byś chciał. policz sobie ile kasy pójdzie na dwa razy częstszą wymianę oleju na dystansie 200 czy 300kkm. a przecież jak kwotowaliście auta, to wybraliście najtańszą ofertę :)
nie było problemu poprosić Arval o rekalkulację i policzenie kosztów związanych z podniesieniem raty serwisowej.
zresztą - jakby serwisowanie aut w trybie longlife rodziło jakiekolwiek koszta, które przewyższałyby zyski, to nikt by się nie zastanawiał, tylko zmieniał olej częściej.
no ale wiadomo, ja to truskawki cukrem.
pierwsza rzecz: nie wyobrażam sobie używać do auta innego oleju niż przewidział producent. przewidział 0W20? to leje 0W20. nie mi oceniać czy to woda czy nie woda. na taki olej zaprojektowano silnik. i zrobili to mądrzejsi ode mnie.
druga, nie mniej istotna: jeżeli przewidział wymiany oleju co 30kkm, to co niby ma dać wymiana oleju częściej? wiesz co ile się wymienia olej w ciężarówkach?
wiadomix

bywa, że wymieniam częściej - jak chociażby w V40, o której ostatnio rozmawialiśmy. bo taką mam tam fanaberię.
z kolei w innych moich autach bywa, że wymieniam nawet co 10kkm - ale tam komputer mi skraca interwał wymiany oleju, a nie ja za to płacę, tylko - aktualnie - VWFS

no i wychodzi tak jak kombiakiem, gdzie od czerwca zrobiłem 38kkm i wybieram się już na trzecią wymianę oleju. z kolei w busie mam przelatane 24kkm i to samo - druga wymiana oleju za pasem.
ba! powiem Ci w sekrecie, że Tobie, do Twojego Golfa, będą lać najtańszy olej jaki spełnia parametry producenta - tak, tak. mowa o ASO.
w niejednym jest tak, że dla CFMu jest inna beczka oleju niż dla klienta detalicznego. ale jak detaliczny płaci 100zł/l to można mu lać mobila

a jak CFM chce mieć cenę typu 20zł/l to leje się co najtańsze.
w grupie VW jedynym wyjątkiem jest obsługa aut VWFS, bo tam nawet olej idzie w oryginale
powiem więcej! zakup auta z CFMu to dzisiaj najpewniejszy sposób kupna kilkuletniego auta. sam w zeszłym roku miałem problem kupić nowy samochód, więc skończyło się to zakupem 3latka; akurat z VWFS, ale to jeden pies

równie chętnie bym rwał auto z Alphabetu czy Arvala. i nawet Twojego Golfa

chociaż mi nowy Golf średnio mi leży, jakoś bardziej podchodzi mi O4.
btw - wiesz gdzie były najczęściej awarie, mówię o poważnych silnikowych? tam gdzie klient sam zaczynał kombinować właśnie z olejami.
bo się naczytał na forach co ma lać i co mu pomoże.
z ciekawości - kto podjął decyzję o skróceniu interwału między wymianami oleju? w sensie skoro nie arval, to był to inny CFM?