Re: Volvo 240 '92 "Feniks"
: 13 czerwca 2022, 09:13
13.06.2022r. - przebieg ???
Twarde lądowanie i wiele pomyłek podczas montażu - ale na błędach się człowiek uczy
Silnik wraz ze skrzynią wylądował w budzie - jesteśmy coraz bliżej sprawdzenia czy silnik został złożony poprawnie (i czy pompa będzie ciekła z urwaną szpilką i śruba...)
Wielu uważa włożenie tego silnika za bułkę z masłem jednak to pierwszy taki montaż w moim wykonaniu także pokuszę się o streszczenie kilku rad i własnych obserwacji w tej kwestii dla innych amatorów składania dwuset
Przede wszystkim potrzebny jest żuraw i jedna żaba (podnośnik), mając tylko koziołki najlepiej montować silnik ze skręconą skrzynią, wisko mimo fajnego wyglądu utrudnia pracę, a lewarek skrzyni biegów należy odkręcić (od spodu imbus blokujący wodzik, wyjęcie kołka i tulejek natomiast od góry seger, uszczelka i plastikowa bieżnia czy jak to nazwać - następnie cała kulka z lewarkiem wychodzi do góry)
Tak przygotowany zestaw wsuwamy powoli do samochodu po kawałku obniżając (starając się utrzymać poziom). Luzujemy łapy od bloku - po 3 śruby na stronę aby można było łatwiej je dociągnąć, żabą podnosimy włożoną w tunel skrzynię najwyżej jak się da. Następnie obniżamy silnik tak aby był nieco powyżej dolnych mocowań. W przypadku mocowania łańcucha na dwóch uszach na kolektorze dolotowym trzeba silnik lekko podnieść od strony pasażera (chyba że to wina braku dolotowego) aby wyrównać mniej więcej obie łapy. Potem to już walka z naciąganiem wszystkiego na swoje miejsce (nawet do tego stopnia że należy całkowicie wykręcić wszystkie śruby łapy i łapać je naciągając silnik na luźną górną cześć łapy wsadzoną nieco na swoje miejsce.
Gdy wszystko zacznie pasować dociągamy po kawałku śruby mocowań łap do silnika i zabezpieczmy poduszkę od spodu nakrętką. Delikatnie opuszczamy skrzynię biegów i nakładamy belkę zabezpieczając nakrętką poduszki skrzyni. Belka w górę i dokręcamy ją na miejsce. luzujemy do końca podnośnik pod skrzynią i żuraw silnika aby całość usiadła na 3 łapach. Potem to już formalność - dokręcamy łapy na zadany moment (lub jak w łokciu strzeli), montujemy wybierak (bez wału jest łatwiej).
Aby zamontować (i odkryć metodę) zestaw musiał wejść do samochodu wielokrotnie w różnych "setupach": z wisko i wybierakiem, inaczej założonym łańcuchem, nie pasowała na łapy, opierała się całość o gródź, skrzynia ryła tunel, potem sam silnik bez skrzyni, nie dało się założyć skrzyni na miejsce na leżąco, znów wyjazdy i pasowanie, znów komplet bez wybieraka i wisko - finalnie zajęło to z 10 godzin by znaleźć sposób wedle rad i posadzić jednostkę. Ale dzięki temu kolejne wyjęcie redblocka będzie już o wiele prostsze
Wisienką na torcie był montaż nowej gałeczki z doczyszczoną tarczką
Całość zaczyna jakoś wyglądać
Twarde lądowanie i wiele pomyłek podczas montażu - ale na błędach się człowiek uczy
Silnik wraz ze skrzynią wylądował w budzie - jesteśmy coraz bliżej sprawdzenia czy silnik został złożony poprawnie (i czy pompa będzie ciekła z urwaną szpilką i śruba...)
Wielu uważa włożenie tego silnika za bułkę z masłem jednak to pierwszy taki montaż w moim wykonaniu także pokuszę się o streszczenie kilku rad i własnych obserwacji w tej kwestii dla innych amatorów składania dwuset
Przede wszystkim potrzebny jest żuraw i jedna żaba (podnośnik), mając tylko koziołki najlepiej montować silnik ze skręconą skrzynią, wisko mimo fajnego wyglądu utrudnia pracę, a lewarek skrzyni biegów należy odkręcić (od spodu imbus blokujący wodzik, wyjęcie kołka i tulejek natomiast od góry seger, uszczelka i plastikowa bieżnia czy jak to nazwać - następnie cała kulka z lewarkiem wychodzi do góry)
Tak przygotowany zestaw wsuwamy powoli do samochodu po kawałku obniżając (starając się utrzymać poziom). Luzujemy łapy od bloku - po 3 śruby na stronę aby można było łatwiej je dociągnąć, żabą podnosimy włożoną w tunel skrzynię najwyżej jak się da. Następnie obniżamy silnik tak aby był nieco powyżej dolnych mocowań. W przypadku mocowania łańcucha na dwóch uszach na kolektorze dolotowym trzeba silnik lekko podnieść od strony pasażera (chyba że to wina braku dolotowego) aby wyrównać mniej więcej obie łapy. Potem to już walka z naciąganiem wszystkiego na swoje miejsce (nawet do tego stopnia że należy całkowicie wykręcić wszystkie śruby łapy i łapać je naciągając silnik na luźną górną cześć łapy wsadzoną nieco na swoje miejsce.
Gdy wszystko zacznie pasować dociągamy po kawałku śruby mocowań łap do silnika i zabezpieczmy poduszkę od spodu nakrętką. Delikatnie opuszczamy skrzynię biegów i nakładamy belkę zabezpieczając nakrętką poduszki skrzyni. Belka w górę i dokręcamy ją na miejsce. luzujemy do końca podnośnik pod skrzynią i żuraw silnika aby całość usiadła na 3 łapach. Potem to już formalność - dokręcamy łapy na zadany moment (lub jak w łokciu strzeli), montujemy wybierak (bez wału jest łatwiej).
Aby zamontować (i odkryć metodę) zestaw musiał wejść do samochodu wielokrotnie w różnych "setupach": z wisko i wybierakiem, inaczej założonym łańcuchem, nie pasowała na łapy, opierała się całość o gródź, skrzynia ryła tunel, potem sam silnik bez skrzyni, nie dało się założyć skrzyni na miejsce na leżąco, znów wyjazdy i pasowanie, znów komplet bez wybieraka i wisko - finalnie zajęło to z 10 godzin by znaleźć sposób wedle rad i posadzić jednostkę. Ale dzięki temu kolejne wyjęcie redblocka będzie już o wiele prostsze
Wisienką na torcie był montaż nowej gałeczki z doczyszczoną tarczką
Całość zaczyna jakoś wyglądać