Strona 6 z 9
Re: 1929 (964 + 965)
: 22 października 2022, 21:21
autor: bnw
Hmm, koło się odkręca, czy jest wbijane, prasowane?
Re: 1929 (964 + 965)
: 23 października 2022, 19:00
autor: Maciek4530
( ͡° ͜ʖ ͡°)
Re: 1929 (964 + 965)
: 23 października 2022, 20:29
autor: Sinuspi
Maciek4530 pisze:( ͡° ͜ʖ ͡°)
Nos Ci strasznie spuchł. Dostałeś od Błażeja ?

Re: 1929 (964 + 965)
: 23 października 2022, 23:39
autor: bnw
Sinuspi pisze:Nos Ci strasznie spuchł. Dostałeś od Błażeja ?

Tak, a Ty jesteś następny na liście
Apdejty z dzisiaj.
Koła pasowe wyglądają tak samo, ale jedno jest głębiej osadzone. Albo oś, albo śruba mocująca. Korpusy pomp są chyba te same.
Koła oczywiście nie zdjąłem - potrzebny jest imbus dziewiątka, a ja mam bodaj od 1-8, a potem 10 i 12. Super.
Zamontowałem z powrotem oryginalną pompę, zajęło mi to jakieś 30 minut, z czego najwięcej - walka ze śrubami, które niekoniecznie chciały się wkręcić. Po skręceniu auta próba odpalenia i - uwaga, uwaga - pompa odżyła. Pracuje głośno, ale pracuje. Wspomaganie jest słabe, ale... jest. Da się kręcić kołami na postoju, da się skręcać w czasie jazdy. No jaja normalnie.
Poza tym - poogarniałem parę drobiazgów. Znalazłem sprawny siłownik do klapy silnika, dzięki czemu przestała spadać na głowę. Znalazłem pokrywę do zbiorniczka spryskiwaczy - co ciekawe, pasuje ta przezroczysta, z serii 700. Przesmarowałem wszystkie klamki WD40, bo nie odbijały - działają, tylko drzwi LT się wcale nie otwierają i nie wiem, czemu. I jeszcze gadżet do bagażnika - trójkąt ostrzegawczy. Mam jeszcze krótszy, czerwony - nie mam pojęcia, który tak naprawdę tu powinien być.
Fotel kierowcy nosi ślady mocnego zużycia, ale nie ma dziur na wylot. W domu znalazłem mydło do skór zymol, dokupię jeszcze balsam koloryzujący Saphir Juvecuir 14 - powinno to ładnie wyratować.
I takie zdjęcie na zakończenie dnia. Lubię to auto. Ciekawe, czy silnik umiera.
EDIT: zastanawiam się, jak wyglądałby z pomarańczowymi kierunkowskazami i chyba spróbuję je okleić.
Re: 1929 (964 + 965)
: 23 października 2022, 23:58
autor: Sinuspi
Jeżeli koła maja tyle samo rowków na pasek to OK.
Bywa tak, że 2-3 krotna statyczna wymiana płynu w układzie wspomagania powoduje, że dolegliwości pompy są mniejsze.
Bebechy pompy są takie same jak w 940. Jak się nie ma zaawansowanego Parkinsopna (zapadki rotora) można ja reanimować przekładając te mniej zużyte z innej sztuki. Budowa jej nie jest skomplikowana i nie wymaga specjalistycznych narzedzi. Oby tylko nie ciekła. Nie polecam żadnych środków typu płukanka czy ceramizery.
Jednym z powodów nie otwierania drzwi jest kinder blokada w zamku.

Re: 1929 (964 + 965)
: 24 października 2022, 01:02
autor: bnw
Myślę też, czy nie poszukać pompy z 850. U mnie jak na złość, pompy albo do 240, albo do diesla...
Chociaż może w 740 reginowym byłaby odpowiednia pompa.
Drzwi niestety nie otwierają się ani że środka, ani z zewnątrz. Może blokada plus zerwana klamka.
Re: 1929 (964 + 965)
: 24 października 2022, 01:43
autor: Sinuspi
bnw pisze:Myślę też, czy nie poszukać pompy z 850. U mnie jak na złość, pompy albo do 240, albo do diesla...
Chociaż może w 740 reginowym byłaby odpowiednia pompa.
Drzwi niestety nie otwierają się ani że środka, ani z zewnątrz. Może blokada plus zerwana klamka.
940 tez i Diesel

(Pb a ON to różnica średnicy koła i króćca wensza)
Może i być uszkodzenie mechaniczne mechanizmu klamki. Błażej, spróbuj siuwaksem WD pomiędzy ruchomy cyngiel a klamką podać dawkę lubryfikantu lub pocelować strumień na rygiel i zamek poprzez szparę drzwi/błotnik.
Re: 1929 (964 + 965)
: 25 października 2022, 16:28
autor: endriugto
Sinuspi pisze:bnw pisze:Myślę też, czy nie poszukać pompy z 850. U mnie jak na złość, pompy albo do 240, albo do diesla...
Chociaż może w 740 reginowym byłaby odpowiednia pompa.
Drzwi niestety nie otwierają się ani że środka, ani z zewnątrz. Może blokada plus zerwana klamka.
940 tez i Diesel

(Pb a ON to różnica średnicy koła i króćca wensza)
Może i być uszkodzenie mechaniczne mechanizmu klamki. Błażej, spróbuj siuwaksem WD pomiędzy ruchomy cyngiel a klamką podać dawkę lubryfikantu lub pocelować strumień na rygiel i zamek poprzez szparę drzwi/błotnik.
I dociskać drzwi z zewnątrz żeby zapracowało.
Re: 1929 (964 + 965)
: 25 października 2022, 17:50
autor: Maciek4530
endriugto pisze:Sinuspi pisze:bnw pisze:Myślę też, czy nie poszukać pompy z 850. U mnie jak na złość, pompy albo do 240, albo do diesla...
Chociaż może w 740 reginowym byłaby odpowiednia pompa.
Drzwi niestety nie otwierają się ani że środka, ani z zewnątrz. Może blokada plus zerwana klamka.
940 tez i Diesel

(Pb a ON to różnica średnicy koła i króćca wensza)
Może i być uszkodzenie mechaniczne mechanizmu klamki. Błażej, spróbuj siuwaksem WD pomiędzy ruchomy cyngiel a klamką podać dawkę lubryfikantu lub pocelować strumień na rygiel i zamek poprzez szparę drzwi/błotnik.
I dociskać drzwi z zewnątrz żeby zapracowało.
O totot, w RED-zie tylne drzwi właśnie tak były zablokowane

Dokładniej to opisałem na 1 stronie wątku

Re: 1929 (964 + 965)
: 30 października 2022, 20:31
autor: bnw
Cóż. Miały być fajne apdejty, będą mało fajne.
Wczoraj wieczorem wracałem Dentystą ze standardowej, kilkudziesięciokilometrowej trasy. Zatrzymałem się pod paczkomatem, żeby sprawdzić, czy pojawi się problem z kontrolką oleju - bo pojawił się dzień wcześniej, mimo poprawnego poziomu. Tym razem go nie było, ale przy wsiadaniu zauważyłem, że spod maski unosi się dym. Otwarłem maskę - wyrzuca płyn spod korka zbiorniczka wyrównawczego. Zdążyłem jeszcze wrócić do środka i zanim wyłączyłem silnik... strzeliła nagrzewnica.
Fajnie, prawda? Co ciekawe, rozlewający się po ziemi płyn był... zimny. Do domu zostało może kilkaset metrów, więc po lekkim przechłodzeniu ruszyłem na szybko dalej. Rano odciąłem nagrzewnicę, uzupełniłem płyn. Samochód odpala bez problemu, ale - test uszczelki wychodzi żółty bardzo szybko. Poprzednio tego nie było, chociaż jak o tym pomyślę, to lekko mętniał, co też mogło świadczyć o problemach.
Na domiar złego zaczęła pękać szyba przednia... a spalanie wyszło w granicach 18l/100km O_O.
Cóż, wygląda na to, że silnik oszołomiony faktem, że będzie się od niego czegoś wymagać, zdecydował się ostatecznie wyzionąć ducha. Z czym od początku się liczyłem, ale i tak smutno trochę... Teoretycznie dawcą ma być Sadysta, ale na wszelki wypadek zapytam - nie ma ktoś whiteblocka na sprzedaż? Jeszcze spróbuję tego tutaj potraktować "uszczelką w płynie" (bo co mi szkodzi), ale generalnie zakładam, że ratowanie tego konkretnego silnika nie ma większego sensu.
Sadysta - doszła nowa chłodnica (po przebiegu 20km, Nissens). Okazało się, że "odkręcony" drążek nie było odkręcony, a... urwany. Więc do wymiany idą oba, bo jeśli jeden się poddał, to i drugi może.
Ogólnie trochę doom and gloom.