Dołożyłem do auta trochę "drutu" - dosłownie i w przenośni

:
Powód? Okazało się, że moja radość po wymianie szczotek w reglerze i po szybkich (i jak się okazało mało dokładnych) pomiarach napięcia ładowania jest przedwczesna. Zauważyłem, że światła w aucie jakoś słabawo świecą, zwłaszcza na postoju. Dzisiaj wziąłem miernik w łapkę i poszedłem pomierzyć. Na aku na jałowych poniżej 14V, a po uruchomieniu lamp przeciwmgłowych, nawiewu, grzania foteli, szyby itp. napięcie było poniżej 13V i spadało. Dodanie gazu nie wnosiło wiele do tematu.

Zmierzyłem napięcie na alternatorze, pomiędzy obudową altka a śrubą "wyjściową" i tutaj 14,5V.

No to dalej pomiary spadków napięć na instalacji i różowo nie było. Pomiędzy śrubą altka a rozrusznikiem już jakieś 0,1V. Pomiędzy rozrusznikiem a aku 0,25V. Minus aku i silnik znów coś koło 0,15. Ale najbardziej zdziwił mnie kabel masowy alternatora, ten przykręcony do kolektora dolotowego. Raptem 30cm kabla i spadek napięcia ~0,2V. Między silnikiem a budą 0V, ale między minusem aku a budą już było kilkanaście setnych Volta. Porozkręcałem wszystkie połączenia, przeczyściłem papierem ściernym, spsikałem kontakt-sprajem i poskręcałem. Wyczyściłem też bieguny aku i klemy. Sytuacja "napięciowa" nieco się poprawiła, ale na aku nadal niecałe 14V...
Kiedyś, dawno, upalił mi się kabel masowy altka i teraz to na nim miałem dość spory spadek napięcia. Nie pamiętam co tam było oryginalnie, ja wstawiłem tam "na szybko" przewód OW 2x2,5mm2. Teraz wstawiłem tam miernik, bo byłem ciekawy jaki prąd tam płynie (bo po co pomyśleć

). Miernik pokazał 20A na jałowych i włączonych tylko światłach...Miałem w garażu przewody z tanich, marketowych kabli rozruchowych, zostawione "bo mogą się przydać". Okazało się, że mają jakieś 2,5mm2, ale "na bezrybiu i rak ryba". Dorobiłem trzy, dokręciłem do wcześniejszego i wyszło to, co na fotkach.

Ale teraz spadek napięcia na tym odcinku to 0,04V. Zdecydowanie lepiej, choć wolałbym 0V. Czyszczenie pozostałych połączeń dało efekt w postaci 14,2V na aku, na jałowych obrotach, włączonych światłach, dmuchawie na 2 i tylnych przeciwmgielnych udających "stop". Chyba nie najgorzej.

Ale i tak kable idące do/z aku pójdą do wymiany. Zarówno plusowe jak i masowe. A tą wiązkę z fotek zastąpię jakąś plecionką, albo solidnym przewodem.
Jak ktoś też boryka się z niskim ładowaniem, to polecam w pierwszej kolejności zmierzyć napięcie na altku. Też może się okazać, że działa on ok, ale napięcie gubi się po drodze do akumulatora.