Strona 8 z 34
Re: Volvo 240 91' "RED245"
: 18 lutego 2020, 06:06
autor: skwirek
Jak wspomnialem Macku i mowilem Ci to juz via fejsbuki, ja tez nie bylem swiadomy jaki jest faktyczny stan tego wozu. Mowilem Ci tez, ze jest mi przykro z tego powodu, ze Cie wladowalem w taki bajzel, bo szacunek do Ciebie mam glownie z tego powodu jak ogarnieta osoba jestes mimo mlodego wieku. A o tym, ze powinny byc jakiekolwiek zarowki na srodkowej czesci deski uswiadomiles mnie Ty. Piszesz o braku przeciwmgielnego - rozumiem, ze chodzi o spalona zarowke z jednej strony, si? Ja z tylnych drzwi nie korzystalem, wiec nie tracilem czasu (ktorego i tak mam malo) na rozruszanie mechanizmow otwierania. Nie rozumiem po co wymieniasz koszty BT/OC, zakupu opon itp - dla mnie to obligatoryjne wydatki zwiazane z zakupem jakiejkolwiek fury. Spoko, ze jestes skupiony na tym, ze auto ma byc full oem, ale dokupowanie ori komcowki wydechu czy ori oslony pod silnik to juz troche generowanie sobie kosztow na wlasne zyczenie. A co do uzywanych aut - fajnym tekstem rzucil mi facet, od ktorego (tez przez telefon) kupowalem Caprice'a: "wiesz Marcin, jednemu kupujacemu nie bedzie przeszkadzal zapocony silnik a drugi za brak sprawnego spryskiwacza zrobi Ci afere nie z tej ziemi". Po prostu chodzi o swiadomosc, ze sa to stare auta i moga sie rozne rzeczy dziac. Caprice przyjechal na lawecie, zjechal z niej - jezdzi do przodu, do tylu, hamuje, skreca, trabi i nawet spryskiwacze dzialaja. To calkiem spoko jak na 30letnie auto z 0,5mln nalotu. Jezeli trzymales fure w zime w cieplym garazu wjezdzajac tam prosto z drogi, to hooyowy pomysl. Ja juz wiem, zeby nigdy nie trzymac fury w cieplym garazu zima, bo sol wtedy chrupie jak zla.
Joem - nie widzialem choroby karoserii, bo jej nie bylo widac. Bylem w paru kolekcjonerskich garazach i troche aut z zagranicy przerobilem (4 lata wozenia tego szajsu do komisow w Wawie, kierowca kamikadze odbierajacy fury konfiskowane leasingowym/ratalnym dluznikom). Chociazby moj byly LS poszedl do kolekcjonera, ktory ma tych aut chyba ze 30 - posegregowanych rocznikami, przedlift/polift, wersja USA/EU. Raczej jestem czlowiekiem, ktory pomaga ludziom ale to wiedza raczej Ci, z ktorymi robie/robilem jakies deale. Nigdy nie marudze, nawet na Piotra C. z GD nie moge powiedziec zlego slowa - ale moze dlatego, ze bywam u chlopaka osobiscie i czesci, ktore od niego bralem do 7/9sety zawsze byly OK.
Re: Volvo 240 91' "RED245"
: 28 marca 2020, 02:07
autor: Maciek4530
( ͡° ͜ʖ ͡°)

- 87473362_183241996424363_668571883653824512_n.jpg (713.17 KiB) Przejrzano 6912 razy
Re: Volvo 240 91' "RED245"
: 28 marca 2020, 06:50
autor: MateuszM
Jak już blacharz otwiera drzwi od auta, to znaczy że prace nabierają tempa

Życzę powodzenia i cierpliwości.
Re: Volvo 240 91' "RED245"
: 18 kwietnia 2020, 02:20
autor: Maciek4530
Raport sytuacyjny nr. 1 na dzień 18.04.2020 - zamontowane "forumowe" rozpórki (po ponad roku od zakupu), rozebrane wnętrze, wycięta i naprawiona podłoga u pasażera przy podciągu, naprawiona podłoga u kierowcy przy podciągu, sprawdzone podejrzane i klasyczne miejsca w obu przypadkach podłogi, załatana mała dziurka koło mocowania kanapy z lewej strony tył, podciągi L/P strona na finiszu blacharskim (jeszcze będą wykończone), decyzja o demontażu zbiornika paliwa (w celu bezpieczeństwa przy łataniu podłużnic z tyłu), zakupione nadkole zewnętrzne PT, próg P+L całość, chemia A-Z (aby w razie rozwoju sytuacji w Polsce/Świecie było czym konserwować itd.), 33 roboczogodziny przy wozie, znalezione ognisko korozji na grodzi (dodane do listy rzeczy do wykonania), zabezpieczone i ogarnięte kable przy podłodze w miejscach gdzie doszło do uszkodzeń, dodanie do listy usunięcie resztki alarmu jaki pozostał w samochodzie. Sumarycznie do tego momentu od rozpoczęcia "blacharki" zostawiłem
3045zł (robocizna, elementy, chemia).
Planowo kolejne będą elementy takie jak -> wykończenie "przodu" (od maski do kanapy) ->podłużnice -> nadkola ->progi

- 93425245_1309295472597712_409252925236314112_n.jpg (61.21 KiB) Przejrzano 6550 razy

- 93823108_590392231828090_1807746679709892608_n.jpg (90.19 KiB) Przejrzano 6550 razy

- 93587412_226211145312970_63811961204244480_n.jpg (82.19 KiB) Przejrzano 6550 razy

- 93912453_680727542703235_3874200869113167872_n.jpg (91.12 KiB) Przejrzano 6550 razy
Re: Volvo 240 91' "RED245"
: 18 kwietnia 2020, 09:26
autor: bnw
Fajnie to zaczyna wyglądać. Ile jeszcze czasu będzie się robić - przynajmniej ile szacujesz?
Re: Volvo 240 91' "RED245"
: 18 kwietnia 2020, 12:28
autor: Maciek4530
bnw pisze:Fajnie to zaczyna wyglądać. Ile jeszcze czasu będzie się robić - przynajmniej ile szacujesz?
Z miesiąc? Może dwa? Po skończonej blacharce wiadomo lakiernik + zrzucenie skrzyni (uszczelniacz a pod domem tego nie zrobię) + jak się wyrobię finansowo to amory przód (plus obcięcie sprężyn o 1 zwój, mam teraz twardsze z Diesla jeszcze nie "wyregulowane" do poziomu benzyny)

Re: Volvo 240 91' "RED245"
: 08 maja 2020, 17:58
autor: Maciek4530
Raport sytuacyjny nr. 2 Mamy przestój... Pierwszy tydzień od ostatniego raportu to zasługa koronawirusa... Otóż - jeśli zbliżysz się do granicy (np: wyjazd na działkę) jest szansa na to iż dostaniesz sms-a iż zostajesz poddany kwarantannie na 14 dni, a sprostowanie (jeśli to nie było przekroczenie granicy) przychodzi po 4 dniach

Kolejny tydzień to pomysły jak podnieść wóz by podłużnice nie były poddawane naprężeniom... Progi nie, podłużnice nie - dopiero w tym tygodniu dotrzeć miały poduszki które podejdą pod podłogę - jest szansa że dziś wieczorem/jutro dowiem się czy remont poszedł dalej.
Czemu pisze o czymś i o niczym? W sumie tylko po to by zaznaczyć iż dziś mija dokładnie
1 rok ,
365 dni,
52 tygodnie,
8784 godzin,
527 040 minut od momentu gdy oddałem wóz na prosty serwis hamulców z tyłu... Nie powiem, dłuży się
Tym bardziej iż czekam z wrzuceniem większości rzeczy ze zdjęcia (+lusterek elektrycznych z grzaniem - oraz dokończenie poradnika w ich sprawie) do wozu... Zdecydowanie ten samochód i wszystkie te problemy wystawiają moją cierpliwość na ogromną próbę

- pierdolnik365dni.jpg (413.34 KiB) Przejrzano 6065 razy
Re: Volvo 240 91' "RED245"
: 08 maja 2020, 20:03
autor: endriugto
Spokojna Twoja rozczochrana. Będziesz miał co robić znacznie dłużej. W tym roku minie 5 lat jak kupiłem 240. Cały czas dostarcza mi rozrywek i końca nie widać

Re: Volvo 240 91' "RED245"
: 08 maja 2020, 20:10
autor: Maciek4530
endriugto pisze:Spokojna Twoja rozczochrana. Będziesz miał co robić znacznie dłużej. W tym roku minie 5 lat jak kupiłem 240. Cały czas dostarcza mi rozrywek i końca nie widać

Ileż bym dał by w ogóle go mieć na podjeździe i znów coś robić

No ale może w końcu się doczekam. Za jakiś rok czy coś

Re: Volvo 240 91' "RED245"
: 08 maja 2020, 20:39
autor: dom?n
Nikt nie goni, poczekamy
