Strona 8 z 28
Re: Granatowe 960 2.9 R6, 1994
: 06 listopada 2021, 11:10
autor: endriugto
grodek75 pisze:endriugto pisze:grodek75 pisze:
Dziękuję

, mam nadzieję że będzie okazja spotkać się na zlocie, pooglądać i powymieniać doświadczenia.
Felgi to Oriony, z tego co się dowiedziałem tu na forum rzadkość w serii 900.
A jeśli chodzi o opony to jest to bardzo klasyczny rozmiar: 195/65R15. Dunlop Sport All Season.
Taka szerokość to przy felgach szerokości 5 czy 6 cali.
Przy 7 calach idealnie leżeć będzie opona 215/60/15.
Kupiłem takie jak fabrycznie były montowane i zgodne z homologacją. Teraz już za późno na zmiany niestety

Ale przynajmniej komfort jazdy i podjeżdżania pod krawężniki jest duży...

Wszystko się zgadza z homologacją ale dla felg 15x5 cali. Ty masz 15/7 cali a to duża różnica i po prostu dziwnie wygląda. Kolejna sprawa to to że 215/60 to opona z kilka mm wiekszym balonem niż 195/65. Wymiar profilu to nie dana w mm tylko proporcja. A co do podjeżdżania pod krawężniki to przy węższych tak naciągniętych oponach poniszczysz sobie ranty.
Re: Granatowe 960 2.9 R6, 1994
: 06 listopada 2021, 20:07
autor: Sinuspi
To poproszę 2 małpki tego Dionizosowskiego oleju
Błąd to wymiana (potęguje go jednorazowość) statyczna płynu w skrzyni przed wymianą filtra. Ale możesz się zastanowić nad quasi dynamiczną lub full dynamiczną lecz bez żadnych płukanek w jej trakcie.
Został dyfer do pomacania i sprawdzenia ile jest tam tego siuwaksa.
Może w Szwajcarii umieli ogarnąć geometrię multilinka i w zasadzie to nie miał na czym się wybić, ale w Polsce już będzie miał

Re: Granatowe 960 2.9 R6, 1994
: 06 listopada 2021, 20:27
autor: grodek75
Sinuspi pisze:To poproszę 2 małpki tego Dionizosowskiego oleju
Błąd to wymiana (potęguje go jednorazowość) statyczna płynu w skrzyni przed wymianą filtra. Ale możesz się zastanowić nad quasi dynamiczną lub full dynamiczną lecz bez żadnych płukanek w jej trakcie.
Został dyfer do pomacania i sprawdzenia ile jest tam tego siuwaksa.
Może w Szwajcarii umieli ogarnąć geometrię multilinka i w zasadzie to nie miał na czym się wybić, ale w Polsce już będzie miał

Tak, dyfer zdecydowanie będzie jeszcze „nawilżony” świeżą oliwą tak jak pisaliśmy.
Po prostu po latach jeżdżenia przednim napędem zwyczajnie mi to umknęło
Wymiana oleju i filtra w skrzyni będzie również powtórzona po kilku tysiącach kilometrów.
Co do zawiasu - dziś zrobiłem autem ok. 100km, jeździł też nim kumpel któremu to obiecałem.
Samochód jedzie prosto i prowadzi się doskonale niezależnie od prędkości.
Przyjmuję ze geometria jest OK i na razie zapominam o temacie

Najważniejsze że żona poczuła przyjemność z posiadania tego auta i sama zaczyna się szykować do korzystania z niego. Patrzcie co dziś przytargała z informacją „będzie idealnie pasowało do kredensu jak pojedziemy na piknik”

:
Re: Granatowe 960 2.9 R6, 1994
: 09 listopada 2021, 20:07
autor: grodek75
Kolejny temat z głowy - szyberdach działa
Okazało się że absolutnie żaden element nie wymagał wymiany, okno dachowe było po prostu mało używane, a dodatkowo podczas lakierowania dachu "fachowiec" hmmm... Niech będzie że się nie popisał. Choć cisną się na usta inne słowa.
Tak czy owak Pan Marek z Brzyszcz Serwis w Rembertowie to po pierwsze super fachowiec a po drugie pasjonat.
Wystarczyła wiedza fachowa, serce do tego co się robi, podstawowy serwis, gruntowne czyszczenie i regulacja. Obyło się bez wymiany żadnego elementu.
Teraz tylko czekać na wiosnę

Re: Granatowe 960 2.9 R6, 1994
: 09 listopada 2021, 21:17
autor: dom?n
Nie trzeba czekać na wiosnę, zimą w słoneczne dni też można otwierać

Re: Granatowe 960 2.9 R6, 1994
: 09 listopada 2021, 23:20
autor: Mareek
Ortodoksi przepalają zimą bez wyjazdu na sól/zimową chemię. W takiej opcji w trakcie przepalenia również można otwierać
Grodek, śledzę temat. Nie mam nic mądrego do napisania, może poza tym byś otworzył umysł na poradę Endriugto

Re: Granatowe 960 2.9 R6, 1994
: 10 listopada 2021, 08:10
autor: grodek75
Mareek pisze:Ortodoksi przepalają zimą bez wyjazdu na sól/zimową chemię. W takiej opcji w trakcie przepalenia również można otwierać
Grodek, śledzę temat. Nie mam nic mądrego do napisania, może poza tym byś otworzył umysł na poradę Endriugto

Dzięki, to dla mnie bardzo miłe że moje działania są choć trochę interesujące
Teraz zaczynam przygotowania do kolejnego etapu doprowadzania Volvo do stanu w jakim chciałbym je widzieć, tzn. szykuję się do naprawy tapicerki. Stan nie jest tragiczny, ale wypalona w skórze dziura w fotelu pasażera i przetarcia boczków na fotelu kierowcy i pasażera kłócą się z moim poczuciem estetyki. Wczoraj wracając z naprawy dachu wstąpiłem do kogoś kto miałby się zająć odnowieniem skór i niestety trzy elementy tapicerki są do wymiany, a dopiero później można się zająć jej kompleksowym odnowieniem/odświeżeniem. Czyli znowu mam w co inwestować
Jeśli chodzi o radę Endriugto to ja jak najbardziej jestem na to otwarty, jedyny problem to że w sumie dopiero co (1000km temu) zainwestowałem w te opony które teraz mam sporo kasy (to też taki moje "zboczenie", jeżdżę zawsze na Dunlopach) i szkoda mi się ich tak po prostu pozbyć z dużą zapewne stratą. Jak mi się uda znaleźć chętnego to oczywiście zamienię na rozmiar sugerowany przez Endriugto, ale póki co powiem szczerze że nie jest to wysoko na liście moich priorytetów. Jeździ się dobrze, a z wyglądem auta już się oswoiłem (w sumie od dnia zakupu tak wyglądał, bo był na tym samym rozmiarze).
A jeśli chodzi o jazdę zimą... Cóż, trafiliście w czuły punkt. Bo tak - z jednej strony auto jest wiekowe i pomimo tego że dostało porządne zabezpieczenie antykorozyjne jazda po zasolonych drogach na pewno mu się nie przysłuży. Z drugiej strony wydałem konkretną kasę na wspomnianą antykorozję i po co jeśli samochód miałby stać w garażu 3 miesiące?
Szczerze, nie wiem co robić... Pewnie życie pokaże jak się sytuacja rozwinie. Może zimy nie będzie?

Re: Granatowe 960 2.9 R6, 1994
: 19 listopada 2021, 14:50
autor: grodek75
Dobra, już możecie się śmiać...
Jakiś czas temu kupiłem sobie pięknie pachnący odświeżacz powietrza.
Zgodnie z instrukcją go "uzbroiłem" i wsadziłem do schowka w podłokietniku żeby nie było go zbyt intensywnie czuć.
Oczywiście się wylał, wyżerając do żywego flock którym schowek jest wyłożony
Z efektem jak na jednym ze zdjęć.
Niestety jestem estetą, perfekcjonistą, żona czasem twierdzi że mam chyba lekkie spektrum autyzmu
Jak zwał, tak zwał ale żyć z tym nie mogłem. Co otworzyłem podłokietnik szlag mnie trafiał.
Dziś postanowiłem załatwić temat. Arkusz filcu samoprzylepnego do podklejania mebli i od razu jest lepiej
A przy okazji wymieniłem żaróweczkę oświetlającą schowek, popielniczkę dla pasażerów tylnej kanapy i ich skarpetki.
Cena żarówki 9zł szt...
Tak czy owak - zniszczenia naprawione, dzień można uznać za udany, ja szczęśliwy.
Kolor filcu co prawda inny niż flocka, ale jak to się mówi "głupi się nie pozna, mądry pomyśli że tak miało być"

Re: Granatowe 960 2.9 R6, 1994
: 20 listopada 2021, 00:22
autor: bnw
grodek75 pisze:mam chyba lekkie spektrum autyzmu
Na pewno, lubisz auta, a auta to jest autyzm.
Re: Granatowe 960 2.9 R6, 1994
: 20 listopada 2021, 01:53
autor: Maciek4530
Tym czasem ja nie mogący wyczyścić skór i ogólnie wnętrza w swoim 240 od 3 lat
