Strona 9 z 20

Re: Mam i ja!

: 27 lutego 2022, 07:56
autor: grodek75
baron pisze:
Bałuch 79 pisze:Dynamicznie nie koniecznie znaczy dobrze.
a co złego w dynamicznej wymianie oleju?

zresztą: syf jest syf. jakby olej był wymieniany to nie byłoby takiego szlamu jaki jest w środku.
To odwieczna dyskusja o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą…
Kiedyś obowiązywała zasada by w starych skrzyniach raczej nie wymieniać oleju dynamicznie bo wypłukiwany w ten sposób syf może przytykać hydraulikę skrzyni i w efekcie ją uszkodzić. Sami „skrzyniarze” tak twierdzili że lepiej wymieniać statycznie, czyli po trochu.
Od pewnego zaś czasu wszyscy dla odmiany polecają wymianę dynamiczną, bo właśnie wypłukuje się cały syf…
Której z tych opinii słuchać nie wiem, aczkolwiek ja jeżdżąc automatami od wielu lat zawsze wymieniałem płyn statycznie i nigdy mnie żadna skrzynia dotychczas nie zawiodła…
Może jakiś sprzęt potrzebny do wymiany dynamicznej staniał, a wymiana w taki sposób jest droższa i stąd ta zmiana?

Re: Mam i ja!

: 27 lutego 2022, 08:41
autor: Bałuch 79
Na potwierdzenie słów powyżej.

Re: Mam i ja!

: 03 marca 2022, 16:21
autor: baron
Mareek pisze:
baron pisze:(...) duży kit z uszczelkami kosztuje 150euro + wysyłka (...)
Skąd będziesz kupował? Mogę coś dobrać by rozłożyć koszty wysyłki
scandix.
zaraz napiszę osobny post

Re: Mam i ja!

: 03 marca 2022, 17:23
autor: baron
baron pisze:
Mareek pisze:
baron pisze:(...) duży kit z uszczelkami kosztuje 150euro + wysyłka (...)
Skąd będziesz kupował? Mogę coś dobrać by rozłożyć koszty wysyłki
scandix.
zaraz napiszę osobny post
a niezależnie od tego rozpoczynam poszukiwania skrzyni.
ta co jest po demontażu, czyszczeniu kasety sterującej i ponownym jej montażu nie działa.
czyli jest gorzej niż było :) bo wcześniej przynajmniej jechała i do drugiego biegu nawet dawała radę zmienić biegi, a i wstecz dawało się pojechać.

w sumie nie wiem czego szukać. czy AW71?
czy manuala? M46/47? M90?

jest cień szansy, że złożenie tego na starych uszczelkach, które są twarde jak kamień powoduje że kaseta nie jest w stanie właściwie sterować ciśnieniem. cholera wie.
więc ten zakup uszczelek to ostatnia szansa na zachowanie tego co jest :) :)

Albert mówi, że tak starego i śmierdzącego oleju to jeszcze nie widział w skrzyni.
po kilku dniach od wymiany ciągle capi w garażu zjełczałym smarowidłem :) i nie da się tego smrodu wywietrzyć.

Re: Mam i ja!

: 03 marca 2022, 17:26
autor: baron
grodek75 pisze:
baron pisze:
Bałuch 79 pisze:Dynamicznie nie koniecznie znaczy dobrze.
a co złego w dynamicznej wymianie oleju?

zresztą: syf jest syf. jakby olej był wymieniany to nie byłoby takiego szlamu jaki jest w środku.
To odwieczna dyskusja o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą…
Kiedyś obowiązywała zasada by w starych skrzyniach raczej nie wymieniać oleju dynamicznie bo wypłukiwany w ten sposób syf może przytykać hydraulikę skrzyni i w efekcie ją uszkodzić. Sami „skrzyniarze” tak twierdzili że lepiej wymieniać statycznie, czyli po trochu.
Od pewnego zaś czasu wszyscy dla odmiany polecają wymianę dynamiczną, bo właśnie wypłukuje się cały syf…
Której z tych opinii słuchać nie wiem, aczkolwiek ja jeżdżąc automatami od wielu lat zawsze wymieniałem płyn statycznie i nigdy mnie żadna skrzynia dotychczas nie zawiodła…
Może jakiś sprzęt potrzebny do wymiany dynamicznej staniał, a wymiana w taki sposób jest droższa i stąd ta zmiana?
a w silniku to, przepraszam, wymieniasz olej po trochu czy w całości?
nie bardzo kumam jaki jest sens wymieniać olej tak aby go nie wymienić?

jak się skrzynia wysypie to się wysypie. chyba lepiej żeby padła na kanale niż potem w trasie?
sam piszesz, że wymieniając dynamicznie wypłukuje się cały syf.
automat ma to do siebie, że tarczki się ścierają, wszystko pracuje - ten syf to rzecz normalna.
rozumiem, że Ty z tych, którzy lubią mieć syf w skrzyni?

i masz rację - ci którzy twierdzą, żeby wymieniać po trochu to "skrzyniarze"

a sprzęt do wymiany dynamicznej to rurki vel wężyki i wiadro.
może staniały, nie wiem.
ale tam gdzie ja kupuję takie rzeczy jakoś nigdy nie było to drogie.

Re: Mam i ja!

: 03 marca 2022, 17:40
autor: grodek75
baron pisze:
grodek75 pisze:
baron pisze:
a co złego w dynamicznej wymianie oleju?

zresztą: syf jest syf. jakby olej był wymieniany to nie byłoby takiego szlamu jaki jest w środku.
To odwieczna dyskusja o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą…
Kiedyś obowiązywała zasada by w starych skrzyniach raczej nie wymieniać oleju dynamicznie bo wypłukiwany w ten sposób syf może przytykać hydraulikę skrzyni i w efekcie ją uszkodzić. Sami „skrzyniarze” tak twierdzili że lepiej wymieniać statycznie, czyli po trochu.
Od pewnego zaś czasu wszyscy dla odmiany polecają wymianę dynamiczną, bo właśnie wypłukuje się cały syf…
Której z tych opinii słuchać nie wiem, aczkolwiek ja jeżdżąc automatami od wielu lat zawsze wymieniałem płyn statycznie i nigdy mnie żadna skrzynia dotychczas nie zawiodła…
Może jakiś sprzęt potrzebny do wymiany dynamicznej staniał, a wymiana w taki sposób jest droższa i stąd ta zmiana?
a w silniku to, przepraszam, wymieniasz olej po trochu czy w całości?
nie bardzo kumam jaki jest sens wymieniać olej tak aby go nie wymienić?

jak się skrzynia wysypie to się wysypie. chyba lepiej żeby padła na kanale niż potem w trasie?
sam piszesz, że wymieniając dynamicznie wypłukuje się cały syf.
automat ma to do siebie, że tarczki się ścierają, wszystko pracuje - ten syf to rzecz normalna.
rozumiem, że Ty z tych, którzy lubią mieć syf w skrzyni?

i masz rację - ci którzy twierdzą, żeby wymieniać po trochu to "skrzyniarze"

a sprzęt do wymiany dynamicznej to rurki vel wężyki i wiadro.
może staniały, nie wiem.
ale tam gdzie ja kupuję takie rzeczy jakoś nigdy nie było to drogie.
Nie bardzo rozumiem po co ta agresja…
A wracając do bardziej merytorycznej dyskusji - porównanie do silnika to takie bardziej z tyłka wzięte jest bo w wypadku skrzyni mówimy o urządzeniu hydraulicznym a nie silniku spalinowym. Jednak zasada działania zupełnie inna, podobnie jak funkcja jaką w skrzyni biegów spełnia olej/płyn HYDRAULICZNY. On de facto napędza sterownik i przenosi moment, a nie tylko zapewnia zmniejszenie tarcia.
Doskonale obrazuje to zasada działania „sprzęgła” hydrokinetycznego…
I na koniec - doświadczenia (może nie osobiste, ale jednak bliskie - chrzestny zajmował się serwisowaniem skrzyń automatycznych w USA na początku lat 70 kiedy u nas to wiesz…) mówią ze regularna ale statyczna wymiana płynu hydraulicznego i filtra skrzyni zapewnia ze olej jest zawsze czysty. I nie ma potrzeby wypłukiwać z niej wszystkiego. A jak ktoś nie robił przy skrzyni nic przez 200k km to nie ma najmniejszego sensu ruszać jej w ogóle. Niech jeździ aż padnie. Czego powyżej załączony film jest dowodem. I to też jest jedna z metod jest żeby nie było (popularna w US) - zajeździć skrzynię i wymienić na regenerowaną.
Stosując się do tych zaleceń swoim ostatnim (podobno wadliwym z urzędu) Aisinem TF-81SC przejechałem 200k km, a ten kto kupił auto ode mnie zrobił już kolejne 100k km i nic… Skrzynia hula.
EDIT - wszystkie te doświadczenia odnoszą się oczywiście wyłącznie do skrzyń ze sprzęgłem hydrokinetycznym. Wszelkiej maści DSG, itp. to jakby zupełnie inna bajka…

Re: Mam i ja!

: 03 marca 2022, 19:33
autor: Sinuspi
baron pisze:sam piszesz, że wymieniając dynamicznie wypłukuje się cały syf.
automat ma to do siebie, że tarczki się ścierają, wszystko pracuje - ten syf to rzecz normalna
No ścierają , ścierają, ścierają przez 30 lat. Jakby nie było to w metalowej puszcze skrapla się woda, co widać.
Gdyby nie wymieniał płynu, nie zajechałby gdzie dojechał. Jeżeli robił to niesystematycznie to ją dobił. Tu nie trza doktoratu.
Nowsze skrzynie są delikatniejsze, przegrzewają się i maga która dożyje 15 lat. Ba w niektórych nie znajdziesz otworów by płyn zmienić.
Jednej skrzyni nie zaszkodzi płukanka, drugiej zaszkodzi, trzeciej nie zaszkodzi wlanie pełnego syntetyku.
Nie każdy serwisuje cegłę według rygoru. I Ty taką kupiłeś.
Gdybyś kupił 964 np od Tomka nie miałbyś takich dylematów. Cegłę robi rozważnie i skrupulatnie, nie szczędzi tam gdzie się nie da zaoszczędzić a auto nie traktuje jako pojemnika na gumofilce.

Re: Mam i ja!

: 03 marca 2022, 22:54
autor: baron
grodek75 pisze:Nie bardzo rozumiem po co ta agresja…
że niby gdzie?
grodek75 pisze:A wracając do bardziej merytorycznej dyskusji - porównanie do silnika to takie bardziej z tyłka wzięte jest bo w wypadku skrzyni mówimy o urządzeniu hydraulicznym a nie silniku spalinowym. Jednak zasada działania zupełnie inna, podobnie jak funkcja jaką w skrzyni biegów spełnia olej/płyn HYDRAULICZNY. On de facto napędza sterownik i przenosi moment, a nie tylko zapewnia zmniejszenie tarcia.
Doskonale obrazuje to zasada działania „sprzęgła” hydrokinetycznego…
ale co to ma za znaczenie?
próbujesz uzasadnić sensowność niewymieniania oleju w automacie?
płyn hamulcowy zlewasz tylko tyle co zejdzie z zacisku czy wymieniasz cały?
a to też hydraulika, wiem higroskopijność i te tematy.
ale jak zlejesz to co w zacisku i uzupełnisz, to właściwości w jakimś tam stopniu poprawisz, nie?
grodek75 pisze:I na koniec - doświadczenia (może nie osobiste, ale jednak bliskie - chrzestny zajmował się serwisowaniem skrzyń automatycznych w USA na początku lat 70 kiedy u nas to wiesz…) mówią ze regularna ale statyczna wymiana płynu hydraulicznego i filtra skrzyni zapewnia ze olej jest zawsze czysty.
i dlatego amerykańskie skrzynie często mają korek spustowy w konwerterze? 8-)
a coraz więcej skrzyń ma filtr niedostępny bez remontu generalnego skrzyni.

to jak ze Zbrzeźniakiem, który - jak głosi legenda - mówił, że luz w redblocku musi być tak duży, żeby na zimno wóz klekotał zaworami jak diesel :)
i pomimo tego, że on z tych czasów, kiedy u nas to wiesz..., to jakoś nie przekonuje mnie ta jego teoria.
grodek75 pisze:I nie ma potrzeby wypłukiwać z niej wszystkiego. A jak ktoś nie robił przy skrzyni nic przez 200k km to nie ma najmniejszego sensu ruszać jej w ogóle. Niech jeździ aż padnie. Czego powyżej załączony film jest dowodem. I to też jest jedna z metod jest żeby nie było (popularna w US) - zajeździć skrzynię i wymienić na regenerowaną.
dobrze, że nie znam tej metody.
mnie uczono, że olej trzeba wymieniać i bardziej to do mnie przemawia niż 'nic nie robić, jeździć aż padnie'.
btw - ostatnio wymieniałem olej w V70 TDI. ot, taki zabytek, który sobie kiedyś przywiozłem z niemcowni, a teraz w rodzinie dalej służy.
ma przejechane typu 350kkm?
olej poszedł do wymiany dynamicznie.
grodek75 pisze:Stosując się do tych zaleceń swoim ostatnim (podobno wadliwym z urzędu) Aisinem TF-81SC przejechałem 200k km, a ten kto kupił auto ode mnie zrobił już kolejne 100k km i nic… Skrzynia hula.
no co Ty mówisz? nie mylisz aby tej skrzynki z wyjątkowo wrażliwą na przegrzanie AW55-50SN?
przecież to jest bardzo udana skrzynia - o ile ktoś w niej zmienia olej :) to robi po kilkaset kkm.

Re: Mam i ja!

: 03 marca 2022, 22:59
autor: baron
Sinuspi pisze:
baron pisze:sam piszesz, że wymieniając dynamicznie wypłukuje się cały syf.
automat ma to do siebie, że tarczki się ścierają, wszystko pracuje - ten syf to rzecz normalna
No ścierają , ścierają, ścierają przez 30 lat. Jakby nie było to w metalowej puszcze skrapla się woda, co widać.
Gdyby nie wymieniał płynu, nie zajechałby gdzie dojechał. Jeżeli robił to niesystematycznie to ją dobił. Tu nie trza doktoratu.
Nowsze skrzynie są delikatniejsze, przegrzewają się i maga która dożyje 15 lat. Ba w niektórych nie znajdziesz otworów by płyn zmienić.
ale to normalna praktyka :) i to raczej stosowana dawniej - do wymiany oleju i tak powinieneś zdjąć miskę, żeby wyczyścić filtr, magnesy, etc.
więc kiedyś często miska była bez korka spustowego - no bo po co?
korek za to był w konwerterze, żeby móc spuścić cały olej bez cudów typu 'wymiana dynamiczna'.

za to dzisiaj skrzynie zazwyczaj mają korek spustowy, żeby miski nie ściągać.
bo w sumie po co, skoro dostępu do filtra i tak nie ma? :)
albo tak jak wspomniana przez Tomka TF-80SC (swoją drogą naprawdę bardzo udana skrzynia!) gdzieś masz podwójny korek - przelewowy wkręcony w spustowy.
Sinuspi pisze:Jednej skrzyni nie zaszkodzi płukanka, drugiej zaszkodzi, trzeciej nie zaszkodzi wlanie pełnego syntetyku.
Nie każdy serwisuje cegłę według rygoru. I Ty taką kupiłeś.
Gdybyś kupił 964 np od Tomka nie miałbyś takich dylematów. Cegłę robi rozważnie i skrupulatnie, nie szczędzi tam gdzie się nie da zaoszczędzić a auto nie traktuje jako pojemnika na gumofilce.
nie wiem co by się musiało stać, żebym kupił 964 :) jak zadbane by nie było :)

Re: Mam i ja!

: 04 marca 2022, 00:04
autor: grodek75
baron pisze:
grodek75 pisze:Nie bardzo rozumiem po co ta agresja…
że niby gdzie?

Poczytaj na spokojnie swoje wpisy.
Jesteś nad wyraz „elektryczny” ze tak powiem…
Albo jest „po twojemu” albo w ogóle. Począwszy od modelu auta, a skończywszy na technice. Po prostu nie przyjmujesz zdania innego niż Twoje i wiesz wszystko najlepiej…
Dobranoc.