Strona 1 z 1
kostka stacyjki - pomocy bo mnie szlag trafi zaraz...
: 25 czerwca 2016, 22:40
autor: spokojnyczlowiek
Więc tak - składam sobie tego Bordowca... wrzepiłem w miejsce B200F i skrzyni M47 B230FK + M90.. ogarnąłem prądy, wydech i zachciało mi się zainstalować turbotimer. No i wymyśliłem sobie, że nie będę ciął kabli przy kostce stacyjki tylko rozbiorę kostkę i się w nią wlutuję... i to był głupi pomysł bo jak rozebrałem kostkę to mi te wszystkie piny wyskoczyły i teraz ni chuchu nie wiem który gdzie był... jest 10 pinów i 6 kabli: czerwony, niebiesko-czerwony, niebieski, żółty, żólto-niebieski i różowy. Ma któryś z Was rozpiskę gdzie co i jak?
Z góry dzięki..
Re: kostka stacyjki - pomocy bo mnie szlag trafi zaraz...
: 25 czerwca 2016, 22:48
autor: Volvo 745 turbo
Re: kostka stacyjki - pomocy bo mnie szlag trafi zaraz...
: 25 czerwca 2016, 23:21
autor: spokojnyczlowiek
Niby tak, ale to schemat do 940, a tu chodzi o 240 - kolory kabli są inne.... Na razie osiągnąłem to, że silnik odpala, wycieraczki działają ale nie mam świateł mijania....
Re: kostka stacyjki - pomocy bo mnie szlag trafi zaraz...
: 26 czerwca 2016, 13:57
autor: Marcin1988
Przerabiałem to u siebie i jest tylko jedno wyjście z tego. Musisz posprawdzać na krótko gdzie jest prąd w kostce

. Jest to bardzo denerwujące bo jak chcesz zamienić jeden kabelek to Ci k.... wszystkie wypadają.
Są dwie opcje z twoim problemem :
1. Kabel świateł siedzi w kostce w której wcale nie ma prądu
2. Kabel od świateł siedzi w kostce w której jest prąd ale po przekręceniu kluczyka prąd znika.
U siebie miałem podobnie tyle że ja miałem problem z oświetleniem środka. Na pozycji zapłonu wszystko było dobrze ale po odpaleniu samochodu oświetlenie w środku i zegarów dodatkowych znikało
Re: kostka stacyjki - pomocy bo mnie szlag trafi zaraz...
: 26 czerwca 2016, 22:33
autor: spokojnyczlowiek
Właśnie wróciłem z warsztatu gdzie toczyłem ciężką i nierówną walkę... Światła już działają jak należy, wycieraczki też, samochód odpala, ale teraz prąd na pompę idzie nawet wtedy kiedy kluczyk mam w kieszeni... znalazłem kilka różnych schematów i każdy inny, a żaden nie pasuje dokładnie do tego co ja tam mam w tych kablach....
Jutro, albo pojutrze ciąg dalszy bitwy.. Nie mniej jak komuś z Was wpadnie coś do głowy to jestem otwarty na wszelkiego rodzaju sugestie

Re: kostka stacyjki - pomocy bo mnie szlag trafi zaraz...
: 27 czerwca 2016, 00:57
autor: fonderal
O ile piszą prawdę, to wygląda to tak:
30 - czerwony (zasilanie z akumulatora),
X - żółty (+ po stacyjce, np. do radia),
15 - niebiesko-żółty, niebiesko-czerwony i niebieski (+ w położeniu do jazdy, "zapłon"),
50 - różowy (rozrusznik).
Niebieski odpowiada m.in. za zasilanie ecu i tym samym za uruchomienie przekaźnika pompy paliwa.
Niebiesko-czerwony zasila światła, a niebiesko-żółty to cała reszta zasilana w położeniu II stacyjki.

Re: kostka stacyjki - pomocy bo mnie szlag trafi zaraz...
: 27 czerwca 2016, 22:33
autor: spokojnyczlowiek
Ufff... Fonderal - dzięki za pomoc

Ostatecznie Twoja rozpiska pomogła mi w opanowaniu tematu. Bordowiec znów ożył

Re: kostka stacyjki - pomocy bo mnie szlag trafi zaraz...
: 27 czerwca 2016, 23:42
autor: fonderal
Się cieszę:)
Fakt, przez wszystkie lata produkcji dwusetek była niezliczona ilość wariantów instalacji, w Twoje kolory kabli trafiłem dopiero za piątym czy szóstym razem, a rozglądałem się tylko w ostatnich rocznikach. No nic, ważne, że się dobrze skończyło...