Kabaczek wylądował!
: 19 listopada 2016, 18:19
Po trudach i mękach poszukiwania auta za zachodnią granicą, dzięki nieocenionej pomocy TurboPL, w końcu się udało
Dzisiaj kabaczek zjechał do Warszawy i udało mi się nawet przejechać pierwsze kilometry - w dodatku na nielegalu, więc emocji było co niemiara
Kilka informacji i zdjęć na szybko, bo pogoda była jaka była, a czasu na eseje za bardzo nie mam.
Kombi, B200F, M47, wypas taki sam jak w pierwszym Knudsenie, czyli centralny, ABS i szyber - więcej mi do szczęścia nie potrzeba
Auto ma 232.000 km przebiegu i to naprawdę czuć: nie wytłuczone, zwarte, żwawe (jak na B200F
). Obejrzeliśmy je też na podnośniku i od spodu też nie ma się za bardzo do czego przyczepić. Rdzy prawie brak: trochę powierzchownego nalotu na podwoziu i coś się zaczyna dziać w rogu drzwi kierowcy, ale to się ogarnie. Buda wygląda na bezwypadkową, ale jeszcze jej nie mierzyłem żadnym czujnikiem - zrobię to jak będzie czysta i sucha.
Z ciekawostek, to auto ma jakiś śmieszny equalizer Blaupunkta z epoki obok zapalniczki, kierownicę z nie odklejonym wieńcem i działąjące wszystkie wskaźniki. Aha, no i klapę schowka na zasuwkę, bo zamek się zepsuł
W ogóle pan Niemiec musiał być bardzo duży i ciężki, bo fotel kierowcy i boczek drzwi są kompletnie zabite
Konkluzja z tych moich perypetii jest taka, że nie jest łatwo kupić dobre 940 kombi w dobrej cenie, bez względu na wersję silnikową; w Niemczech ładne i tanie sztuki uciekają w ciągu kilku godzin, a dobicie z Niemcem dila zdalnie, jest mega trudne. Tak więc można już wg mnie zapomnieć o kupieniu dobrego 945, nawet z atmosferyczną benzyną, za drobne.
Kilka informacji i zdjęć na szybko, bo pogoda była jaka była, a czasu na eseje za bardzo nie mam.
Kombi, B200F, M47, wypas taki sam jak w pierwszym Knudsenie, czyli centralny, ABS i szyber - więcej mi do szczęścia nie potrzeba
Auto ma 232.000 km przebiegu i to naprawdę czuć: nie wytłuczone, zwarte, żwawe (jak na B200F
Z ciekawostek, to auto ma jakiś śmieszny equalizer Blaupunkta z epoki obok zapalniczki, kierownicę z nie odklejonym wieńcem i działąjące wszystkie wskaźniki. Aha, no i klapę schowka na zasuwkę, bo zamek się zepsuł
W ogóle pan Niemiec musiał być bardzo duży i ciężki, bo fotel kierowcy i boczek drzwi są kompletnie zabite
Konkluzja z tych moich perypetii jest taka, że nie jest łatwo kupić dobre 940 kombi w dobrej cenie, bez względu na wersję silnikową; w Niemczech ładne i tanie sztuki uciekają w ciągu kilku godzin, a dobicie z Niemcem dila zdalnie, jest mega trudne. Tak więc można już wg mnie zapomnieć o kupieniu dobrego 945, nawet z atmosferyczną benzyną, za drobne.