Strona 1 z 3

`95 945 B230FD

: 06 października 2014, 06:29
autor: deejay.ftb
bandziorno,

przedstawiam Wam moje drugie podejscie do modelu 945. z kronikarskiego obowiazku wspomne tylko ze pierwszym bylo kupione w niewytlumaczalnym amoku B200FT@M46 ale to wszystko co warto byscie wiedzieli na jego temat :)
obecne auto zanabylem dzien po tym jak porzucilem wszelka nadzieje na kupno chociazby poprawnego egzemplarza w Polsce i nastawilem sie juz mentalnie na wyjazd zagramanice. tymczasem owego styczniowego niedzielnego poranka znalazlem to:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

w telegraficznym skrocie:
- wyprodukowane w 1995 roku ale jeszcze mkI
- motur B230FD czyli atmosferyczny slabeusz z ukladem PulsAir (ekologia po calosci), wyjsciowo bylo 116BHP
- skrzynia M47
- most 1041 o przelozeniu 3.73
- szare welurowe wnetrze, z "wypasu" tylko klimatyzacja manualna, elektrycznie sterowane lusterka i akcesoryjny ale zamontowany jeszcze w Szwecji zestaw audio z glosnikami DLS, filtrami, zwrotnicami etc.
woz (jak widzicie) kupiony od pierwszego wlasciciela - (tego nie widzicie) Polaka z obywatelstwem - a jakze - szwedzkim :)
bylo blisko a cena wywolawcza wybitnie zachecala wiec pojechalem, na miejscu okazalo sie ze nadwozie poza paroma niegroznymi wgniotami i rysami jest nienaruszone (co bylo absolutnym imperatywem), silnik rokuje przyzwoita wspolprace a reszta nie odrzuca zaniedbaniem choc ewidentnie auto bylo 'skostniale' gdyz podobno przez ostatnie kilka lat blizej mu bylo do mebla podworkowego niz pojazdu natomiast w porownaniu ze wspomnianym wyzej 'pierwszym podejsciem' wrazenia byly in plus piorunujace. podjalem i do dzis nie zaluje.
oczywiscie woz za 2K PLN musial miec jakies wady:
- musialem wymienic szybe czolowa i listwy wkolo tejze
- TPS i przeplywomierz nie dzialaly prawidlowo
- tlukly sie laczniki i gumy stabilizatora
...i to wlasciwie wszystko z rzeczy ewidentnie zepsutych, cala reszta (niemalych) inwestycji ktore poczynilem wobec tego auta jest pochodna faktu ze 'zerwalem łosia do galopu' po dlugim postoju i/lub mojego parcia na posiadanie pojazdu ktorym zawsze mozna z marszu wykonac dowolna trase z dowolnym dopuszczalnym dla niego obciazeniem.

inwestycje zaczalem od psucia czyli przerejestrowania i zalozenia 'trucizny' - niestety nie zarabiam tyle zeby robiac przebiegi miesieczne w okolicach 2500km jezdzic na samej benzynie autem zuzywajacym ja w ilosciach dwucyfrowych i nie doganiajacym tego zuzycia osiagami. w chwili kiedy pisze tego posta wedlug pobieznych wyliczen brakuje mi niespelna dwoch miesiecy jazdy do zamortyzowania kosztu instalacji. lajf iz brutal.

dalej bylo tylko gorzej :)

- pod koniec lutego ogarnalem sobie takie skromne kola na lato:
Obrazek
i nowe sprezyny na tyl:
Obrazek

- w marcu wysypala sie nagrzewnica:
Obrazek

i musialem przez chwile jezdzic z takim oto tlumikiem koncowym:
Obrazek
srodkowy przelot z nierdzewki od jakiejs Hondy. nie polecam :)

ale dolozylem elektryczne sterowanie szybami z przodu
Obrazek

- w kwietniu dalem tapicerke do prania po glikolowej powodzi, ogarnalem wydech i kupilem bagaznik dachowy:
Obrazek

- w maju ziomek okleil mi szyby taka folioplastyka
Obrazek
pierwszy miesiac bez napraw :)

- w czerwcu zdecydowalem sie na profilaktyczna regeneracje kupionej pare miesiecy wczesniej maglownicy:
Obrazek
nauki dla mnie wynikly z tej operacji dwie:
- nigdy wiecej takiej profilaktyki
- to bardziej do Was - kto moze i/lub nie musi niechaj omija jak najszerszym lukiem zaklad w Kobylce przy Nadmenskiej. mam nadzieje ze nie obrazam teraz krewnego lub kolegi nikogo z Was tu obecnych ale niestety biorac pod uwage ile zaplacilem i co przeszedlem za te pieniadze nie moge powiedziec ani jednego dobrego slowa o tym fachowcu.

z racji ze stary jestem a glupoty sie mnie 3maja przyszedl tez czas na 'tuningi'.
kierownica z 240GLT, bo mniejsza i wygodniejsza od seryjnej. i nie odklejona:
Obrazek
i galka z bili, bo do oryginalnych stracilem cierpliwosc a na nowa mnie nie stac
Obrazek

- lipiec uplynal pod haslem remontu przedniego zawieszenia
Obrazek
auto dostalo nowe amortyzatory, poduszki, lozyska i inne odboje tudziez drazki kierownicze i poduche pod skrzynia biegow

- sierpien byl drugim miesiacem bez inwestycji ale tez jezdzilem dosc malo bo jestem rowniez motocyklista tudziez kupilem mniejsze auto do krecenia sie wkolo komina

- we wrzesniu woz dostal swieza folie na szyby (pierwsza sie byla odkleila przez zbyt niska temperature w ktorej byla nalozona), modul zdalnego sterowania centralnym zamkiem (mala rzecz a cieszy) i chyba dobiegla konca moja walka z przednim zawieszeniem i ukladem kierowniczym. nareszcie auto jedzie kulturalnie przy kazdej predkosci.

plany co do tego auta mam takie ze (co u mnie wcale nie jest oczywiste) mam zamiar posiadac je jeszcze troche i jezdzic mozliwie bezawaryjnie doprowadzajac poma-u do kondycji ktora bedzie mnie w mozliwie duzym stopniu konweniowac.

klekajcie narody... to tylko codziennowoz rozpisalem sie jakby to byl jakis srogi projekt. kto przeczytal do konca ten kozak 8-)

31.03.2015 - ciag dalszy nie nastapi.
Obrazek

pokoj,
.ftb

Re: `95 945 B230FD - na codzien, na dluzej

: 06 października 2014, 07:37
autor: takijedenkuba
uff...
Przeczytałem do końca.
Kozak ;)

Re: `95 945 B230FD - na codzien, na dluzej

: 06 października 2014, 07:55
autor: Mareek
Podświadomie wszyscy będą czytać do końca :D Pełna profeska jeśli chodzi o prezentację, a i łoś jest sam w sobie również mocno sympatyczny :ugeek:

Re: `95 945 B230FD - na codzien, na dluzej

: 06 października 2014, 12:03
autor: kemizo
Ja również dobiłem do końca opowieści - nie było tak źle ;). Miałeś airbaga w oryginalnej kierownicy ? I co kombinujesz z kołami ?

Re: `95 945 B230FD - na codzien, na dluzej

: 06 października 2014, 14:11
autor: deejay.ftb
airbaga mialem i oryginalna kierownica lezy grzecznie w garazu ale czas przeszly wydaje sie byc tu najsluszniej uzyty bo 20-letnia poducha przypuszczalnie i tak by nie zadzialala. coz moge kombinowac z kolami? wypaczylem takie ktore bardziej mi sie podobaja wiec wystawilem na sprzedaz obecnie posiadane, moze zdaze... :lol:

Re: `95 945 B230FD - na codzien, na dluzej

: 06 października 2014, 21:53
autor: kemizo
No właśnie ciekawe jak to z tymi przeterminowanymi airbagami faktycznie jest. Niby po 10 czy iluś tam latach powinno się je wymienić - ciekawe czy ktokolwiek w Polsce to zrobił :lol: . Zostały mi poduszki po dawcy trzeba by je w jakiś zabawny sposób zdetonować. Koła ori volvo? Większe przynajmniej :D ?

Re: `95 945 B230FD - na codzien, na dluzej

: 06 października 2014, 22:14
autor: swital
Znam kilka przypadków Volvo, że 20 paro letnie airbagi strzelały jak trzeba, w 940 właśnie i w 400.

Re: `95 945 B230FD - na codzien, na dluzej

: 07 października 2014, 09:17
autor: Bestia666
Czytałem jak dobre romansidło. Nawet dobrze się kończy :-) Widzę ze coraz więcej zacnych autek się pojawia. Może jak spadnie śnieg, to zrobimy wspólne ślizganko?

Re: `95 945 B230FD - na codzien, na dluzej

: 07 października 2014, 10:32
autor: deejay.ftb
kemizo pisze:No właśnie ciekawe jak to z tymi przeterminowanymi airbagami faktycznie jest. Niby po 10 czy iluś tam latach powinno się je wymienić - ciekawe czy ktokolwiek w Polsce to zrobił :lol:
przypuszczalnie niewielu bo przy ewentualnej sprzedazy padloby sakramentalne "o Panie, poducha w innym odcieniu, znaczy wymieniona, znaczy auto walone" :lol:
kemizo pisze:Koła ori volvo? Większe przynajmniej :D ?
no widzisz niebaudzo, postanowilem pojsc w modny ostatnio downsizing i na przyszly sezon chce 14"
Bestia666 pisze:Może jak spadnie śnieg, to zrobimy wspólne ślizganko?
zacna koncepcja ale ja po czarnym ledwie trafiam miedzy latarnie a co dopiero na sniegu? auto kupilem glownie ze wzgledu na przestrzen bagazowa i mala srednice skretu...

Re: `95 945 B230FD - na codzien, na dluzej

: 07 października 2014, 10:49
autor: kemizo
deejay.ftb pisze: no widzisz niebaudzo, postanowilem pojsc w modny ostatnio downsizing i na przyszly sezon chce 14"
To będziesz musiał zrobić swap hamulców na mniejsze bo 14" wchodzi tylko bez przednich zacisków :lol: