240 - Ciężki poranny rozruch
: 29 października 2020, 12:16
Hej,
Mam mega zagwostkę z moją 240. Silnik B230F z 1993 r. Przy niższych temperaturach powiedzmy od 4*C w dół samochód ma problem z odpalaniem tak jak na tym filmiku:
Pierwsza próba odpalania jak widać, lekko silnik załapuje ale potem bez względu na to czy bym kręcił 5 czy 25 sekund - nie odpali. Za drugą próbą odpalenia pali "na sam widok kluczyka". Gdy temperatury są niższe typu -8, -10 to odpala czasem na 3 lub 4 próbą. Gdy mamy temperaturę normalną czyli gdzieś od 6-7 w górę to odpala zawsze od kopa bez jakichkolwiek problemów bez względu na to jak długo wóz stał.
W samochodzie wymienione na nowe: świece, kable, kopułka, palec. Wyczyszczona przepustnica, przepływomierz, krokowiec. Dolot na kilka dni temu był zrzucony wyczyszczony i założony na nowej uszczelce tak więc lewego powietrza nie zjada na 100%. Filtr powietrza świeży, kable masowe silnika sprawdzone. Pompa paliwa jedna i druga są sprawne. Regulator ciśnienia paliwa obstawiam, że jest sprawny bo w innym wypadku by marnie odpalał nie tylko na mrozach. Migadło nie pokazuje żadnych błędów.
W aucie jest gaz ale winowajcą na pewno nie jest reduktor który puszcza gaz przez podcisnienie bo zakręcałem butle i odpinałem wężyk na test.
Jakieś sugestie? Dodam tylko, że samochód ma dosyć wysokie wolne obroty na poziomie 900-1000 nawet po pełnym rozgrzaniu mimo, że krokowiec był czyszczony i sprawdzany. Na drugim krokowcu tak samo bez zmian.
Mam mega zagwostkę z moją 240. Silnik B230F z 1993 r. Przy niższych temperaturach powiedzmy od 4*C w dół samochód ma problem z odpalaniem tak jak na tym filmiku:
Pierwsza próba odpalania jak widać, lekko silnik załapuje ale potem bez względu na to czy bym kręcił 5 czy 25 sekund - nie odpali. Za drugą próbą odpalenia pali "na sam widok kluczyka". Gdy temperatury są niższe typu -8, -10 to odpala czasem na 3 lub 4 próbą. Gdy mamy temperaturę normalną czyli gdzieś od 6-7 w górę to odpala zawsze od kopa bez jakichkolwiek problemów bez względu na to jak długo wóz stał.
W samochodzie wymienione na nowe: świece, kable, kopułka, palec. Wyczyszczona przepustnica, przepływomierz, krokowiec. Dolot na kilka dni temu był zrzucony wyczyszczony i założony na nowej uszczelce tak więc lewego powietrza nie zjada na 100%. Filtr powietrza świeży, kable masowe silnika sprawdzone. Pompa paliwa jedna i druga są sprawne. Regulator ciśnienia paliwa obstawiam, że jest sprawny bo w innym wypadku by marnie odpalał nie tylko na mrozach. Migadło nie pokazuje żadnych błędów.
W aucie jest gaz ale winowajcą na pewno nie jest reduktor który puszcza gaz przez podcisnienie bo zakręcałem butle i odpinałem wężyk na test.
Jakieś sugestie? Dodam tylko, że samochód ma dosyć wysokie wolne obroty na poziomie 900-1000 nawet po pełnym rozgrzaniu mimo, że krokowiec był czyszczony i sprawdzany. Na drugim krokowcu tak samo bez zmian.