740 '88 Paul vel Kieślowski
: 21 grudnia 2015, 17:01
Oto zakupiłem kolejny gruz na zimę. Nazywa się Paul, taką ma tabliczkę na tylnej klapie. Nazwa Kieślowski wzięła się z problemu że ma trzy kolory: czerwony, inny czerwony i jeszcze inny czerwony. Wygląda na bezwypadkowego, jest zardzewiały, ma wyjątkowo pokręconą przeszłość i parę bardzo fajnych bajerów.

Napędza go dość zdrowe B230FB sparowane z automatem ZF. Ten automat to trochę anemia, ale z drugiej strony jeździ mi się nim tak leniwie, że jestem zachwycony. Wydech jest poskładany z tego, co było pod ręką, więc pierdzi i wypluwa kontrolkę sondy na desce. Ma małą dziurkę w progu i kilka ognisk korozji, błotniki i maskę w innym odcieniu, tylną klapę malowaną chyba lakierem do paznokci i kilka sparciałych uszczelek.
Połowa lub więcej funkcji elektrycznych w nim w ogóle nie działa, zaczynając od prędkościomierza i wskazówki poziomu paliwa, przez grzanie tylnej szyby i tylną wycieraczkę, a kończąc na światłach cofania i regulacji temperatury nawiewu (są niepodłączone cięgła, działa tylko kierowanie szyba-nogi-ręce, kto pomoże mi wymyślić gdzie podpinać to na nagrzewnicy?). Nie działa w nim tyle rzeczy, że aż nie potrafię ich wymienić. Będę je sukcesywnie poprawiał w granicach możliwości i rozsądku. Grunt że wóz jeździ i odpala wzorowo, do tego ma całkiem niezłe zawieszenie (tryb XC740, stoi tak wysoko że można się pod nim turlać) i zdrowe hamulce i układ kierowniczy.

Gdyby skończyć na tym, co napisałem powyżej to pewnie nawet bym na niego nie spojrzał, szczególnie że nie był supertani. Ale wóz ma też czerwone, skórzane wnętrze z jakiegoś 760GLE i to nawet prawie kompletne (brakuje tylko osłony komputera przy nogach pasażera). Mało tego, ma też trzeci rząd foteli który wmontuję dopiero po pozbyciu się resztek instalacji gazowej. Pod warstwą brudu której jeszcze nie zdrapałem jest całkiem spoko, zawsze chciałem czerwony w środku wóz i mam.

Jego amerykańskość jest chyba przypadkowa. Według naklejki powinien mieć zwykłe B230F, a z przeprowadzonego wywiadu wiadomo że jeszcze niedawno miał B230E z gaźnikem od Żuka i M47. Swap przeprowadził poprzedni właściciel, którego serdecznie pozdrawiam bo jest zrobiony bardzo dobrze jak na moją wiedzę. Szkoda że nie starczyło czasu na ogarnięcie wnętrza i elektryki, ale nie będę płakać tylko spróbuję zrobić to sam
Wnętrze z 760 ponoć pochodzi z jakiegoś dawcy ze złomowiska, skąd się wzięły przednie lampy nie wiadomo, ale przynajmniej konsekwentnie są też amerykańskie błotniki bez kierunkowskazów. 740 stoi na piętnastocalowych prawie-Virgo, na pewno nie oryginalnych, ale ładnych i zdrowych.

Wielkie dzięki za namiary na wóz dla Volvo 745 Turbo!
Ogólnie dopóki zima na dworze, to będę sobie nim jeździł i powolutku ogarniał, a na wiosnę pewnie będzie do wzięcia. W całości - mam nadzieję

Napędza go dość zdrowe B230FB sparowane z automatem ZF. Ten automat to trochę anemia, ale z drugiej strony jeździ mi się nim tak leniwie, że jestem zachwycony. Wydech jest poskładany z tego, co było pod ręką, więc pierdzi i wypluwa kontrolkę sondy na desce. Ma małą dziurkę w progu i kilka ognisk korozji, błotniki i maskę w innym odcieniu, tylną klapę malowaną chyba lakierem do paznokci i kilka sparciałych uszczelek.
Połowa lub więcej funkcji elektrycznych w nim w ogóle nie działa, zaczynając od prędkościomierza i wskazówki poziomu paliwa, przez grzanie tylnej szyby i tylną wycieraczkę, a kończąc na światłach cofania i regulacji temperatury nawiewu (są niepodłączone cięgła, działa tylko kierowanie szyba-nogi-ręce, kto pomoże mi wymyślić gdzie podpinać to na nagrzewnicy?). Nie działa w nim tyle rzeczy, że aż nie potrafię ich wymienić. Będę je sukcesywnie poprawiał w granicach możliwości i rozsądku. Grunt że wóz jeździ i odpala wzorowo, do tego ma całkiem niezłe zawieszenie (tryb XC740, stoi tak wysoko że można się pod nim turlać) i zdrowe hamulce i układ kierowniczy.

Gdyby skończyć na tym, co napisałem powyżej to pewnie nawet bym na niego nie spojrzał, szczególnie że nie był supertani. Ale wóz ma też czerwone, skórzane wnętrze z jakiegoś 760GLE i to nawet prawie kompletne (brakuje tylko osłony komputera przy nogach pasażera). Mało tego, ma też trzeci rząd foteli który wmontuję dopiero po pozbyciu się resztek instalacji gazowej. Pod warstwą brudu której jeszcze nie zdrapałem jest całkiem spoko, zawsze chciałem czerwony w środku wóz i mam.

Jego amerykańskość jest chyba przypadkowa. Według naklejki powinien mieć zwykłe B230F, a z przeprowadzonego wywiadu wiadomo że jeszcze niedawno miał B230E z gaźnikem od Żuka i M47. Swap przeprowadził poprzedni właściciel, którego serdecznie pozdrawiam bo jest zrobiony bardzo dobrze jak na moją wiedzę. Szkoda że nie starczyło czasu na ogarnięcie wnętrza i elektryki, ale nie będę płakać tylko spróbuję zrobić to sam

Wielkie dzięki za namiary na wóz dla Volvo 745 Turbo!
Ogólnie dopóki zima na dworze, to będę sobie nim jeździł i powolutku ogarniał, a na wiosnę pewnie będzie do wzięcia. W całości - mam nadzieję