Miesiące i dni mijają...a dodatków w mojej dwusecie przybywa. Jest jednak jedna rzecz, która spać mi nie pozwala....no dobra...nie pozwala mi spokojnie dojeżdżać do pracy.
Jak do cholery rozwiązaliście u siebie brak uchwytów na kubki?!?!?! Macie jakieś swoje przemyślane rozwiązania?! Co polecacie? Co robić? Jak żyć?!