Twoja argumentacja (poparta praktyką) dotycząca bagażnika na hak rzeczywiście jest przekonująca. Jeśli natomiast chodzi o bagażnik na dachu, to do tej pory największym argumentem "na nie" była dla mnie kwestia istotnie zwiększonego spalania, co przy dystansie rzędu 4000 km ma spore znaczenie...mógłbyś w ogóle rozwinąć ten wątek? Z jakimi prędkościami przelotowymi z tymi rowerami na dachu się poruszasz? Czy próbowałeś policzyć realną różnicą w spalaniu? Ja teraz policzyłem spalanie u siebie (standardowo, czyli pod korek, 100 km i pod korek) i wyszło mi dokładnie i w ruchu poza miejskim, z prędkkościami ok. 100-120km/h, z czasem włączoną klimą wyszło mi 8,7 l Pb/100km. To jest wartość przed pakietem startowym (czyli świece, przewody, olej, filtry, hample, zawory) więc po cichutku liczę na to, że, że to jeszcze nie jest ostatnie słowo
Cenowo to jak widzę wychodzi podobnie: Stopy 951 z zamkami to ok. 300 zł, na olx używane squarebary idzie dorwać za stówkę, a Freeride'y 530 mam namierzone za 300 zł za dwie sztuki. Jakiś sensowny używany Thule na hak z opcją odchylania, to mniej więcej 600-700 zł.