Kupiłem go od kolegi w strasznym stanie, wywaloną uszczelką pod głowicą z wieloma pierdołkami które wymagały naprawy, akryl zszedł z lakieru i duża ilością ptasich kup na karoserii
Na dzień dzisiejszy ogarnąłem silnik (idzie jak dzik po sośnie/bądź jak kuna w agrest) lekko usztywnione zawieszenie (z tyłu i z przodu po dwa stabilizatory i jedna rozpórka pod silnikiem i obcięte po zwoju hihi) troszkę poprawione zawieszenie (bo tłukło że ja.....)
szybki opis
-mocarne b234f
-wspaniała m46
-najwygodniejsze pół skóry
-paliwo biedy
-zdrowa buda
plany na tą furę? pomalować go, turbo z 16v brzmi fajnie, jakiś zawias dobry i żeby brzmiał i straszył dzieci




