Czy ktoś miał styczność? W zasadzie jestem zdecydowany na HKPL, bo tak, naprawdę potrzebuję tak przekokszonych opon , tyle że nie wiem, czy opłaca się dokładać ~100 PLN/sztukę do R3. R2 są w Polsce do złapania po ok. 320-350PLN, R3 tylko od Vianora po 429 PLN mniej więcej (zależy od kursu Euro), ściągane na życzenie od producenta, czas oczekiwania dwa tygodnie. Niby 400PLN w skali 4 lat eksploatacji, czy tam 5 to nie jest majątek, ale dealer nie potrafił sensownie uzasadnić, w czym R3 są lepsze (podobno zrobili testy i R2 nie są już takie super, no ale R3 to nowa technologi "i w ogóle"). Ktoś, coś?
EDIT: dodam tylko, że etykietę mają toczka w toczkę taką samą, więc teoretycznie ekonomika i wrażenia odsłuchowe te same.
Też bym chciał, ale potem to mnie będą wyciągać z rowu, a nie ja ich...
Co do ceny - o ile kojarzę, to średniej klasy koła "piętnastki" wyjdą 750-850 PLN, za HKPL R2 wychodzi 1260 PLN za komplet. To naprawdę nie jest jakiś koszmar, kiedy jeździ się drogą ostatniej kolejności odśnieżania.
Racja ja jeżdżę dziennie 30 km pod dużym miastem głównie ekspresówką a zimy ostatnio były dość łaskawe.
Tak czy inaczej chwalą ostatnio te wielosezonówki dzisiaj też jakiś artykuł czytałem i wypadały wielce ok względem zimówek i letnich.
Ja mam kilkuletnie vredstein quatrack z idealnym bieżnikiem i zeszłej zimy nawet jak napadało to SUVy grzecznie na prawnym pasie powolutku się wlekły a ja lewy pas i prędkości obwodnicowe. Serio mi się ładnie sprawują te oponki. Latem jest cicho i przyczepnie a jesienią w deszczach to już w ogóle jest lepiej niż na letnich.
Na zimę mam też Nokiany, ale jeszcze WR D3. Powiem krótko: odkąd jeżdżę przerobiłem górę różnych zimówek, a lepszych nigdy nie miałem. Jeszcze Pirelli SnowSport 190 zachowywały się równie rewelacyjnie, ale to było dawno:)