wszystkie cztery
trochę kompresora, trochę młotka i poszło.
więc - dobra wiadomość - jest co regenerować.
zła jest taka, że tłoczki i gumki przyjadą dopiero jutro, więc wóz smętnie będzie wisiał na kobyłce do piątku.
zobaczymy.grodek75 pisze:Jak Ty już tym samochodem normalnie zaczniesz jeździć to chyba do psychoanalityka będziesz musiał się dla odmiany wybrać…
Gratuluję postępów i odporności psychicznejbaron pisze:zobaczymy.grodek75 pisze:Jak Ty już tym samochodem normalnie zaczniesz jeździć to chyba do psychoanalityka będziesz musiał się dla odmiany wybrać…
dzisiaj przeszedł przegląd. tym razem bez zastrzeżeń.
przód hamuje praktycznie bez różnicy prawa/lewa.
czas zająć się tak nieistotnymi szczegółami jak niedziałające klima czy radio
syndrom sztokholmskigrodek75 pisze:Gratuluję postępów i odporności psychicznejbaron pisze:zobaczymy.grodek75 pisze:Jak Ty już tym samochodem normalnie zaczniesz jeździć to chyba do psychoanalityka będziesz musiał się dla odmiany wybrać…
dzisiaj przeszedł przegląd. tym razem bez zastrzeżeń.
przód hamuje praktycznie bez różnicy prawa/lewa.
czas zająć się tak nieistotnymi szczegółami jak niedziałające klima czy radio
Lepszy taki syndrom i własny budyń niż mózg z wypożyczalni na godziny po zetknięciem się z oparami plastiku z BMW. Im świeży plastik tym gorzej.baron pisze:syndrom sztokholmskigrodek75 pisze:Gratuluję postępów i odporności psychicznejbaron pisze:
zobaczymy.
dzisiaj przeszedł przegląd. tym razem bez zastrzeżeń.
przód hamuje praktycznie bez różnicy prawa/lewa.
czas zająć się tak nieistotnymi szczegółami jak niedziałające klima czy radio
Nie bardzo wiem o czym piszesz?Sinuspi pisze:Lepszy taki syndrom i własny budyń niż mózg z wypożyczalni na godziny po zetknięciem się z oparami plastiku z BMW. Im świeży plastik tym gorzej.baron pisze:syndrom sztokholmskigrodek75 pisze:
Gratuluję postępów i odporności psychicznej