Generalnie nie ułożyło się w tym roku idealnie. 9 zjazdów z piękną pogodą, a dziesiąty jak na złość. Nastawiałem się świętowanie i na picie, jechałem sam, byłem po zawodach kolarskich. Ktoś na górze opacznie mnie zrozumiał i dołożył pogodę barową

Na przyszłość trzeba brać pod uwagę deszcze i mieć jakieś lokum do wspólnego spędzania czasu. Dawno tyle nie siedziałem sam w pokoju
