No w tym roku przytargałem z Reichu Volvo 740 sedana I serii z prostym przodem, bo takiego od kiedyś chciałem.
Ogólnie tak:
Volvo 740 sedan, B230F + AW03-70L, 1989r.
Wyposażenie żadne, czyli:
- centralny zamek,
- grzane stołki,
- el. podnoszenie szyb przód,
- elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka,
- webasto.
Przebieg wg licznika (niedziałającego) 246 tys. km z groszami. Środek nie jest zniszczony, może i przelot wiarygodny, tym bardziej, że podobno auto przez ok. 10 lat stało... Co pewnie też mu na dobre nie wyszło.
Kupiłem to w kwietniu. Przyjechało na lawecie, bo zastane. Hamulce zero, wydech nieszczelny, silnik na zimno odpalał, gasł, po zagrzaniu chodził w porządku na moje oko, skrzynia działała - sprawdziłem na placu przód tył 15 metrów. Jedynie linka od "kick down" była odpięta zupełnie, zmieniał biegi od razu bardzo nisko. Jak ją zapiąłem i wyregulowałem niby jak powinno być, to mam wrażenie, że strasznie wysoko teraz biegi zmienia. Wał nie bije.
Buda prosta, rdzy tyle co nic. Pod akumulatorem "fabryka", zero rdzy, lakier w całości
Urazy lakieru są, LP błotnik wygląda na malowany. Miejscami jakby zbyt mocno przypolerowany, ale póki co nic z tym myślę nie trzeba robić.
Zawieszenie w porządku, układ kierowniczy w porządku, nic nie cieknie. Silnik suchy, skrzynia sucha, dyfer suchy.
Tylna szyba pęknięta, pozioma rysa na całej szerokości.
Elektryka działa w zasadzie, poza tym, że dmuchawa nie chce startować na niższych biegach, tylko na 4 i potem da się zejść niżej.
Co zrobione od tego czasu:
- wymienione obie przednie lampy kierunek/ pozycja,
- wymieniony akumulator,
- wymienione łączniki i gumy stabilizatora,
- zdjęte kolumny mcphersona, rozebrane i wyczyszczone, nasmarowane łożyska amortyzatorów,
- wymieniony wąż chłodnica-termostat,
- wymieniony rozrząd z pompą wody, obudowa rozrządu, paski klinowe,
- wymienione świece, kable WN,
- wymieniony czujnik temperatury do sterownika (o tym jeszcze dalej...), na razie siedzi zamiennik FAE, czekam na Boscha (...) 069,
- wymieniona rura powietrza przepływka-przepustnica,
- wyczyszczona przepustnica, przepływka, "krokowiec",
- przelutowany TPS,
- wymieniony olej i filtr silnika,
- rozebrane, wyczyszczone, pomalowane, poskładane na nowych gumkach zaciski hamulcowe x4, nowe przewody elastyczne, nowe klocki P i T, nowe tarcze x4, nowe osłony tarcz przednich, tyle wyczyszczone i pomalowane, szczęki ręcznego ok, wymieniony płyn hamulcowy,
- wymieniona rura "portki", dalej wydech luks, wyczyszczony, pomalowany farbą żaroodporną, nowe wieszaki, gumy, opaski, poskręcany na nowo,
- nowe wycieraczki szyby,
- nowe lampy tylne (zamienniki, ale pasujące dobrze, zakupione aż w Hiszpanii),
- poprawiony zderzak tylny, plastik umocowany jak trzeba na belce alu, wyczyszczone i pomalowane wsporniki,
- dokupiona pokrywa kola zapasowego oraz pasek mocujący koło,
- założone radio (na razie takie jakie miałem na stanie, kaseciak Sony),
- wymieniona zębatka w liczniku, ale przy okazji uwaliłem ośkę wskazówki prędkościomierza... Po złożeniu prowizorycznym, wskazówka czasem działa, czasem nie, i dalej km nie nabija... Wskaźnik poziomu paliwa działa jak chce, ewentualnie wcale.
Auto jeździ, przeszło przegląd, zarejestrowane.
Zrobiłem opinię rzeczoznawcy, mam wpis konserwatora do rejestru ruchomych zabytków techniki. Żółtych blach jakoś jeszcze nie załatwiłem, ale będą.
Na razie stoi w garażu, ale tam nie mam możliwości dłubać. Ważne, że pod dachem.
Z zegarami dalej planuję dłubać, jakby ktoś miał sam prędkościomierz na zbyciu, chętnie przygarnę.
Mam nadzieję, że przelutowany TPS pomoże na przygasanie auta, bo na zimnym nie chce chodzić. Co ciekawe, jak się rozgrzeje, to objaw ustępuje. Może w cieplejszy w miarę dzień jeszcze się z tym pobawię, jak nie, to na wiosnę.
Do zrobienia jeszcze:
- chlapacze przód (zakupione oryginalne),
- dokładka zderzaka tylnego do dokręcenia, ale to po konserwacji,
- dwie małe dziurki do zaspawania od spodu,
- radio jakieś stosowne,
- antena radia (na dole złamany teleskop),
- podsufitka (jest tylko dykta, ale cała, nic nie połamana),
- tylna szyba (kupiona używka),
- j.w. pisałem, dalej walka z zegarami,
- dmuchawa (czyszczenie, smarowanie silniczka, może rezystor),
- może koła zmienię (są gotowe), 7x15cali felgi MSW-OZ. Muszę do nich dokupić wkładki stalowe pod nakrętki, bo ewidentnie czegoś tam brakuje,
- korytka plastikowe dokupię, żeby były jak trzeba,
- lakier spróbuję kilka punktowych zaprawek zrobić i zapolerować,
- listwy dolne przy szybach do wyczyszczenia i pomalowania na nowo,
- do wymiany olej i filtr w skrzyni (już kupione),
Generalnie micha mi się cieszy jak się tym przejechałem. Zrobiłem może kilkaset km.