Auto dosyć długo stało tylko przepalane, więc nie jest to wypieszczona lalka, lakier strasznie zmatowiały, 3 cm kurzu, rysy i odrapania, ale blacharsko w naprawdę dobrym stanie. Godzinę po zakupie zajechałem na ostatnią otwartą stację diagnostyczną, przegląd przeszedł bez problemu:)
Tak wyglądał w dzień zakupu:






Dzięki niemu nie muszę już tyrać co dzień pierwszej zabawki:P

Zgodnie z moim przekonaniem "Low is a lifestyle" , zacząłem co nieco działać przy zawieszeniu:)

Ogarnięciem lakieru zajął się Baccara AutoSPA, fotki mówią same za siebie, nie muszę im więcej słodzić:)






A tak wyglądają łosie w Koszalinie:)



Z racji tego że każda stalówka miała inny wzór, postanowiłem to ujednolicić:) 16" strukturalne z forda (5x108) 8j przód, 9j tył + dystanse 25mm na każde koło.

Do tego 185/50 przód , 195/50 tył, ładnie się naciągnęło:)


Oczywiście obniżenie jest tymczasowe, jeszcze przytnę nieco sprężyny ale w głowie już układa się plan na zapowietrzenie tej dryndy:)
Aktualnie ogarniam powoli różne braki, połamane fotele, otwierający się schowek, brudy w wentylacji itp.
Jestem mega zajarany tym modelem, na pewno zostaje na dłużej i nie będzie zwykłym wozidłem:) Stay tuned!