Długo polowałem na taki model i w końcu się udało. Stanął u mnie na podwórku:

Przyszłość auta, to rejestracja na zabytek i zachowanie w oryginalnym stanie.
Prace do zrobienia:
- wymiana płynów, świec
- wymiana podpory wału
- wymiana wszystkich gum z zawieszeniu (nie da się jeździć, wszystko trzaska), drążków
- uzupełnienie braków (min. listwa na przednią szybę, pasy tylne, rączka do otwierania klapy silnika, itp)
- wymiana uszczelek w oknach, lata świetności mają już za sobą
- pozbycie się zapachu duszącej stęchlizny ze środka
i co się okazało, to wielka walka z rudą. Auto ma trzy razy więcej rdzy niż jest to widoczne na zewnątrz, o czym sukcesywnie będę się Wam żalił















