Bohaterem jest Volvo 945, z silnikiem B200FT, w wersji Polar
Niespodziewanie musiałem zanabyć daily drive'a, a jako że 940 zawsze mi się podobały więc dlaczego przy okazji nie zrealizować swojego marzenia
Mam już jedno volvo, 245 z 77 roku, ale w remoncie, który jeszcze trochę potrwa ze względów czasowych, więc gust już był ukształtowany na kanciaste kształty
Ale do rzezy, łatwo nie było znaleźć coś fajnego, ledwie się pojawiały, to za chwilę znikały, bo sprzedane.
W końcu się trafił jeden, w sobotę wystawiony, umówiłem się na niedzielę, pod warunkiem, że wcześniejszy zaklepany kupiec nie znajdzie transportu i po niego nie przyjedzie, informacja ma być w sobotę wieczorem.
Ustawiłem się w kolejce i czekam. W międzyczasie saabauto (z którym wcześniej korespondowałem) podesłał mi to ogłoszenie, że wygląda fajnie.
O 22 dzwonię do sprzedającego, który powiedział, że poprzedni kupujący nie ma czym dojechać, więc mogę przyjeżdżać!
5 rano wyjazd, o 9 na miejscu. Oględziny, kopnięcie w oponkę, stan miał być doinwestowany i bardzo dobry, ale parę kwiatków wyszło, co pozwoliło zbić trochę cenę.
"Pisz Pan umowę, bo nie mam czasu"
Z opisu w ogłoszeniu auto posiada:
*Airbag
*ABS
*Klimatyzację
*Podgrzewane siedzenia przednie
*Elektryczne szyby przednie
*Immobiliser
*Centralny zamek
*Aluminiowe felgi z oponami na lato
*Stalowe felgi z oponami i oryginalnymi kołpakami na zimę
*Halogeny przeciwmgielne
*Wspomaganie kierownicy
*Składana i dzielona tylna kanapa
*Automatycznie załączane światła mijania
*Oryginalna roleta bagażnika
Dojazd do domu przebiegł bez problemu, autem świetnie się jechało.
Co było do roboty:
Maglownica, drążki, do wymiany 10-cio letnie opony (auto ściągało w prawo)
Plan dotyczący auta jest prosty: ma być sprawny, w świetnym stanie technicznym, i wizualnym.
Jako, że nie lubię półśrodków, od czasu zakupu włożyłem już w auto prawie drugie tyle, za ile je kupiłem, owszem, nie trzeba było, samochód był sprawny technicznie i bez problemu polatałby jeszcze sporo km zanim by się coś nie zepsuło.
Do tego czasu wymieniłem/zakupiłem:
*Osłona przekładni
*Płyn chłodzący
*drążki kierownicze - ogólnie
*Mobil ATF220 - do wspomagania
*Chłodnica - nowa
*Maglownica (wymienione uszczelniacze)
*Olej Castrol 10w60
*Radio
*Uszczelka pokrywy zaworów (REINZ)
*Pierścień uszczelniający wału korbowego (REINZ)
*Olej do skrzyni biegów zgodny z normą volvo
*Hak (oryginał volvo, odpinany, wypiaskowany, pomalowany proszkowo)
*Opony letnie
*Paski: alternatora, klimatyzacji, wspomagania
*Korek wlewu paliwa z kluczykiem
*uszczelniacze wałka rozrządu x 2
*Filtr powietrza
*Świece zapłonowe
*Komplet rozrzadu
*Przewody zapłonowe, palec rozdzielacza, kopułka rozdzielacza
*Łącznik stabilizatora przód
*Pompa wody Dolz
*Filtr paliwa
*Filtr oleju oryginalny
*Relingi (do założenia)
*Zrobiłem sobie mrugadełko do błędów
*Zakupiłem kabel Volvo FCR+
*Zrobiona regulacja zaworów, pomiar ciśnienia w cylindrach
*Wyczyszczony silniczek krokowy
*Wyczyszczony przepływomierz powietrza
*Opony zimowe
Z auta jestem bardzo zadowolony, jeździ się świetnie, buja jak starym tapczanem (amortyzatory sprawne, sprawdzone podczas przeglądu) , można jeździć spokojnie (czyli tak jak lubię), a można rozpędzić turbinę i pognać szybciej
W planach wrzucenie dobrej instalacji gazowej, żeby obniżyć koszty eksploatacji.
Myślę, że zaprzyjaźnimy się na długo, bo z taką myślą go zakupiłem i robię
Chciałbym bardzo podziękować użytkownikowi saabauto za cierpliwość i porady
Erotyczne fotki:






