RATUJMY CZARNY DACH!
- Dirty Harry
- Posty: 233
- Rejestracja: 25 sierpnia 2015, 12:37
- Lokalizacja: Wrocław
Re: RATUJMY CZARNY DACH!
Ciekawa sprawa. Stosowałeś na coś?takijedenkuba pisze:U-pol Raptor połóż w zamian za ten szmelc
0 x
-
takijedenkuba
- Posty: 1751
- Rejestracja: 01 października 2014, 22:24
- Lokalizacja: Ustrzyki D. Zielonka Warszawa Iława
Re: RATUJMY CZARNY DACH!
Jeszcze nie, w sobotę zastosuję na pace pickupa.Boa1982 pisze:Ciekawa sprawa. Stosowałeś na coś?
0 x
Re: RATUJMY CZARNY DACH!
Czyli polecasz w ciemnotakijedenkuba pisze:Jeszcze nie, w sobotę zastosuję na pace pickupa.Boa1982 pisze:Ciekawa sprawa. Stosowałeś na coś?
0 x
-
takijedenkuba
- Posty: 1751
- Rejestracja: 01 października 2014, 22:24
- Lokalizacja: Ustrzyki D. Zielonka Warszawa Iława
Re: RATUJMY CZARNY DACH!
Widziałem i macałem to na terenówkach na nadkolach, progach, i pace.
Polecam
Polecam
0 x
- Dirty Harry
- Posty: 233
- Rejestracja: 25 sierpnia 2015, 12:37
- Lokalizacja: Wrocław
Re: RATUJMY CZARNY DACH!
Rozejrzałem się konkretniej w temacie.
W firmie, w której potoczasty robił tylną klapę rozmawiałem z szefem serwisu, który zresztą jeździ trzylitrową dziewięćset sześćdziesiątką piątką w automacie z 2005 - zaproponował pomalowanie dachu czarnym półmatem za 2 tys. zł, najwcześniej we wrześniu. Restaurują tam samochody z innej półki - widziałem trzy Rollsy i Beemkę E24, więc i ceny dla konkretnych klientów, a nie na kieszeń właściciela 21-letniego kanta...
Człowiek miał osiem lat temu styczność z "barankami" w stylu U-Pol Raptor i odradzał, bo ponoć miejscami potrafi odpadać - ale jak trzyma, to na amen: dlatego w przypadku miejscowego łuszczenia zdarcie całej powierzchni to masakra. Ale jednocześnie mówił że przez tyle czasu mogło się bardzo wiele zmienić.
Byłem u znanych wrocławskich oklejaczy foliami - nie podejmą się czyszczenia dachu i oklejania, zresztą z nimi to w ogóle była ciężka i mrukliwa rozmowa...
Aż byłem zdziwiony.
W siedzibie głównej firmy Raptor Polska polecili mi warsztat lakierniczy, który dziś odwiedziłem. Człowiek wydał się bardzo kompetentny, pokazał zderzak terenówki przez siebie malowany, wygląda to nbardzo fajnie. Pytałem o łuszczenie: mówił, że w robionych przez niego samochodach nigdy się nie zdarzyło, a poza tym można psiknąć zaprawki jakby co. Za kompletną usługę (likwidacja winylu, czyszczenie, ew. poprawki, podkłady, itp. i w końcu malowanie Raptorem) powiedział 700 zł, termin wykonania w drugiej połowie sierpnia.
Jeszcze muszę się dowiedzieć u jakiegoś zwykłego lakiernika, ile miałoby kosztować zrobienie półmatu. Ale nie wiem, czy znajdę taniej niż te siedem stów. Pełny mat mi odradzono, bo podobno od mycia wypolerowuje się miejscowo i jak się zrobi taka nierówna powierzchnia matowo-półmatowa, to dopiero wstrętnie wygląda.
No i tak...
Ma ktoś może jakiegoś lakiernika godnego polecenia we Wrocławiu czy okolicach?
W firmie, w której potoczasty robił tylną klapę rozmawiałem z szefem serwisu, który zresztą jeździ trzylitrową dziewięćset sześćdziesiątką piątką w automacie z 2005 - zaproponował pomalowanie dachu czarnym półmatem za 2 tys. zł, najwcześniej we wrześniu. Restaurują tam samochody z innej półki - widziałem trzy Rollsy i Beemkę E24, więc i ceny dla konkretnych klientów, a nie na kieszeń właściciela 21-letniego kanta...
Byłem u znanych wrocławskich oklejaczy foliami - nie podejmą się czyszczenia dachu i oklejania, zresztą z nimi to w ogóle była ciężka i mrukliwa rozmowa...
W siedzibie głównej firmy Raptor Polska polecili mi warsztat lakierniczy, który dziś odwiedziłem. Człowiek wydał się bardzo kompetentny, pokazał zderzak terenówki przez siebie malowany, wygląda to nbardzo fajnie. Pytałem o łuszczenie: mówił, że w robionych przez niego samochodach nigdy się nie zdarzyło, a poza tym można psiknąć zaprawki jakby co. Za kompletną usługę (likwidacja winylu, czyszczenie, ew. poprawki, podkłady, itp. i w końcu malowanie Raptorem) powiedział 700 zł, termin wykonania w drugiej połowie sierpnia.
Jeszcze muszę się dowiedzieć u jakiegoś zwykłego lakiernika, ile miałoby kosztować zrobienie półmatu. Ale nie wiem, czy znajdę taniej niż te siedem stów. Pełny mat mi odradzono, bo podobno od mycia wypolerowuje się miejscowo i jak się zrobi taka nierówna powierzchnia matowo-półmatowa, to dopiero wstrętnie wygląda.
No i tak...
Ma ktoś może jakiegoś lakiernika godnego polecenia we Wrocławiu czy okolicach?
0 x
- Dirty Harry
- Posty: 233
- Rejestracja: 25 sierpnia 2015, 12:37
- Lokalizacja: Wrocław
Re: RATUJMY CZARNY DACH!
Dziś wieczorem odebrałem samochód po malowaniu dachu Raptorem - wyszło ekstremalnie!
Warsztat we Wrocławiu - jakby chyba autoryzowany, w każdym razie polecony mi bezpośrednio przez firmę Raptor Polska. Z terminami ciężko: w lipcu umówiłem się na kontakt w drugiej połowie sierpnia, potem na 29 sierpnia, ostatecznie samochód oddałem 31 sierpnia, bo była dwudniowa obsuwa. Lakiernik tylko od Raptora, innych farb nie tyka. Winyl zszedł bez najmniejszego problemu, ale człowiek powiedział, że była męczarnia z usuwaniem kleju: nie chciał zejść ani na rozpuszczalniki, ani na aceton, wżarł się w klar lakieru na amen. Trzeba było to ręcznie przeszlifować do bazy, potem dwie warstwy specjalnego podkładu, no i czarny U-Pol Raptor. Po tym co fullsize napisał obawiałem się rdzy pod winylem - miła niespodzianka: nigdzie ani śladu korozji! Niczego nie robiłem sam - samochód oddałem jak stał, odebrałem gotowy (przy okazji wymieniona ramka przedniej szyby, bo przecież i tak była zdejmowana), zapłaciłem 700 zł z paragonem lub fakturą do wyboru.
Reasumując: problem z głowy, ja zachwycony i gdyby kto chciał namiary na raptorowego lakiernika we Wrocławiu, to oczywiście służę i naprawdę gorąco go polecam.

Warsztat we Wrocławiu - jakby chyba autoryzowany, w każdym razie polecony mi bezpośrednio przez firmę Raptor Polska. Z terminami ciężko: w lipcu umówiłem się na kontakt w drugiej połowie sierpnia, potem na 29 sierpnia, ostatecznie samochód oddałem 31 sierpnia, bo była dwudniowa obsuwa. Lakiernik tylko od Raptora, innych farb nie tyka. Winyl zszedł bez najmniejszego problemu, ale człowiek powiedział, że była męczarnia z usuwaniem kleju: nie chciał zejść ani na rozpuszczalniki, ani na aceton, wżarł się w klar lakieru na amen. Trzeba było to ręcznie przeszlifować do bazy, potem dwie warstwy specjalnego podkładu, no i czarny U-Pol Raptor. Po tym co fullsize napisał obawiałem się rdzy pod winylem - miła niespodzianka: nigdzie ani śladu korozji! Niczego nie robiłem sam - samochód oddałem jak stał, odebrałem gotowy (przy okazji wymieniona ramka przedniej szyby, bo przecież i tak była zdejmowana), zapłaciłem 700 zł z paragonem lub fakturą do wyboru.
Reasumując: problem z głowy, ja zachwycony i gdyby kto chciał namiary na raptorowego lakiernika we Wrocławiu, to oczywiście służę i naprawdę gorąco go polecam.
0 x
- Dirty Harry
- Posty: 233
- Rejestracja: 25 sierpnia 2015, 12:37
- Lokalizacja: Wrocław
Re: RATUJMY CZARNY DACH!
Samochód wygląda identycznie, jak na zdjęciu z początku tego tematu: to co było czarne - nadal pozostało czarne. Czyli dach i słupki A oraz D są czarne. Zdjęcia faktury Raptora zrobię i zapodam w tygodniu - taki baranek jak na ścianach.

0 x
- saabauto
- Posty: 704
- Rejestracja: 02 listopada 2014, 12:16
- Lokalizacja: www.naprawavolvo.pl
- Kontakt:
Re: RATUJMY CZARNY DACH!
No to niska cena jak na dach z przygotowaniem i darciem do gołego. Ale, jak pisali poprzednicy - jak ktoś chce inaczej i niekoniecznie tragicznie, albo plastidip, albo czarny mat SpiesHeckera, Glasurita... można zrobić, choć i zwykła Śnieżka też daje radę. Folii nie polecam kłaść - każde, nawet malutkie niedokładności wyłapie i uwypukli.
0 x