We wrocławskiej firmie zajmującej się "detajlingiem", która prała mi podsufitkę i w której raz do roku myję komorę silnika za zdarcie starego poszycia, wyczyszczenie kleju i założenie nowej dermy życzą sobie 2 tys. zł. Nie jestem przekonany, żeby aż tyle pieniędzy w to pakować, przecież to nie żaden Bertone. Ale dach koniecznie chciałbym zostawić jakiś inny niż reszta samochodu i w czarnym kolorze. Na razie pomysł jest taki, żeby po zdarciu i przygotowaniu powierzchni pomalować go taką strukturalną farbą do renowacji zderzaków.
Moje pytania do Szanownych Forumowiczów:
1. jak tu żyć?
2. co można byłoby położyć na dach?
3. czy znacie jakieś firmy, gdzie taką "papę" jak była położyliby taniej niż za 2 tys.?
4. czy znacie jakichś DOBRYCH lakierników we Wrocławiu i okolicach, którzy mogliby to fachowo pomalować?