Wał na wieloklinie musi się bez zająknięć poruszać, mieć symetrycznie założone krzyżaki. Teoretycznie wału inaczej w cegle nie złożysz po rozłączeniu ale....endriugto pisze:Byłem przekonany że to wał. Z dnia na dzień pojawiło się tylko buczenie i nic więcej. Łożysko i podpora wału faktycznie umarły ale ich wymiana nic nie pomogły. Gadałem z dwoma szpecami od wałów. Chciałem wyważać ale powiedzieli że jak nie ma wibracji a wymiana łożyska i podpory nie pomogły to według nich to nie wał.zlyzuw pisze:endriugto pisze:Dwuseta mi buczy. Tak przy 90km/h. Auto jak w podpisie. Wibracji nie ma. Łożysko i podpora wału wymienione. Szpec od wyważania wałów oglądał krzyżaki i nie stwierdził luzów. Powiedział że nowe krzyżaki są teraz źłe i nie jakościowo wykonane i będą miały większy luz niż moje stare. Pytanie co jeszcze może buczec akurat przy takiej prędkości. Uszczelki kolektora wymienione. Łożyska przednich kół wymienione. Tarcze przetoczone.
Jesteś w stanie zlokalizować skąd buczenie dobiega? Czy to po prostu buda wpada w rezo?
Czasem zapomina się o metalowym "motylku" które wkłada się w wał a łączy ze sprzęgłem elastycznym. Musi być jak fabryka zaplanowała to połączenie.
To może być: złe wyważenie lub bardzo twarda podpora, błąd montażu podpory z nadwoziem lub nawet odwrotnie założona
"Buczy" prawie suchy most.