Okazało się że dzisiaj przy ok. 20* C klapka była w pozycji niemal całkowicie przymkniętej na dolocie zimnego powietrza. Wyjąłem dziadostwo i zrobiłem test pod kranem - bardzo ciepła woda z kranu (taka że już ręki się pod tym nie da trzymać) sprawiła że końcówka ledwie się ruszyła, po wrzuceniu do gorącej wody z czajnika, przycinając się, termostat wysunął się dalej ale też nie za mocno. Włożony pod zimną wodę przymyka się, ale do pozycji takiej jak wcześniej - nie całkiem domknięta klapka od zimnego powietrza.
I tu zasadnicze pytanie - jaka jest przybliżona temperatura pełnego otwarcia? Wydaje mi się że nie powinna być zbyt wysoka skoro w obudowie filtra jest specjalna rurka żeby łapał temperaturę powietrza zaciągniętego z zewnątrz, a nie z wnętrza puszki.
Co do samego przegrzewania, to na tyle na ile zgłębiłem temat wiskoza wydaje się być w porządku, płynu full, układ nie zapowietrzony a chłodnica nie zapchana. Do tej pory myślałem że to jednak raczej wiskoza bo trudno jednoznacznie to sprawdzić, ale chyba po prostu dostawał non stop gorące powietrze do silnika.
Na razie wyjąłem termostat i zdrutowałem, a właściwie zaśrubowałem to tak że sam Cytryn i Gumiak by się nie powstydzili, ale do jesieni wypadałoby problem rozwiązać