Strona 1 z 1

Moje cegły

: 19 lutego 2015, 22:06
autor: Jaro_JB
Witam wszystkich, tych z którymi już się znam, i tych z którymi pewnie niedługo się poznam !
Będę pokazywał moje Volvo :!:

Moja przygoda z Volvo zaczęła się w latach 80'tych, kiedy to brat cioteczny kupił 760'tkę. Ależ to wtedy był wypas !!!
Moją pierwszą cegłą była 965 Mk II, miałem ją ze trzy lata. Niestety, ciągle awarie zniechęciły mnie do tego modelu.
Na koniec na miesiąc przed wyjazdem (zapłacone wczasy) do Włoch rozciekł mi się silnik, lał olejem na lewo i prawo jak zarzynany wół krwią. I co teraz robić ? Kasa albo na remont albo na wyjazd :evil:
I wtedy wpadło mi w oko ogłoszenie rozbita 940'tka, 91 rok, silnik B 230 FB czyli niezawodny, cena była chyba 2300 zł. Oglądam zdjęcia, uderzony centralnie ale podłużnice proste. Decyzja, telefon, na drugi dzień oglądam, silnik igiełka, trzeba wymienić całe elementy i chłodnicę klimy. Ze trzy dni telefonicznych negocjacji i był mój za 800 zł.
C20122008_3.jpg
C20122008_3.jpg (86.17 KiB) Przejrzano 7775 razy
Wypad do Świętochłowic po części (maska, drzwi, zderzak, reflektor atrapa = ok. 400 zł), wymiana elementów w Orzeszu gdzie stał i powrót na kołach do Zabrza.
2011-08-18 20.00.42 2.jpg
2011-08-18 20.00.42 2.jpg (146.07 KiB) Przejrzano 7775 razy
Drobne poprawki, szybkie malowanie i jazda do Włoch :D
2011-09-06 12.03.09 2.jpg
2011-09-06 12.03.09 2.jpg (198.09 KiB) Przejrzano 7775 razy
Auto służy mi dzielnie do dziś, samochód totalnie bezawaryjny a mam go już 5 lat. Rocznie robię nim ok. 30kkm. Oczywiście cały czas coś przy nim dłubie, ale to tylko takie moje fanaberie (skóra, podsufitka, nowe boczki drzwi, elektryka szyb drzwi tylnych itp. itd.). Dziś wygląda tak:
DSCN4311 2.jpg
DSCN4311 2.jpg (198 KiB) Przejrzano 7775 razy
I fotka z wypadu w tamtym roku w Dolomity:
DSCN6216 2.jpg
DSCN6216 2.jpg (237.96 KiB) Przejrzano 7775 razy
W międzyczasie kupiłem jeszcze 745 z 90 roku z silnikiem B 234 F za olbrzymią kwotę 500 zł. Niby miała mieć uszkodzony silnik, ale z W-wy do Zabrza wróciła na własnych kołach, a po tygodniu przeszła przegląd z wynikiem pozytywnym :D .
Ale to już na następny temat, dziś już wykorzystałem moje pisarskie natchnienie.

Re: Moje cegły

: 19 lutego 2015, 22:35
autor: takijedenkuba
Gdzie wy znajdujecie auta do 1000zł?
Dobry deal :D

Re: Moje cegły

: 20 lutego 2015, 00:41
autor: Mareek
Fajny łoś. Napisałbyś w offtopie jakie miejsca w Italii warto odwiedzić łosiem :)

Re: Moje cegły

: 20 lutego 2015, 00:50
autor: David
Kim był brat cioteczny że w latach 80 miał 760? :O Nie raz się zastanawiałem jaki to musiałbyć szok jak wśród polonezów, maluchów, ktoś miał 760 która miała wyposażenie jak teraz kilkuletnie pojazdy :lol:

Re: Moje cegły

: 20 lutego 2015, 13:10
autor: sambo
podziwiam i podzielam filozofie zrob-to-sam.
moje 240 tez wozi mnie po calej Europie.
Gratuluje niezawodnego VOLVO!
sambo

Re: Moje cegły

: 20 lutego 2015, 16:09
autor: Jaro_JB
takijedenkuba pisze:Gdzie wy znajdujecie auta do 1000zł?
Dobry deal :D
A jakoś tak same wpadają w ręce. Granatowy był z Łazisk (czyli za miedzą) a biała 740 znalazła się w Warszawie.
Mareek pisze:Fajny łoś. Napisałbyś w offtopie jakie miejsca w Italii warto odwiedzić łosiem :)
Jak będę miał natchnienie i trochę czasu to opiszę wakacyjne wojaże.
David pisze:Kim był brat cioteczny że w latach 80 miał 760? :O Nie raz się zastanawiałem jaki to musiałbyć szok jak wśród polonezów, maluchów, ktoś miał 760 która miała wyposażenie jak teraz kilkuletnie pojazdy :lol:
A tam, wszystko chciałbyś wiedzieć :P
sambo pisze:podziwiam i podzielam filozofie zrob-to-sam.!
Moja filozofia jest taka: jak masz kupić auto za np. 8000 zł, to potem pewnie i tak coś wyskoczy, znów trzeba będzie wyłożyć kasę - to wolę kupić uszkodzony samochód ( zaniedbany) za np. 1000 zł i mając zapas środków zrobić samemu od razu pod siebie. Generalnie prywatne osoby sprzedające uszkodzone auta chcą się ich pozbyć. Wiedzą,że kokosów na nich nie zbiją i na ogół nie ukrywają usterek. Można sobie skalkulować koszty, a gdy nie masz od razu całej gotówki można naprawę rozłożyć w czasie. Na koniec masz auto, w którym wiesz na 100% co jest zrobione.
Cała ta "filozofia" ma sens przy spełnieniu paru warunków:
- musisz mieć jakieś pojęcie o mechanice i przynajmniej większość prac zrobić sam,
- trzeba dobrze skalkulować zakres prac i zastanowić się, czy im podołam,
- zaplecze - praca pod blokiem, sąsiadowi pod oknem raczej nie ma sensu,
- filozofia raczej ma sens tylko w przypadku starszych aut. Przy nowszych wielce skomputeryzowanych i
oczujnikowanych zaplecze musi być solidne i portfel grubszy.
- fajnie jest mieć kolegów mających wiedzę i chcących podzielić się nią. I tu chwała wszelkim forom
motoryzacyjnym i ich użytkownikom, którzy zazwyczaj są skarbnicą wiedzy a i potrzebne części też się znajdą.
- i na koniec najważniejsze - trzeba to po prostu lubić.
Ot i wszystko, myślę, że Was nie zanudziłem.

Oj, zapomniał bym o jednym - Twoja kobieta musi być bardzo wyrozumiałą osobą :D

Re: Moje cegły

: 20 lutego 2015, 19:55
autor: sambo
Jaro_JB pisze:.....

Oj, zapomniał bym o jednym - Twoja kobieta musi być bardzo wyrozumiałą osobą :D
oj tak!!!! :D

Obrazek

Re: Moje cegły

: 23 lutego 2015, 19:58
autor: Colin
Bardzo ladny..!! :mrgreen: ;)

Jaro_JB pisze:
DSCN4311 2.jpg


Colin