Volvo 245 '78
: 13 października 2014, 09:47
Witam, chciał bym wam pokazać moją dugą miłość motoryzacyjną jaką jest Volvo. Nigdy nie było mnie stać na utrzymanie takiego krążownika, zawsze przechodząc ul młynarską od wielu lat podziwiałem opuszczony egzemplarz który sam znałem z parkingu przez ok 5 lat.

Pewnego spaceru z moją dziewczyną, postanowiła mi pokazać gdzie kiedyś mieszkała. Okazało sie ze to blok przed parkingiem Volvo a samo Volvo jest własnościa jej dziadka :slina :hammer nie zastanawiając sie długo volvo zostało przyciągnięte do mnie na podwórko:

Auto: Volvo 245
Rok: 1979
Silnik: 2.1
Wyposażenie: elektryczne szyby x4, klima
Koła: Siekieś 14'
Audio: brak
Plany: Gruntowny remont, kolor zostaje, gwint, koło 18 z parapetem, remont silnika ze zmianą zasilania na webery.
Zaraz po tym zabrałem sie uruchamianie dziadka, wyjąłem gaźnik i zainstalowałem zestaw naprawczy, wymieniłem świece, przewody oraz kopułke z palcem, sprawdziłem napięcie na cewce, przez otwory od swiec napusiciłem oleju, odczekałem i po 5 latach stania na parkingu recznie zakreciliśmy korbą. Pierścienie wogle nie nie przyklejone kompresja w porządku, więc wymiana oleju i start z rozrusznika. Na efekty nie trzeba było dlugo czekać auto odpaliło roznosząc piekny gang. Niestety ma mocno zastane hamulce i ruszyć z miejsca kombiakiem to naprawde sztuka. No ale szybkie mycie odkurzanie i woskowanie i auto nabrało wigoru:
W między czasie auto przeszło gruntowną odbudowe mechaniczną i na chwile obecną wygląda tak:

Post będę się starał uzupełniać

Pewnego spaceru z moją dziewczyną, postanowiła mi pokazać gdzie kiedyś mieszkała. Okazało sie ze to blok przed parkingiem Volvo a samo Volvo jest własnościa jej dziadka :slina :hammer nie zastanawiając sie długo volvo zostało przyciągnięte do mnie na podwórko:

Auto: Volvo 245
Rok: 1979
Silnik: 2.1
Wyposażenie: elektryczne szyby x4, klima
Koła: Siekieś 14'
Audio: brak
Plany: Gruntowny remont, kolor zostaje, gwint, koło 18 z parapetem, remont silnika ze zmianą zasilania na webery.
Zaraz po tym zabrałem sie uruchamianie dziadka, wyjąłem gaźnik i zainstalowałem zestaw naprawczy, wymieniłem świece, przewody oraz kopułke z palcem, sprawdziłem napięcie na cewce, przez otwory od swiec napusiciłem oleju, odczekałem i po 5 latach stania na parkingu recznie zakreciliśmy korbą. Pierścienie wogle nie nie przyklejone kompresja w porządku, więc wymiana oleju i start z rozrusznika. Na efekty nie trzeba było dlugo czekać auto odpaliło roznosząc piekny gang. Niestety ma mocno zastane hamulce i ruszyć z miejsca kombiakiem to naprawde sztuka. No ale szybkie mycie odkurzanie i woskowanie i auto nabrało wigoru:
W między czasie auto przeszło gruntowną odbudowe mechaniczną i na chwile obecną wygląda tak:

Post będę się starał uzupełniać