
To jest radio SR-7145 i odtwarzacz kaset TP-7145. Największy wypas z końcowych wersji 760, potem w 960 doszły radia 2DIN i chyba były dużo bardziej wypasione. Ale temu nie brakuje
Wbudowany w jednostkę centralną equalizer, działa i to nieźle. Do tego radio z pierdyliardem pamięci na stacje (nie mam w Poznaniu tylu stacji żeby zaprogramować wszystkie), automatyczne przeszukiwanie całego zakresu, takie tam bzdury które standardowo w 2016 są w każdym radio. Zabawa zaczyna się w tym czymś niżej.
Niezależny odtwarzacz kaset magnetofonowych, niezależny ale nie do końca, bo bez centralnej jednostki nie działa. Korzystając ze złącza minijack na tylnym panelu TP-7145 można wysłać dźwięk z kasety do słuchawek, tymczasem w głośnikach z przodu gra wtedy radio. Taka opcja dla prezesów (albo szoferów). Do tego szybkie przewijanie do kolejnego utworu, przewijanie do początku poprzedniego, redukcja szumów, Dolby, nawet wysuwanie kaset nie odbywa się jak w innych jednostkach na zwykłej sprężynie, tylko wyjeżdża subtelnie z podajnika jak płyta CD.
Na dokładkę dostałem w pakiecie przekserowaną instrukcję obsługi. W radio nie działa oczywiście część podświetleń ale to może zasługa brzydkiej przejściówki do tego typu wtyczek którą lutowałem sam i mogłem coś schrzanić. Prawdopodobnie obie jednostki nie są od jednego kompletu bo były dwie wersje wyświetlaczy: ciemne z jasnymi literami i jasne z ciemnymi. Tutaj jest jedno takie, drugie takie. Gdyby było tu jeszcze miejsce na sterowanie zmieniarką CD (Śwital, masz chyba takowe w TP-701?), to byłoby niezłe kombo.

Normalnie szał gdyby nie fakt że na nikim to nie robi wrażenia w 2016