Hej.Ostatnio musiałem zmienić osłonę drążka kierowniczego bo był sprarciały i jak go zdjąłem to się przeraziłem...wylał się z niego płyn do wspomagania!!!Okazuje się,że magiel puszcza-mialem podejrzenie,bo ubywało płynu i zapowietrzał się układ,ale nie mogłem zlokalizować źródła wycieku. I teraz moje pytanie-ponieważ maglownicy nie słychać i nie ma luzów to czy można wymienić same uszczelniacze czy muszę regenerować cały magiel bądź kupić drugi zregenerowany? Nie chcę iść w koszty,ale z drugiej strony nie wiem czy jest możliwość wymiany samych uszczelniaczy?
Proszę Was o porade
Coś ostatnio łosiek często miewa większe lub mniejsze usterki i zaczynam się zastanawiać czy nie kupić nowszego auta

Aaa i dodam jeszcze,że podczas kręcenia kierownicą - zwłaszcza na postoju i przy małych prędkościach kierownica mi ząbkuje...może by zalać gęstszy płyn do wspomagania?Na zimnym prawie wcale,ale jak.się rozgrzeje to prawie zawsze ząbkuje
