Volvo 240 '91 "RED245"

Zaprezentuj swoją cegłę i aktualizuj na bieżąco swój temat
Awatar użytkownika
Maciek4530
Posty: 1419
Rejestracja: 07 listopada 2016, 20:12
Lokalizacja: Zakopane/Kraków

Re: Volvo 240 91' "RED245"

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Maciek4530 »

24.07.2021r. - przebieg 387060km

Cześć i czołem! :D

Gdy wszystko wychodziło na "prosta" drogę w kwestii samochodu klasycznie coś musiało dać o sobie znać :lol:

Po montażu ostatnio wspomnianych elementów wydechu - (wszystko pasowała idealnie!) - zauważyłem drobną tendencję do zaniżania temperatury. Aby zacząć od najbardziej klasycznych powodów zamontowałem nowiutką wiskozę, doczyściłem wiatrak oraz użyłem nowych nakrętek samohamujących :)
wisko.jpg
wisko.jpg (449.94 KiB) Przejrzano 3940 razy
W związku z "wyborami życiowymi" po raz kolejny przeniosłem się ze Śląska do grodu Kraka, tam też spędziłem ostatnie 3 tygodnie dłubiąc w swoim gracie :P Zapytacie - a czemu chce Ci się brudzić łapska na parkingu pod akademikami? A ja na to - znów pojawiły się dźwięki których nie było - a ja je słyszę :(

Korzystając z okazji iż w pierwszy weekend musiałem wrócić do Zakopanego zakupiłem świeżutki olej (wóz nakręcił od września ponad 10kkm), płukankę liquy moly, podkładkę korka oraz miskę do zlewania oleju. W tejże trasie pierwszy raz po odpuszczeniu gazu zarejestrowałem "świst" czy też "szum" który nigdy wcześniej nie występował... Od samego początku zlokalizowany on był z przodu po stronie pasażera - pierwsze podejrzenie: paski klinowe. Klasycznie obudziłem się także z ręką w nocniku gdyż z swojego składziku zapomniałem świeżego filtru (jakimś cudem udało mi się jeden sprowadzić do małego motoryzacyjnego w tej dziurze :lol: ) - z paskami było już gorzej. Nie mniej jednak zmoczone paski nie powodowały zniknięcia dźwięku więc kolejnym punktem była regeneracja zapasowego alternatora. Zmiana oleju zaowocowała klasycznym odkryciem - czujnik w korku ma inną skalę niż zegar (akurat tego spodziewałem się od dawna, prawdopodobnie ktoś musiał uszkodzić pasujący). Nie mniej jednak dążąc do oryginału jest to lepsza opcja bo wymaga znalezienia brandowanego Volvo zegara a nie dopasowywanie czujnika :P Zmiana oleju się udała - silnik gotowy na kolejne 10kkm.

W ciągu tygodnia zawiozłem zapasowy alternator do Krakowskiego Auto-Wirnik gdzie została wykonana regeneracja (zmiana łożysk, zmiana regulatora na nowy oraz ogólna inspekcja) - koszt to 100zł robocizna, 63zł części. Czy to wysoka cena? Nie mam pojęcia - podobno w Lublinie podobny serwis to 80zł :?

Korzystając z dostępu do nowej miejscówki po drugiej stronie miasta wrzuciłem do wozu alternator, nowe paski - to dalej nie to... Chociaż pewne dźwięki zniknęły a naprawy te nie pójdą na marne. Patrząc na to co wyciągnąłem prawdopodobnie alternator siedział w samochodzie od nowości (wszystko pokryte warstwą brudu jak w całej reszcie komory, regulator Bosch z 0,5mm szczotek - sama końcówka)
DSC_6377.JPG
DSC_6377.JPG (448.92 KiB) Przejrzano 3940 razy
alternator.jpg
alternator.jpg (931.49 KiB) Przejrzano 3940 razy
Aby urozmaicić to graciarskie życie w końcu miałem okazję pojawić się na KKN własnym wozem - Volvo klasycznie zajęło miejsce na samym końcu w kącie :lol:
DSC_6337.JPG
DSC_6337.JPG (431.6 KiB) Przejrzano 3940 razy
Kolejnym świszczącym elementem z tamtej okolicy musiała być wiec pompa wody! Jako iż praca ta wymaga spuszczenia płynu z układu postanowiłem wsadzić także kupiony w zimie termostat 92*C. Paczka dotarła, znów przecisnąłem się przez Kraków i ubrudziłem łapy :evil:

Po zdjęciu wszystkiego zaobserwowałem 3 rzeczy.
- gruba warstwa kamienia na króćcach z pompy i kolanka "termostatu" - do tego stopnia iż wyrównały ich powierzchnię na płasko 8-)
- pompa wody chodziła bardzo luźno (obrót) jednak nie posiadała większego luzu - na obudowie wybite "Volvo" a uszczelka w kolorze zielonym wżarta w blok... Czyżby kolejny element zmieniony po 30 latach? :?:
pompawody.png
pompawody.png (1.38 MiB) Przejrzano 3940 razy
Tożsama obserwacja wystąpiła w przypadku termostatu, pełno kamienia, szlamu i znakowanie Volvo.
DSC_6400.JPG
DSC_6400.JPG (396.28 KiB) Przejrzano 3940 razy
Wszystko co się dało doczyszczone, kamień odskrobany a elementy zmienione na nowe! Paski wrzucone na miejsce, wszystko dokręcone - pompa mieli wodę, wycieków brak - ale "świst" dalej mi towarzyszy...

Tyle obserwacji, tyle zmian a jego lokalizacja przeniosła się nad kolektor dolotowy...

W między czasie postanowiłem że stawiam instalacje LPG na nogi więc pojechałem umawiać się do serwisu w którym założony został gaz w białym sedanie @zlyzuw dla nowego właściciela. Była to jedna z najstraszniejszych tras tym samochodem - sławetne opadu gradu wielkości piłek. Stanąłem pod serwisem i nie mając gdzie się udać obserwowałem jak grad niszczy samochody klientów (ratowane kocami - jedna szyba została ofiarą) i słuchając jak Volvo dostaje bęcki przez dobre 15 minut :cry:

W związku z opadami ofiarą padł jeden ze snowcapów... Oryginału bym nie odżałował :?
DSC_6381.JPG
DSC_6381.JPG (866.96 KiB) Przejrzano 3940 razy
Na szczęście prócz kilku drobnych i niezbyt zauważalnych wgniotek wóz dzielnie wytrwał gradobicie - wizyta na położenie nowego LPG już za kilka dni!

Tropiąc męczący mnie dźwięk znów zrobiłem kilkanaście rzeczy, sprawdziłem wiele tropów jednak bezskutecznie:
- dokręcenie śrub w komorze
- niezależność dźwięku od zwalniania z prędkości, wciśniętego sprzęgła, postoju na luzie - dźwięk pojawia się po odpuszczeniu gazu gdy obroty spadną poniżej 2k rpm albo po nawet minimalnym dotknięciu gazu na postoju/luzie
- sprawdzona została pełna diagnostyka po OBD (migadełko - zero błędów)
- dokręcenie przepustnicy - ma nową uszczelką od października
- dźwięk występuje po nagrzaniu
- prawie wszystkie powyższe naprawy

Jednym elementem o jakim jeszcze pomyślałem była uszczelka kolektora dolotowego - zamówiłem więc dwie :D Oraz klocki...

Znów może paść pytanie. Jakie klocki? Przecież wszystko udało się rozwiązać! A wcale że nie - piszczenie powróciło po 500km, kupiłem pastę ATE - smarowanie tym razem nie pomogło. Zrezygnowany przeglądając Skandix uświadomiłem sobie że pół roku temu zamawiając klocki byłem świecie przekonany że mam tylne zaciski ATE a nie Girling! Kupując uszczelki kolektora dobrałem klocki ATE do zacisków Girling (aktualnie mam komplet przód Brembo - Brembo i tył ATE - ATE). Zrobiłem na nich około 200km (zero pisku - chociaż mogą się jeszcze docierać) - tak czy siak nic więcej nic z tym robić nie będę! :twisted:
DSC_6446.JPG
DSC_6446.JPG (542.83 KiB) Przejrzano 3940 razy
Ale wracając do dźwięku który spędzał mi sen z oczu - jadąc w zeszły czwartek już na nowych klockach zdejmować kolektor wóz 3 razy pod rząd przygasł na pół sekundy (mignęła lambda i obroty zeszły do 0) - dojechałem bez dalszych problemów... Następnie przed pracą z uszczelką wyczyściłem kopułkę

Zdjęcie kolektora było karkołomne - nakrętka wejścia paliwa chyba siedzi na stałe a instalacja LPG blokuje skutecznie prosty dostęp do śrub kolektora - 3h pracy poskutkowały możliwością odsunięcia go na tyle by dało się podmienić uszczelki i wytrzeć powierzchnie na bloku i kolektorze. Stara uszczelka znów przypomina trupa wyciągniętego po 30 latach - miała też sporo pęknięć i braków.
DSC_6479.JPG
DSC_6479.JPG (620.32 KiB) Przejrzano 3940 razy
Uszczelka nałożona, wszystko co się da sprawdzone wiec odpalam wóz i testuję!
Reszty sami możecie się domyśleć... :cry:

Za kilka dni wlatuje instalacja BRC - może stare elementy są powodem wszystkich tych problemów?

Stay gruz!
Ostatnio zmieniony 26 lipca 2021, 13:15 przez Maciek4530, łącznie zmieniany 1 raz.
3 x
Awatar użytkownika
Sinuspi
Posty: 3183
Rejestracja: 05 lipca 2015, 15:18

Re: Volvo 240 91' "RED245"

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Sinuspi »

Piszczenie pochodzi od koła pasowego. Jest wyślizgane.
0 x
Kanciaste VOLVO - ZAWSZE w drodze.
Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa! Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego
Awatar użytkownika
Maciek4530
Posty: 1419
Rejestracja: 07 listopada 2016, 20:12
Lokalizacja: Zakopane/Kraków

Re: Volvo 240 91' "RED245"

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Maciek4530 »

Sinuspi pisze:Piszczenie pochodzi od koła pasowego. Jest wyślizgane.
Dźwięk dochodzi WPROST znad kolektora dolotowego i okolic. Tamte rejony już wykluczyłem ;) I żeby było wiarygodniej mam przynajmniej 3 osoby nie w temacie które same potwierdziły lokalizację bez podpowiedzi :D
0 x
Awatar użytkownika
Sinuspi
Posty: 3183
Rejestracja: 05 lipca 2015, 15:18

Re: Volvo 240 91' "RED245"

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Sinuspi »

Maciek4530 pisze:
Sinuspi pisze:Piszczenie pochodzi od koła pasowego. Jest wyślizgane.
Dźwięk dochodzi WPROST znad kolektora dolotowego i okolic. Tamte rejony już wykluczyłem ;) I żeby było wiarygodniej mam przynajmniej 3 osoby nie w temacie które same potwierdziły lokalizację bez podpowiedzi :D
Aparat masz w głowicy czy na wałku pośrednim ?
0 x
Kanciaste VOLVO - ZAWSZE w drodze.
Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa! Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego
Awatar użytkownika
Maciek4530
Posty: 1419
Rejestracja: 07 listopada 2016, 20:12
Lokalizacja: Zakopane/Kraków

Re: Volvo 240 91' "RED245"

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Maciek4530 »

Sinuspi pisze:
Maciek4530 pisze:
Sinuspi pisze:Piszczenie pochodzi od koła pasowego. Jest wyślizgane.
Dźwięk dochodzi WPROST znad kolektora dolotowego i okolic. Tamte rejony już wykluczyłem ;) I żeby było wiarygodniej mam przynajmniej 3 osoby nie w temacie które same potwierdziły lokalizację bez podpowiedzi :D
Aparat masz w głowicy czy na wałku pośrednim ?
Na wałku pośrednim ale także to nie ta okolica - osłuchałem go wsadzając łeb w komorę już chyba z 20 razy :D W 3 tygodnie :cry:
0 x
Awatar użytkownika
Sinuspi
Posty: 3183
Rejestracja: 05 lipca 2015, 15:18

Re: Volvo 240 91' "RED245"

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Sinuspi »

Maciek4530 pisze:
Sinuspi pisze:
Maciek4530 pisze: Dźwięk dochodzi WPROST znad kolektora dolotowego i okolic. Tamte rejony już wykluczyłem ;) I żeby było wiarygodniej mam przynajmniej 3 osoby nie w temacie które same potwierdziły lokalizację bez podpowiedzi :D
Aparat masz w głowicy czy na wałku pośrednim ?
Na wałku pośrednim ale także to nie ta okolica - osłuchałem go wsadzając łeb w komorę już chyba z 20 razy :D W 3 tygodnie :cry:
Jak Wujek uważa ;) :P
0 x
Kanciaste VOLVO - ZAWSZE w drodze.
Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa! Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego
Awatar użytkownika
Maciek4530
Posty: 1419
Rejestracja: 07 listopada 2016, 20:12
Lokalizacja: Zakopane/Kraków

Re: Volvo 240 91' "RED245"

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Maciek4530 »

Sinuspi pisze:
Maciek4530 pisze:
Sinuspi pisze:
Aparat masz w głowicy czy na wałku pośrednim ?
Na wałku pośrednim ale także to nie ta okolica - osłuchałem go wsadzając łeb w komorę już chyba z 20 razy :D W 3 tygodnie :cry:
Jak Wujek uważa ;) :P
Wujek jest głuchy i prawdopodobnie zasugerował się na początku dźwiękami z alternatora i poszedł za ciosem w tej okolicy. Aktualne jestem na 99% pewny że dźwięk dotyczy elementów kolektora dolotowego - i nie jestem w tym osamotniony, każdy zapytany lokalizuje tam dźwięk. Gorzej że kończą mi się pomysły co jeszcze może wydawać taki dźwięk. Z dziwnych elementów zostaje instalacja LPG oraz nieszczelności na uszczelkach wtrysków...? Niestety pierwszy krok jaki muszę wykonać po instalacji LPG na nowo to pełne czyszczenie komory silnika i elementów - na ten moment cały kolektor jest aż czarny, nie mówiąc już o bloku. Na szczęście brud ten nie jest mokry i lepki a raczej jest efektem postoju przed przyjazdem do Polski kilka lat temu ( aż wstyd że do teraz nie miałem kiedy tego zrobić). :cry: Może na czystszym zauważę jakieś poszlaki w tej kwestii :|
0 x
Awatar użytkownika
Maciek4530
Posty: 1419
Rejestracja: 07 listopada 2016, 20:12
Lokalizacja: Zakopane/Kraków

Re: Volvo 240 91' "RED245"

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Maciek4530 »

21.08.2021r. - przebieg 388118km

Miesiąc minął a świsty czy też hałas wciąż narasta. Cała teoria kolektora dolotowego upadła, teraz niemal pewny jestem że problemem jest mechaniczny (coś pokroju łożyska czy też elementów pracujących zależnych od prędkości obrotowej silnika :? )

Tak czy siak wóz otrzymał nowiutką instalację LPG firmy BRC z gwarancja 2-letnią oraz darmowymi przeglądami co 15k km w dowolnym autoryzowanym serwisie w kraju :) Jest wielu przeciwników LPG jednak widząc na liczydle 105,60 za 38,4L gazu aż człowiek się uśmiecha pod nosem :lol:
DSC_6600.JPG
DSC_6600.JPG (523.16 KiB) Przejrzano 3576 razy
Korzystając z "okazji" wykonałem test spalin na stacji diagnostycznej (licząc na ultra dobry wynik jak u kolegi) otrzymałem informacje że wóz ma w spalinach bardzo dużą ilość tlenu... Może to mała nieszczelność wydechu? (niby słychać że gdzieś chyba lekko się rozszczelnił - teoretycznie po kilku testach z ręką lekkie popierdywanie ujawniło się gdzieś w okolicach środkowego tłumika). Tak czy siak troszeczkę mnie to zaniepokoiło i przewrażliwiony umysł od tego momentu zaczął zauważać różne drobiazgi, zmiany względem ostatnich miesięcy... Przetropiłem trochę wątków i tematów jednak powodów takiego stanu rzeczy może być kilka... Dolot, wydech oraz zawory -_-

Plan jawił się bardzo prosto - zmawiam części potrzebne do montażu kolektora wydechowego na nowo, jako jedyny w całym układzie od filtra powietrza po koniec wydechu nie ma zmienionych uszczelek (najsłabsze ogniwo) oraz nakrętki M8x1,25 do montażu kolektorów - trzeba wszystko uszczelnić i poprawić przedmuchy.

W związku z oberwaną śrubą osłony o czym wspominałem w którymś z poprzednich wpisów zdecydowałem się na serwis w garażu do którego w najbliższym czasie mogę odstawiać swój wóz, zaprosiłem kolegę wraz z jego garażem narzędzi - plan był prosty:
- Zmiana uszczelek kolektora wydechowego
- Zmiana łożysk przednich i zmiana śrub osłon (na nowe oryginalne)
- Drobiazgi jak będzie czas
Czas na wykonanie operacji ~ 2,5 doby ;)

Zamówione części i chemia docierały przez kilka dni od różnych dostawców - wyjątkowo odbyło się bez braków :lol:
DSC_6618.JPG
DSC_6618.JPG (521.03 KiB) Przejrzano 3576 razy
DSC_6620.JPG
DSC_6620.JPG (391.08 KiB) Przejrzano 3576 razy
W piątek po małym serwisie Toyoty Yaris I zabraliśmy się za moje Volvo.
Na start wleciał zestaw elementów układu zapłonu wedle "przepisu" @saabauto czyli:
- Świece Denso W20EPR-U
- Kable zapłonowe NGK 2564 (RC-VL1301)
- Kopułka Bosch 1 235 522 056
- Palec Bosch 1 234 332 350

Dodatkowo wyposażyłem wóz w nowiutki pasek masy silnika oraz oryginalną uszczelkę korka oleju - stara była twarda.
DSC_6634.JPG
DSC_6634.JPG (1.01 MiB) Przejrzano 3576 razy
W związku z późniejszą godziną temat rozwiercania przenieśliśmy na dzień kolejny - co począć z czasem garażowym? Padło na zmianę uszczelniaczy rozrządu, uszczelki mam od zakupu #RED245 - mechanicy którzy wówczas zmieniali rozrząd stwierdzili że winna jest pompa wspomagania jednak przez 2 lata wóz wciąż tworzył nagar w tamtej okolicy. Rozrząd zrzucony, nie mylili się :? Jedynym winowajca problemów okazała się uszczelka osłony rozrządu której oczywiście nie posiadałem. Tak czy siak będąc w tym miejscu postanowiłem zmienić posiadane uszczelki dla zasady a brakującą zamienić na cieniutka warstwę reinza. Zmiany te doprowadziły że o 3 w nocy ledwo klucze trzymaliśmy w rękach - zakończenie tematu przenieśliśmy na kolejny dzień. Od rana udało nam się doczyścić osłonę i blok z resztek uszczelki - wkleić ją na reiznzu oraz dotrzeć do ustawiania rozrządu :D Problem pojawił się taki że wałek pośredni ani drgnął, szybkie forum i okazało się że ta ultra cieniutka uszczelka jest mega ważna a jej brak powoduje że wałek się blokuje... Z racji zaawansowanych godzin sobotnich i braku uszczelki na terenie Krakowa musieliśmy być troszkę kreatywni - poniżej nasze dzieło do oceny :lol:

Cytując klasyka, nie widać co było robione 8-)
(Materiał - teczka papierowa A4) :o
uszczelka.png
uszczelka.png (1.04 MiB) Przejrzano 3576 razy
po złożeniu wszystkiego do kupy w końcu poszedł czas na łożyska oraz nieszczęsne śruby osłon. Niestety 3h walki spowodowały tylko rozwiercenie wszystkiego dookoła tylko nie pancernej śruby. Dwie śruby podmieniliśmy na oryginały, trzecia będzie dzwonić na wybojach na zawsze... Łożysko zmienione, wszystko dokręcone momentem - można przejść na 2 stronę i UKRĘCIĆ śrubę od zacisku... :shock:

Tak tak, udała nam się ta sztuka... Korzystając z kilku wierteł jakie nam pozostały zaczęliśmy rzeźbić w urwanej śrubie zacisku o twardości 10.9... Poddaliśmy się znów koło 3 w nocy mając już otwór na wylot i spalone każde wiertło które nadawało się do metalu. Od rana wróciliśmy do rzeźbienia, w ruch poszły piłki do metalu, pilniki oraz gwintownik. Finalnie po tysiącu uderzeń młotka i dłuta, długich minutach piłowania wyszarpaliśmy resztki śruby z zwrotnicy... Nikomu nie życzę takiej roboty :(
received_155625073368446.jpeg
received_155625073368446.jpeg (45.37 KiB) Przejrzano 3576 razy
W trakcie prac lekko ucierpiała osłona - lakier siłą rzeczy się stopił, przypominam że pancerne śruby doprowadził by do urwania się i po tej stronie - wiec demontaż niemożliwy. Wyczerpani założyliśmy piastę z nowym łożyskiem, pozbieraliśmy warsztat i wróciliśmy do siebie aby odzyskać siły.

Skontaktowałem się także z Zygmuntem który montował zwrotnice, jego profesjonalizm łatwo poznać po tym iż zaproponował że nawierci mi zwrotnice i poprawi wszystko za darmo. Na moje szczęście miałem pod ręką zapasowe zwrotnice z dawcy pod ręką więc wysłałem je w całości na pełną renowację, dorzucając do zestawu wahacze przód i tył oraz mocowanie przednich wahaczy. Wszystkie te części na szczęście miałem jako zapas, wrócą do mnie gotowe do podmiany, wraz z nabitymi gumami i pomalowane proszkowo ;) Wszystko to trafiło do niego już w poniedziałek zawiezione przez moją dziewczynę dzielną Yariską! :lol:

W między czasie chcąc poprawić stan "szczelności" silnika wozu zdecydowałem się na zmiany podciśnień na sylikonowe firmy FMIC w czerni by nie rzucały się w oczy. Zmienione zostały podciśnienia od ekonomizera (poprzednie było OEM Volvo :D - po stronie silnika połowa przewodu już dawno odpadła), przewód od regulatora paliwa oraz zaślepienie wyjść bez pokrycia zatyczkami - wszystko to zakończone dodaniem drobnych obejm by nie było cienia szans na nieszczelność.
DSC_6576.JPG
DSC_6576.JPG (450.89 KiB) Przejrzano 3576 razy
W ostatnich dniach w ramach serwisowania przesmarowałem silniczek wycieraczek - w środku Sahara, aż dziw że się nic nie uszkodziło, znów byłem tam pierwszym człowiekiem od zjazdu z taśmy najprawdopodobniej :lol:

Dodatkowo mając elementy pod ręką zmieniłem czujnik temperatury cieczy do ECU, słynny IAT do którego dostęp jest bardzo marny. Klasycznie to co wyjąłem ma oznaczenia Bosch i nie wygląda na to by ktoś go kiedykolwiek podmieniał. Podobna sytuacja miała miejsce z czujnikiem położenia wału który już zaczął gubić izolacje po tym jak w trakcie serwisu "blacharskiego" został zaizolowany z racji na marny stan. Nie wiem na ile podmiana z 30-letniego oryginału na 30 letni nowy czujnik może pomóc ale chociaż człowiek czuje że nie trzyma dziadostwa w samochodzie :lol:
DSC_6675.JPG
DSC_6675.JPG (557.03 KiB) Przejrzano 3576 razy
Z racji że typowo śruby kolektora po 30 latach są jedną masą ze szpilkami nie podjęliśmy ryzyka (2 nakrętki ruszyły, jedna zaczęła wychodzić ze szpilką) stwierdziłem że trzeba zrobić to jak należy więc domówiłem szpilki kolektora wydechowego oraz podkładki pod nakrętki aby wszystko poszło na świeżo wraz z uszczelnieniem wydechu na którymś łączeniu - mam nadzieję że w zakładzie wydechowym ogarną temat już raz na długi czas i temat ten zejdzie z tapety :D Liczę że uda się to zrobić przed zlotem.

Jaki plan na przyszłość? Odebrać elementy zawieszenia i zwrotnice po renowacji - przerzucenie wszystkiego do samochodu zmieniając oczywiście poduszki zwrotnic, końcówki wahaczy oraz przerzucając amortyzator, sprężyny, piasty oraz osłony - wszystko to na oryginalnych i odpowiednich śrubach :lol:

Oczywiście bardzo ważne będzie również wyśledzenie niepokojącego dźwięku gdyż obawiam się że to grubszy temat a na razie pomysłów brak...
DSC_6599.JPG
DSC_6599.JPG (504.03 KiB) Przejrzano 3576 razy
Mam nadzieję że wóz da rady dotrzeć w końcu na zlot :roll:
3 x
Awatar użytkownika
clarksontop
Posty: 887
Rejestracja: 05 stycznia 2015, 22:28
Lokalizacja: KRA

Re: Volvo 240 91' "RED245"

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: clarksontop »

Podziwiam! Za cierpliwość i wytrwałość w doprowadzaniu auta do stanu idealnego!
1 x
Awatar użytkownika
Maciek4530
Posty: 1419
Rejestracja: 07 listopada 2016, 20:12
Lokalizacja: Zakopane/Kraków

Re: Volvo 240 91' "RED245"

  • Cytuj
  • zaloguj się, by polubić ten post

Post autor: Maciek4530 »

clarksontop pisze:Podziwiam! Za cierpliwość i wytrwałość w doprowadzaniu auta do stanu idealnego!
Dzięki! Do ideału jeszcze pewnie kilka tysięcy złotych jak nie więcej... Fotele w marnym stanie, zawieszenie do złożenia, fuckupy po drodze :D Jeszcze żeby był youngtimerem na weekend a nie daily! Ale cel mam prosty, w pełni sprawny, kompletny i zadbany wóz :D
2 x
ODPOWIEDZ