W grudniu zeszłego roku (29.12) stałem się posiadaczem uroczej niebieskiej cegły z 1986 roku.
Mam już kilka różnych gratów, miałem 2x 126p, po dwóch latach dojeżdżania jednym z nich do pracy, jednego sprzedałem i po negocjacjach, za mniejszą kwotę kupiłem te Volvo.
Chciałem coś starszego, większego, z tylnym napędem.
Kolega podesłał ogłoszenie na marketplace, po jakimś czasie pojechaliśmy go zobaczyć i ... wróciłem nim do domu
Kupiony od handlarza, wcześniej dwóch właścicieli w DE od nowości.
Zdjęcia z ogłoszenia:












Auto blacharsko zdrowe, do poprawek lakierniczych i z kończącym się sprzęgłem.
Po zakupie zrobiłem serwis startowy:
- Pasek wspomagania
Paski alternatora
Rozrząd kpl.
Pompa wody + uszczelki
Simeringi (wał/wałek)
Uszczelki do silnika
Przewody zapłonowe
Świece zapłonowe
Filtr powietrza
Filtr paliwa
Uszczelka miski olejowej
Filtr oleju
Sprzęgło kpl.
Płetwa zderzaka PT
kierunkowskaz lewy
Olej
Płukanka
Pióra wycieraczek






Samochód wzorowo przeszedł przegląd (no dobra - hamulce z tyłu by mogły być lepsze

Przetarcia na fotelu kierowcy zostały naprawione przez znajomego tapicera (kupiłem używaną tylną kanapę, z której zdjąłem materiał, a on zamienił materiał z fotela na zdjęty i wyprany materiał z kanapy.
Pierwsze woskowanie:







Pierwsze wycieczki




i pierwsze zmiany (sprężyny MTS -40 mm oraz felgi HYDRY, które zostały odmalowane i założone wraz z nowymi oponami):


Aktualnie na dekielkach znajdują się już naklejki jak w oryginale, pomalowane bezbarwnym.
Co do dalszych planów, chciałbym w tym roku wykonać lakierowanie, zmienić zębatkę licznika (nie nabija kilometrów) i zobaczymy co dalej...
Póki co auto cieszy mnie niezmiernie, jeżdżę nim codziennie i nawet brak klimy nie przeszkadza.
Pozdrawiam!





