Niedawno przywiozłem z kraju wiatraków i frykadeli, wymarzony budyniowo zawieszony dupowóz
Kupiłem go od pierwszego właściciela który w pierwszym roku użytkowania założył w autoryzowanym serwisie oryginalną instalację LPG Volvo, która widnieje w prospektach 1993. Całość jest w 100% oryginalna bez zbędnych bajerów, jak to w polarze bywa. Najlepsza pod względem całości jest blacharka wraz z mechaniką która naprawdę nie daje żadnych ujemnych znaków pomimo przebiegu 400k km. Samochód wrócił na kołach 1300km, prędkość przelotowa 130km/h, spalanie lpg 11l/100km, zerowe spalanie oleju

Korozji brak, jedynie małe purchy na końcach progów i nadkolach ale jeszcze bez dziur. Z małych wad to cieknie skrzynia prawdopodobnie na uszczelniaczu wałka, oraz tłumik środkowy i rura wydechowa pomiędzy środkowym a tylnym nadaje się do wymiany. Poza tym ktoś walczył z wiązkami w tylnej klapie przez co ucięty jest centralny zamek z bagażnika, za małe otwory, za duży przekrój przewodów, nie mieściły sie więc odcieli. Części do wydechu już zamówiłem, za komplet wraz z obejmami wyszło 137zł. Butla gazowa jest specyficznie zamontowana, ponieważ wycięta jest dziura w podłodze i zajmuję trochę wnęki w bagażniku oraz miejsce pod podwoziem, na szczęści mam dobrego gazownika który podejmie się wymiany butli wraz z wielozaworem i przewodami. Samochód w poniedziałek idzie na 3 dni na wymiane owej butli, poniważ aktualna ma 22lata jest dość mocno skorodowana i nie przejdzie legalizacji. W międzyczasie będzie czas na zapłacenie akcyzy, zrobienie tłumaczeń itp. papierkowej roboty potrzebnej do rejestracji samochodu w PL.
Wnętrze jest naprawdę zadbane, fotele mimo przebiegu nie wyeksploatowane i wygodne, CR608 wraz z 10calowymi głośnikami + kaseta Ich Troje znaleziona w otchłani biurka robią robotę

Po doprowadzeniu do wpełni sprawnej serii, będzie czas na mody tzn:
- ciemne szyby
- sprężyny -40mm
- hydry 16'
